Policja bada przyczyny tragicznego zdarzenia, do jakiego doszło późnym wieczorem 3 grudnia w miejscowości Konary (gmina Warka). Jak wyjaśnia nam rzecznik prasowy Komedy Powiatowej Policji w Grójcu, kom. Agnieszka Wójcik, kobieta poniosła śmierć w chłodni z kontrolowaną atmosferą. Nie wiadomo, w jakim celu weszła do komory.

Na miejsce wypadku w pierwszej kolejności dotarły 3 zastępy KP Państwowej Straży Pożarnej w Grójcu, którzy z udziałem odpowiedniego sprzętu zabezpieczyli miejsce zdarzenia, wydostali poszkodowaną i prowadzili czynności ratunkowe. Niestety, kobiety nie udało się uratować. W tej chwili wyjaśniane są okoliczności zdarzenia. Prokuratura ustala, w jakim celu poszkodowana weszła do komory chłodniczej i jaka jest przyczyna śmierci.

KPP w Grójcu apeluje o rozwagę. Przy niskim stężeniu tlenu (3%), a wysokim dwutlenku węgla, w ciągu kilkudziesięciu sekund traci się przytomność, a śmierć następuje po kilku minutach.  Jak informuje nas kom. Wójcik, to nie pierwszy tego typu wypadek na terenie grójecko-wareckim. Zdarzały się podtrucia, ale dochodziło również do zgonów. Często wydaje się, że „uda się” na bezdechu wejść do komory, co bywa zwodnicze. – Apelujemy do osób mających do czynienia z chłodniami z kontrolowaną atmosferą o rozsądek. Jeśli jest taka konieczność, do komory można wchodzić jedynie z maską tlenową – wyjaśnia komisarz.

Tragiczne w skutkach zdarzenie miało również miejsce na początku tego roku w miejscowości Pniewy. Sadownik sprawdzał jakość jabłek w komorze z kontrolowaną atmosferą. Prawdopodobnie wychylił się przez okienko po jabłka, stracił przytomność i w ciągu kilku minut poniósł śmierć.

 

Ostatnie ogłoszenia