fot. emmenews.com

 

Włoscy producenci owoców protestują.  Ceny, które otrzymują za owoce są śmiesznie niskie w porównaniu do tych, które muszą płacić konsumenci. Za brzoskwinie i nektarynki w sklepie trzeba zapłacić średnio 4 euro za kilogram, rolnik otrzymuje z tego kilkanaście eurocentów. Problem wysokich marży bardzo znajomy...

21 czerwca protestowali producenci owoców z regionu Basilicata we Włoszech. Sznur ciągników o długości dwóch kilometrów przejechał przez największe miejscowości, aż do Scanzano Jonico, gdzie delegacja rolników została przyjęta przez przedstawicieli tamtejszych władz.   

Gospodarstwa są w bardzo trudnej sytuacji. Jak napisało w notatce stowarzyszenie organizujące protest, dramatycznej sytuacji winne są niskie ceny, które w porównaniu do ostatecznych cen dla konsumentów są śmiesznie niskie. Dotyczy to brzoskwini, nektaryn , moreli i truskawek. Sytuację pogarsza fakt, że uprawy są w tym sezonie nękane przez klęski żywiołowe, które od 12 maja pod postacią gradobić i ulewnych deszczy niszczą plantacje.

– Nasze gospodarstwa zawsze przestrzegały przepisów dotyczących bezpieczeństwa i poszanowania środowiska – podkreślają rolnicy. Owoce są produkowane według ścisłych norm Organic, Integrated, Globalgap itp. i wymagają dużych nakładów.  Dotyczy to również odmian licencyjnych, które nadal podlegają opłatom, gwarantując godną pozazdroszczenia produkcję w całym basenie Morza Śródziemnego.  Wbrew staraniom i ponoszonym kosztom dochód jest zbyt mały, aby pokrywał nakłady. 

Rolnicy z Basilicata  apelują do innych regionów, takich jak Apulia, Wenecja Euganejska, Sardynia, Emilia Romagna, aby również podjęły walkę o przetrwanie.

– Nie możemy dłużej czekać i umrzeć bez nadziei – podsumowują rolnicy. Domagają się reakcji ze strony władz i specjalnych działań w sprawie kryzysu, w tym rozmów na temat podatków, które muszą płacić.

 

Źródło: sassilive.it, fot. emmenews.com

 

Najnowsze komentarze

Ostatnie ogłoszenia