Kto zajmuje najlepsze miejsca na Broniszach?
O ile często informujemy, jak wygląda handel na rynku hurtowym Bronisze, o tyle rzadko mówi się o problemach związanych z samym działaniem rynku. Warto czasem spojrzeć na pewne zagadnienia „od kuchni”. Jednym z tych problemów jest zajmowanie miejsc przez handlarzy. Problem często poruszany przez sadowników, szczególnie w roku, kiedy miejsc brakuje.
W okresie letnim przerwa w pracy rynku trwa od 10:00 rano do 20:00 wieczorem. To nad czym sadownicy ubolewają, to zajmowanie miejsc przez handlarzy zwanych „drugą ręką”. Stojąc przed otwarciem rynku jako pierwsi w kolejce wjeżdżamy w alejkę z owocami pestkowymi, a tam… właśnie rozstawia się 15 – 20 handlarzy. Stoją rzecz jasna na najlepszych miejscach.
Sadownicy nie do końca pozytywnie patrzą na taki proceder. Mówią otwarcie o równych i równiejszych. Według nich odbiorcy, którzy decydują się kupować towar z drugiej ręki, zazwyczaj droższy, z pewnością znajdą stoisko nawet, jeśli nie będzie znajdowało się na najlepszym miejscu placu.
Rozwiązaniem mogłaby być osobna strefa dla sprzedających z „drugiej ręki”.
Drugim zakaz postoju na parkingu za halą giełdy kwiatowej. Idąc dalej tą metodą, według sadowników, handlarze mieli by w sobotę przejeżdżać przez główną bramę i zajmować miejsca tak samo jak sadownicy.
Problem jest faktem, skutecznego rozwiązania jak na razie brak. Co o tym myślicie?
Nie przegap najnowszych wiadomości
Sadownicy polują
-
Uszkodził kilkanaście ambon myśliwskich. Usłyszał zarzuty
Siedem zarzutów dotyczących uszkodzenia mienia i narażenia osoby na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty...
-
Sadownicy polują: Polscy myśliwi padają ofiarą agresji?
Taka teza pojawia się w artykule pt. „O agresji wobec myśliwych” autorstwa prof. dr hab. Dariusza...
-
Sadownicy polują: Czy godzi się zabijać zwierzęta dla trofeów?
Stosunek większości Polaków do zabijania dzikich zwierząt przez myśliwych jest taki, że działanie to...
Najnowsze artykuły
- Przed upałami: Jak chłodzić rośliny i stymulować fotosyntezę?
- Jędrne jabłka bez chorób przechowalniczych
- Afera z nawozami. Magazynierzy sprzedawali „na lewo”, strata ponad pół miliona złotych
- Polskie czy importowane? Oznaczenia czereśni pod kontrolą
- 35°C na termometrach. Koniec czerwca przyniesie skrajne temperatury
- Nielegalne przepakowywanie importowanych owoców? Sadownicy żądają działań służb
- Ceny malin nie do przyjęcia. Plantatorzy grożą protestami


Komentarze
Jeśli jesteś często i masz dobry towar zawsze zostaniesz znaleziony i kupią od ciebie bo lipy nie robisz...
Praktykuje to od lat ale nie z jablkiem
gdzie sanepid i inspekcja handlowa?