Co jest największym problemem polskiego sadownictwa? Czy jest to niewypłacalność firm handlowych? A może wina leży po stronie samych sadowników? 

Niestety przeciętny polski sadownik nie ma pojęcia o handlu jabłkami, nie wie jaka jest cena jabłek w Holandii, Belgii czy we Włoszech. Nie ma rozeznania czy cena, którą oferują mu pośrednicy jest adekwatna do sytuacji rynkowej, ponieważ nie orientuje się w sytuacji i to jest duży problem.

Po zbiorach pojawiło się wiele ofert zakupów mutacji Jonagoldów (Red Jonaprince'a czy Jonagoreda) prosto z drzewa z Holandii, Belgii, Niemiec. Podczas gdy polscy pośrednicy oferowali za te same jabłka 1,30-1,40 zł/kg na sortowanie, zachodnie firmy kupowały Princa w cenie 1,70-1,80 na wagę w skrzyni. Różnica jest ogromna, jednak niewielu sadowników sprzedało jabłka w takiej dobrej cenie, dlaczego? Co było przyczyną? Zapraszamy do obejrzenia komentarza sadowniczego:

Najnowsze komentarze

Projekt strony www Sitte.pl Lublin

No Internet Connection