fot. tv2nord

 

Kilka dni temu jeden z duńskich portali opublikował zdjęcia jabłek deserowych wysypanych na pole. Owoców nie opłacało się sprzedawać. 

– Jeszcze niedawno w gminie Aalestrup w Danii produkcję prowadziło 25 sadowników. Obecnie został już tylko jeden – Finn Brix-Mikkelsen, który ma już 78 lat – podaje tv2nord.

Dla sadownika miniony sezon również był trudny. Ostatnie 18 ton jabłek zmuszony był wysypać na pole jako naturalny nawóz. Ceny jabłek są tak niskie, że nie opłaca się ich sprzedawać. Jak zauważa w rozmowie z duńskim serwisem, trudno konkurować z innymi europejskimi producentami, chociażby Polską i Hiszpanią, bo oba kraje mają niższe koszty produkcji.

W artykule pojawia się informacja, że obecnie dwa z trzech jabłek w duńskich supermarketach pochodzą z importu. Dzieje się tak pomimo prób nakłaniania  marketów do sprzedaży owoców od rodzimych producentów.

W mediach społecznościowych niedawno krążyło również zdjęcie belgijskich gruszek usypanych w pryzmy – owoców nie opłacało się przechowywać z powodu niskich cen. Kiedy zdjęcia pokazały również polskie serwisy informacyjne, wywiązała się niemała dyskusja. Zdaniem niektórych komentujących, polscy sadownicy mają własne, niemałe problemy, stąd takie wiadomości są dla nich mało znaczące.

Warto jednak przyglądać się takim doniesieniom i wyciągać wnioski. 

 

Źródło: tv2nord

Najnowsze komentarze

Ostatnie ogłoszenia