Jak pozyskać tanio nawozy?

Podwyżki cen nawozów jakie dotknęły rolnictwo w obecnym sezonie, a także deficyty plonów jakie to może spowodować, są naprawdę poważnym globalnym problemem. Poszczególne kraje blokują handel zbożami, dla Bliskiego Wschodu prorokuje się kolejną rewolucję społeczną, a wszyscy szykujemy się na potężną drożyznę. Co więc zrobić, aby nawozy były tańsze i ceny żywności nie wywróciły naszej cywilizacji do góry nogami? Można wykorzystać ludzki mocz.

Może to brzmi śmiesznie, ale naprawdę takie badania są na świecie prowadzone i ludzki mocz się zbiera, aby nawozić nim pola. Na razie testowo, bo nawozy z niego nie zostały dopuszczone do użytku powszechnego.  Jednak cena uzyskanych z moczu składników pokarmowych jest nieporównywalnie mniejsza niż tych z nawozów sztucznych, a i obciążenie dla środowiska też jest radykalnie niższe.

Instytut Rich Earth z USA prowadzi takie badania już od ponad 10 lat i z powodzeniem wykorzystuje mocz jako nawóz na polach uprawnych. Pozyskuje go poprzez wypożyczalnie przenośnych toalet na różnorakie imprezy. Wątpliwości budzą leki jakie ludzie przyjmują i ich pozostałości w moczu, ale dotychczasowe badania wskazują, że ślady farmaceutyków wykrywane w roślinach mają marginalne wielkości i nie powinny być przeszkodą w nawożeniu moczem roślin. Podobne sugestie wypowiadają przedstawiciele francuskiego programu badawczego OCAPI, którzy widzą w moczu dobre źródło azotu, fosforu czy potasu. Pozyskiwanie składników odżywczych z mniej oczywistych ich źródeł to już na świecie wyraźny trend. Dotychczas wyraźnym hamulcem były niskie ceny alternatywnych nawozów sztucznych, lecz skoro te ostatnie znacząco wzrosły, to naukowcy dostali potężny bodziec do poszukiwań. Jeszcze trochę minie nim faktycznie będziemy używać nawozów opartych na ludzkim moczu, jednak jest to obiecujący kierunek, bo pozwala zagospodarować jednocześnie nieczystości, które są olbrzymim obciążeniem dla dużych skupisk ludności, ale też daje realne wsparcie w produkcji żywności.

Specjaliści od światowego handlu wieszczą nam deglobalizację i rozpad łańcuchów dostaw, więc kraje będą intensywnie dążyły do znalezienia takich rozwiązań, które będą pozwalały na zamknięcie cyklów produkcyjnych w niewielkich granicach geograficznych. Także idee i pomysłu zagospodarowania wszelkich odpadów są aktualnie na topie, a jeśli do tego jeszcze da się obniżyć koszty produkcji żywności, to już w ogóle można takie projekty badawcze uznać za priorytetowe. Zobaczymy jak długo jeszcze będziemy musieli poczekać na pierwsze nawozy komercyjne oparte na moczu.

Powiązane artykuły

X