Prognozy pogody zmieniają się co chwila diametralnie. Jeszcze w Wielkanocny Poniedziałek zapowiadana była zbliżająca się fala opadów. Według prognoz w kolejny weekend nad Polskę miał nadciągnąć duży front przynoszący kilka dni deszczu. W tej chwili przepowiadane jest, co prawda, znaczne ochłodzenie, jednak opady deszczu mają być mniejsze.

Tymczasem wielkimi krokami zbliża się okres kwitnienia – najistotniejszy etap wegetacji drzew. Na kwaterach Idareda już w Święta można było zaobserwować pierwsze kwitnące kwiaty. Nie padało od początku wiosny i deficyt wody jest ogromny. Deszcz jest bardzo potrzebny, nie ma jednak gwarancji, że opady istotnie zmienią bilans wilgotności gleby podczas kwitnienia, jednak nawet przelotne mżawki mogą je utrudnić.

Taka przekropna pogoda przede wszytskim zniechęca pszczoły do lotów. Front przyniesie również ochłodzenie. Warunki do zapylenia mogą być wyjątkowo niekorzystne. Brak wody sprawia, że znamię słupka kwiatu wysycha zbyt szybko, dlatego jego zdolność recepcji pyłku jest niska.  Deszcz, który wystąpiłby podczas kwitnienia nie będzie już w stanie zmienić stopnia uwodnienia roślin. Może jednak zmyć pyłek z kwiatów.

Deficyt wody to również deficyt azotu. Brak opadów od wiosny sprawił, że jest mała szansa aby wysiane nawozy azotowe rozpuściły się w glebie i zasiliły drzewa. Ilość azotu, jaką drzewa zgromadziły jesienią w częściach zdrewniałych może nie być wystarczająca na proces kwitnienia. A azot, podobnie jak woda, warunkuje skuteczność kwitnienia i zawiązania.

Mniejsza ilość kwiatów, przymrozki, susza – sezon zaczyna się mało optymistycznie.  

 

Najnowsze komentarze

Ostatnie ogłoszenia