Sandomierskie jabłka walczą o unijny znak jakości
Polecane

Sandomierskie jabłka walczą o unijny znak jakości

Sandomierskie jabłka mogą wkrótce zyskać unijne potwierdzenie swojego regionalnego charakteru. Stowarzyszenie Sandomierski Szlak Jabłkowy złożyło w Brukseli wniosek o rejestrację Chronionego Oznaczenia Geograficznego (ChOG) dla jabłek pochodzących z Sandomierszczyzny.

Procedura jest już zaawansowana. Jak informuje prezes stowarzyszenia Alicja Stępień, w ostatnim czasie do unijnych instytucji przekazywano dodatkowe informacje wymagane w ramach postępowania. Decyzja w sprawie wniosku może zapaść do końca 2026 roku.

Szansa na promocję i lepszą sprzedaż

Uzyskanie ChOG może mieć znaczenie nie tylko wizerunkowe. Zdaniem Alicji Stępień unijne oznaczenie otworzyłoby drogę do pozyskiwania środków na profesjonalną promocję zarówno regionu, jak i produkowanych w nim jabłek.

– Posiadanie takiego oznaczenia otwiera drogę do pozyskiwania dotacji na profesjonalną promocję regionu i sandomierskich jabłek – podkreśla prezes stowarzyszenia.

Działania promocyjne mogłyby być prowadzone przez samą organizację, ale także wspólnie z innymi podmiotami w ramach tworzonych konsorcjów. W założeniu ma to przełożyć się na większą rozpoznawalność produktu, a w konsekwencji także na wzrost sprzedaży i możliwość uzyskania wyższej ceny.

Jabłko z konkretnym adresem

Chronione Oznaczenie Geograficzne jest jednym z unijnych systemów ochrony nazw produktów związanych z konkretnym miejscem pochodzenia. W przypadku sandomierskich jabłek ma ono podkreślać związek owoców z warunkami panującymi na Sandomierszczyźnie.

We wniosku wskazano m.in. na żyzne gleby lessowe, korzystne warunki klimatyczne i większe nasłonecznienie, a także specyficzne walory smakowe i aromatyczne owoców oraz wysoką kulturę produkcji sadowniczej.

To właśnie połączenie cech środowiska naturalnego i wieloletniej tradycji uprawy ma stanowić argument za objęciem nazwy ochroną.

Aż 16 odmian na liście

Wniosek obejmuje szeroką grupę odmian uprawianych na Sandomierszczyźnie. Łącznie wskazano 16 odmian, przy czym w przypadku części z nich uwzględniono również ich sporty.

Na liście znalazły się:

  1. Boskoop
  2. Celeste
  3. Cortland
  4. Elise
  5. Gala i jej sporty
  6. Golden Delicious i sporty
  7. Idared i sporty
  8. Jonagold i sporty
  9. Ligol i sporty
  10. Lobo
  11. Pinova
  12. Piros
  13. Red Boskoop
  14. Rubin
  15. Red Delicious i sporty
  16. Szampion i sporty

Tak szeroki zakres pokazuje, że planowane oznaczenie nie miałoby dotyczyć jednej konkretnej odmiany, lecz jabłek jako produktu silnie związanego z całym regionem.

„Taki znak może pomóc”

Znaczenie inicjatywy podkreśla również Krzysztof Tworek, wójt gminy Obrazów i jednocześnie sadownik. Jego zdaniem w czasach globalnego rynku konsumenci coraz częściej zwracają uwagę na pochodzenie kupowanej żywności.

Regionalne oznaczenie ma ułatwić konsumentowi rozpoznanie produktu i wskazać jego pochodzenie. Dla producentów może natomiast stać się narzędziem wyróżnienia się na coraz bardziej konkurencyjnym rynku.

Jeżeli procedura zakończy się pozytywnie, sandomierskie jabłka dołączą do grona produktów posiadających unijną ochronę, a sama nazwa regionu może stać się ważniejszym elementem ich promocji i sprzedaży.

Teraz pozostaje czekać na decyzję Komisji Europejskiej.

Nie przegap najnowszych wiadomości

icon googleObserwuj nas w Google News

Powiązane artykuły

WARTO PRZECZYTAĆ