O ile często informujemy, jak wygląda handel na rynku hurtowym Bronisze, o tyle rzadko mówi się o problemach związanych z samym działaniem rynku. Warto czasem spojrzeć na pewne zagadnienia „od kuchni”. Jednym z tych problemów jest zajmowanie miejsc przez handlarzy. Problem często poruszany przez sadowników, szczególnie w roku, kiedy miejsc brakuje.

W okresie letnim przerwa w pracy rynku trwa od 10:00 rano do 20:00 wieczorem. To nad czym sadownicy ubolewają, to zajmowanie miejsc przez handlarzy zwanych „drugą ręką”. Stojąc przed otwarciem rynku jako pierwsi w kolejce wjeżdżamy w alejkę z owocami pestkowymi, a tam… właśnie rozstawia się 15 – 20 handlarzy. Stoją rzecz jasna na najlepszych miejscach.

Sadownicy nie do końca pozytywnie patrzą na taki proceder. Mówią otwarcie o równych i równiejszych. Według nich odbiorcy, którzy decydują się kupować towar z drugiej ręki, zazwyczaj droższy, z pewnością znajdą stoisko nawet, jeśli nie będzie znajdowało się na najlepszym miejscu placu.

Rozwiązaniem mogłaby być osobna strefa dla sprzedających z „drugiej ręki”.

Drugim zakaz postoju na parkingu za halą giełdy kwiatowej. Idąc dalej tą metodą, według sadowników, handlarze mieli by w sobotę przejeżdżać przez główną bramę i zajmować miejsca tak samo jak sadownicy.

Problem jest faktem, skutecznego rozwiązania jak na razie brak. Co o tym myślicie?

Najnowsze komentarze

Ostatnie ogłoszenia

Sadownicy polują