Zbiór na zielono – czyli jak sobie zaszkodzić
Zbyt wcześnie zerwane owoce mogą nie tylko zniechęcić potencjalnych kupców do kolejnych zakupów, ale także wpłynąć na obniżkę cen. Chociaż takie jaskółki pojawiają się co roku, wysokie stawki za pierwsze owoce szczególnie w tym sezonie zachęcają niektórych producentów do przyspieszania zbiorów…
W tej historii nie ma mowy o solidarności. Ten producent, który sprzeda niedojrzałe owoce, prawdopodobnie osiągnie jednorazowy zysk. Jednak straci cała reszta. Skutkiem jest chociażby spadająca cena śliwki. Winna nie jest tu nadmierna podaż, a przyspieszone zbiory.
Taktyka jest niezwykle prosta. Trzeba zerwać daną odmianę na zielono, zbyt wcześnie – wtedy, kiedy cena jest wysoka, bo na rynku mało jest jeszcze towaru. Niestety, sadownicy, o których mowa wyżej, nie zdają sobie sprawy, że takim działaniem przykładają rękę do obniżki cen, której tak się obawiają.
Krytycy takiego działania widzą jego bezcelowość. Zwiększając podaż niedojrzałymi śliwkami sadownicy po pierwsze przyczyniają się do spadku ceny, a po drugie działają na swoją niekorzyść. Klient detaliczny kupując niedojrzałe owoce, nie pozna ich bogactwa smaku, nie wróci po nie kolejny raz i tym sposobem zmniejszy się popyt. Kupiec hurtowy kupi mniejszą ilość.
To błędne koło trwa od lat. Co roku na punktach skupu mamy do czynienia z Łutówką rwaną na czerwono. Wydawać by się mogło, że ocena takiego zachowania jest jednoznaczna. Niestety, jak pokazuje obecna sytuacja z pierwszymi śliwkami, nie dla wszystkich.
Nie przegap najnowszych wiadomości
Sadownicy polują
-
Uszkodził kilkanaście ambon myśliwskich. Usłyszał zarzuty
Siedem zarzutów dotyczących uszkodzenia mienia i narażenia osoby na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty...
-
Sadownicy polują: Polscy myśliwi padają ofiarą agresji?
Taka teza pojawia się w artykule pt. „O agresji wobec myśliwych” autorstwa prof. dr hab. Dariusza...
-
Sadownicy polują: Czy godzi się zabijać zwierzęta dla trofeów?
Stosunek większości Polaków do zabijania dzikich zwierząt przez myśliwych jest taki, że działanie to...
Najnowsze artykuły
- Sady po przymrozkach: ochrona, nawożenie i strategia na kolejne dni
- Trzeci sezon z rzędu przymrozki pustoszą polskie sady. Straty sięgają nawet 100%
- Protest rolniczy czy wykroczenie? Kontrowersyjny wyrok w Zambrowie
- Trzecia noc z przymrozkami. Nawet -8°C przy gruncie tej nocy
- Stosowanie giberelin GA4+7 na drzewach ziarnkowych po przymrozkach
- Gdy liczy się skuteczność i bezpieczeństwo zapylaczy - który acetymipryd do ochrony okołokwitnieniowej?
- Tragedia. Mróz zakończył zbiory w kwietniu


Komentarze
Tak mawia mój sumsiad i rwie wiśnie na zielono
Walka z tym to walka z wiatrakami, my w kwestii śliwek sobie odpuściliśmy i w związku ze zmniejszaniem się popytu (ile razy konsument da się oszukać na zielone g. ) stopniowo karczujemy śliwy deserowe.
Tak na marginesie, świetną karą dla "sadownika" sprzedającego taki badziew jak i dla sklepikarza kupującego to coś , byłby nakaz zeżarcia kilograma tej zieleniny i popicia wodą ...