Globalna produkcja borówki przyspiesza. Kto zarobi na rosnącym rynku?
Ponad 2,15 mln ton borówek wyprodukowano na świecie w 2024 r., a do 2028 r. globalna produkcja może przekroczyć 3,2 mln ton. Jednocześnie powierzchnia uprawy w ciągu niespełna dekady wzrosła ponaddwukrotnie. Borówka pozostaje jednym z najbardziej globalnych produktów świeżych, ale wzrost podaży zmienia reguły gry. Według International Blueberry Organization coraz większa część wartości rynku budowana jest przez owoce premium. Dla producentów oznacza to, że sama wysoka wydajność może już nie wystarczyć – coraz ważniejsze są jakość, smak, jędrność, shelf-life oraz termin podaży.
Dane przedstawione przez Mario Stetę, przewodniczącego International Blueberry Organization (IBO), podczas Macfrut 2026 pokazują skalę zmian zachodzących na światowym rynku. Borówka stała się jednym z nielicznych świeżych, nietrwałych produktów rolnych funkcjonujących w prawdziwie globalnym systemie produkcji i handlu.
Ponad 282 tys. ha borówki
Według IBO globalny areał borówki uprawnej zwiększył się z około 129,8 tys. ha w 2015 r. do 282,2 tys. ha w 2024 r., czyli o 117,5%. Tylko pomiędzy 2023 a 2024 r. powierzchnia wzrosła o 5,9%. Produkcja jest dziś rozłożona pomiędzy kilka kontynentów. W 2024 r. 41,6% światowego areału przypadało na obie Ameryki, 37,7% na Azję i region Pacyfiku, a 20,7% na EMEA – Europę, Bliski Wschód i Afrykę. Efektem rozwoju nowych regionów i postępu odmianowego jest coraz dłuższy kalendarz podaży, a w praktyce – niemal całoroczna obecność borówki na rynku.
Produkcja przekroczy 3 mln ton?
W 2024 r. światowa produkcja borówki uprawnej została oszacowana na około 2,151 mln ton. Z tej ilości 1,674 mln ton, czyli 78%, trafiło na rynek świeży, a około 477 tys. ton – 22% – do przetwórstwa. To jednak nie koniec wzrostu. Według prognozy IBO w 2028 r. produkcja może osiągnąć 3,208 mln ton. W porównaniu z 2024 r. oznaczałoby to wzrost o 49% w Azji i regionie Pacyfiku, 43% w obu Amerykach oraz 31% w EMEA. W ciągu zaledwie czterech lat na rynek może więc trafiać ponad milion ton borówek więcej. Pytanie brzmi: czy konsumpcja będzie rosła równie szybko?
Chiny liderem, Polska w światowej dziesiątce
Dziesięć największych krajów odpowiada za niemal 90% globalnej produkcji. Na pierwszym miejscu w 2024 r. znalazły się Chiny z produkcją około 686 tys. ton. Kolejne pozycje zajęły Stany Zjednoczone i Peru. W pierwszej dziesiątce są także Chile, Hiszpania, Maroko, Meksyk, Kanada, Polska oraz RPA. Według danych IBO produkcja w Polsce wyniosła około 66 tys. ton.
Szczególną pozycję zajmuje Peru, które według IBO odpowiada już za około jedną trzecią światowej produkcji świeżej borówki. Zaburzenia podaży z tego kraju mogą więc szybko wpływać na sytuację na wielu rynkach.

fot. Karol Kucharski
Ceny wysokie, ale coraz bardziej zmienne
W 2024 r. średnie ceny w globalnym handlu importowym pozostawały nieco poniżej 7 USD/kg, czyli na jednym z najwyższych poziomów ostatniej dekady. Średnia wyniosła około 6,87 USD/kg, ale różnice regionalne były znaczne. W Azji i regionie Pacyfiku było to 8,96 USD/kg, w obu Amerykach 6,61 USD/kg, a w EMEA 6,70 USD/kg. Ważny pozostaje termin podaży. Jesienią 2024 r., przy opóźnieniach dostaw z Peru, ceny gwałtownie wzrosły, przekraczając w październiku 9 USD/kg.
Europa i Bliski Wschód mają rosnąć najszybciej
Rosnąca produkcja potrzebuje nowych konsumentów. IBO zakłada, że w latach 2026–2030 europejski rynek borówki będzie zwiększał się średnio o 8,9% rocznie, m.in. dzięki rosnącej konsumpcji w Europie Południowej i Wschodniej. Jeszcze większą dynamikę przewiduje się na Bliskim Wschodzie – 21,9% rocznie do 2030 r. Import pozostanie tam ważnym źródłem owoców, choć równocześnie rozwija się produkcja m.in. w ZEA, Egipcie i Turcji. Polska jest przy tym nie tylko producentem. W 2024 r. znalazła się także w pierwszej dziesiątce importerów świeżej borówki – import wyniósł około 25,4 tys. ton, wobec 18,2 tys. ton rok wcześniej.
Rynek dzieli się na premium i standard
To prawdopodobnie najważniejszy trend z punktu widzenia plantatorów. Według IBO duża część wzrostu wartości branży pochodzi z segmentu premium, ponieważ konsumenci są skłonni więcej zapłacić za owoce wysokiej jakości. Liczą się przede wszystkim smak, jędrność, trwałość pozbiorcza, powtarzalność i wygoda konsumpcji. Jednocześnie odbiorcy zwracają uwagę na sposób pakowania, wykorzystanie wody, pestycydy, bioróżnorodność, bezpieczeństwo żywności i warunki pracy.
IBO mówi już o dwóch poziomach rynku i cen: premium oraz standard. Postęp genetyczny i rozwój nowych regionów umożliwiają niemal całoroczną podaż owoców wysokiej jakości, ale równocześnie zwiększają presję konkurencyjną. Dobrym przykładem jest Maroko, gdzie areał zwiększył się z 959 ha w 2015 r. do 4829 ha w 2024 r. IBO podaje tam średni plon na poziomie ponad 18,3 t/ha.

fot. Karol Kucharski
Co to oznacza dla polskiego plantatora?
IBO zwraca uwagę na ograniczenia, z którymi branża będzie mierzyła się coraz mocniej: dostępność wody, pracowników oraz odpowiednich warunków klimatycznych. Jednocześnie ostrzega, że wzrost produkcji może w pewnym momencie przewyższyć tempo wzrostu konsumpcji, wywierając presję na ceny. Dla polskich gospodarstw oznacza to zmianę sposobu myślenia o rozwoju plantacji. Pytanie nie powinno już brzmieć wyłącznie: ile borówki można wyprodukować?
Coraz ważniejsze staje się: jaką borówkę, dla jakiego odbiorcy, w jakim terminie i przy jakich kosztach można produkować z zyskiem? Globalna podaż będzie rosła, nowe regiony będą wchodziły na rynek, a sieci handlowe zyskają większy wybór dostawców. Przewagę coraz częściej będzie więc budował nie sam wolumen, ale odmiana, smak, kaliber, jędrność, shelf-life, powtarzalność partii oraz właściwe okno sprzedaży.
IBO podsumowuje sytuację branży jednoznacznie: łatwe czasy są za nami, a konkurencja będzie się nasilać. Rynek borówki nadal ma potencjał wzrostu, ale coraz wyraźniej będzie premiował jakość, za którą konsument jest gotowy zapłacić więcej.
Dr Dorota Łabanowska-Bury
Opracowano na podstawie prezentacji „Blueberry Market & Trends. Global Expansion: Blueberries as a Cross-Border Market Opportunity”, przedstawionej przez Mario Stetę, przewodniczącego International Blueberry Organization, podczas Macfrut 2026.
Nie przegap najnowszych wiadomości
Sadownicy polują
-
Uszkodził kilkanaście ambon myśliwskich. Usłyszał zarzuty
Siedem zarzutów dotyczących uszkodzenia mienia i narażenia osoby na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty...
-
Sadownicy polują: Polscy myśliwi padają ofiarą agresji?
Taka teza pojawia się w artykule pt. „O agresji wobec myśliwych” autorstwa prof. dr hab. Dariusza...
-
Sadownicy polują: Czy godzi się zabijać zwierzęta dla trofeów?
Stosunek większości Polaków do zabijania dzikich zwierząt przez myśliwych jest taki, że działanie to...
Najnowsze artykuły
- Gruzja wznowiła program dopłat do jabłek przemysłowych
- Czy substancje humusowe mogą ograniczyć zużycie nawozów mineralnych?
- Pogoda na weekend. 19°C w dzień, a nocą możliwe przymrozki
- ZSRP staje w obronie Maliszewskiego. „To próba osłabienia pozycji sadowników”
- Dopłaty do paliwa: KRIR chce zmiany zasad i więcej czasu dla rolników
- Bez zapylaczy nie będzie plonu. Co sadownik może zrobić dla pszczół?
- Gala, Prince i Golden poszukiwane. Kupujący szukają jabłek na eksport

