Jak pomóc sadownikom? Dotacje, kredyty, zapomogi? A może zamiast dawać, nie zabierać? Jaki wpływ mają koszty transportu na końcową cenę jabłek? Ile podatków zawiera się w cenie paliwa?

O tym, że eksport jest jedyną szansą dla polskich producentów żywności słyszymy co dzień, na każdym kroku. Rzecz jasna, jest to kwestia niepodważana. W między czasie pojawiają hasła o konieczności zwiększania jakości, też bardzo istotne i prawdziwe. Warto jednak przez chwilę zastanowić się, jakie czynniki istotnie ograniczają opłacalność produkcji. Być może do sprawy trzeba podejść bardziej kompleksowo i zająć się „szczegółami”, które po cichu zabierają zyski?

Polska produkcja jabłek stoi eksportem. Od wielu lat produkujemy około 2 mln ton jabłek deserowych, lecz tylko o 700 tys. ton trafia na rynek wewnętrzny, reszta to eksport. Jabłka, jak większość produktów rolnych, to towary masowe, czyli niska wartość w stosunku do ogólnej masy (w przeciwieństwie do produktów wysokiej technologii, gdzie niewielkie przedmioty mają wielką wartość). Konsekwencją tego jest wysoki koszt transportu. Bardzo dobrze to widać obecnie, gdy kontener jabłek można kupić już za 5000 euro i tyle samo kosztuje jego przesłanie odrobinę dalej niż do Egiptu.

O cenie jabłek raczej nie możemy decydować, jest ona kształtowana przez rynek globalny. Konkurencja na tym rynku jest ogromna i generalnie wygrywa ten, kto może je zaoferować taniej. Przy transporcie na tak odległe rynki koszt dostarczenia jabłek jest bardzo znaczny w stosunku do ich wartości.

Oczywiście największym kosztem transportu jest paliwo. Na cenę paliwa w naszym kraju największy wpływ ma Państwo. Obecnie około 60% ceny diesla to podatki i udział ten rośnie, bo kolejne rządy radośnie zwiększają opodatkowanie. Dziś dostawa jabłek do Pragi w Czechach kosztuje około 700 eur/20 ton, z czego 120 euro to podatki zawarte w cenie paliwa zużytego na pokonanie tej trasy (około 200 litrów paliwa). Im dłuższa trasa, tym udział tego podatku rośnie. Przy wysokiej konkurencji i tak małomarkowym towarze jakim są jabłka jeszcze długo cena będzie miała decydujące znaczenie. Często te różnice cenowe są naprawdę minimalne, lecz to one decydują czy nabywca zamówi towar z Polski czy z Węgier. Wydaje się, że zmniejszenie opodatkowania paliwa może dać istotny impuls do zwiększenia wolumenu i rentowości polskiego eksportu jabłek.

Oczywiście olej napędowy jest też używany nie tylko do transportu jabłek, ale też w toku ich produkcji jako paliwo do traktorów. W intensywnym sadownictwie w ciągu sezonu zużywa się około 200 l/ha diesla, przy obecnych cenach to około 1000 zł/ha rocznie. Rząd, zdając sobie sprawę z absurdu pobierania akcyzy od diesla, która z założenia ma niwelować koszty degradacji dróg przez pojazdy, zwraca rolnikom akcyzę za 100 l/ha, ponieważ traktory rzadko jeżdżą po drogach. Jednak pozostałe podatki oraz wszystkie od nadwyżki ponad 100 litrów trzeba już w pełni zapłacić.

 

Najnowsze komentarze

Ostatnie ogłoszenia