– Zakaz przywozu produktów z Europy i Stanów Zjednoczonych, wprowadzony przez Rosję w 2014 roku uderzył w najbiedniejszych obywateli. Około 14 milionów Rosjan jest niedożywionych, a według ekomistów z RANEPA sytuację może poprawić jedynie złagodzenie rosyjskich sankcji – informuje forbes.ru.

RANEPA – Russian Presidential Academy of National Economy and Public prowadząca monitoring bezpieczeństwa żywności w Rosji w latach 2014-2018 wykazała, że jakość żywienia najbiedniejszej grupy ludności uległa znacznemu pogorszeniu. Według ekonomistów, rosyjskie władze muszą rozluźnić embargo, aby umożliwić ludności zaopatrzenie się w żywność i poprawić sytuację w zakresie bezpieczeństwa żywnościowego w Rosji.

Embargo na żywność uderzyło przede wszystkim w najbiedniejszą grupę społeczeństwa, wyjaśniają ekonomiści. Według Rosstat (rosyjski urząd statystyczny) udział wydatków na żywność w najbiedniejszych rodzinach wzrósł z 48,2% w 2013 do 53,3% w 2017 roku. Zdaniem analityków jeśli wydatki na żywność  stanowią ponad połowę budżetu rodzinnego jest to poziom krytyczny. Z analizy wynika, że jedna czwarta ludności w Rosji znajduje się w tej grupie. Jest to około 14 milionów ludzi. – Władze muszą pilnie zastanowić się, jak ich wspierać  – twierdzi RANEPA.

W niektórych regionach problem osiąga katastrofalne rozmiary. Według Rosstat, w 2017 roku w Inguszetii 81% ludności wydało ponad połowę swojego budżetu na żywność, a w Dagestanie 68%.

 

Źródło: forbes

 

Najnowsze komentarze

Ostatnie ogłoszenia