Chociaż o cenach dyskutuje się co roku, w tym sezonie temat ten jest szczególnie gorący. To efekt anomalii pogodowych, które od wiosny dręczą europejskich producentów. W kontekście znaczącego zmniejszenia produkcji, oczekiwane są wyższe ceny, co nie zawsze ma pokrycie z rzeczywistością. Zdaniem wielu dzieje się tak za sprawą zmowy cenowej. Trudno obok tych oskarżeń przejść obojętnie patrząc na to, co się dzieje w Serbii.

Po słownych protestach dotyczących niezrozumiale niskich cen serbskich wiśni, tym razem głos zabierają tamtejsi producenci malin. Chociaż majowy śnieg i dalszy niekorzystny przebieg pogody zredukował produkcję serbskich malin o 80 %, ceny skupu są bardzo niskie.

Przewodniczący serbskiego Stowarzyszenia Producentów Malin i Jeżyn, Dobrivoje Radovic, przekazał, że podjęto decyzję o zablokowaniu mroźni i rozpoczęciu strajku, jeśli rząd nie odwoła w ciągu trzech dni ze stanowiska obecnego Ministra Handlu, Rasim Ljajica.

Zdaniem tamtejszych producentów, cena rynkowa, 140 dinarów (5,10 zł/kg), jest efektem zmowy cenowej. Trudne warunki pogodowe spowodowały, że na plantacjach została ¼ malin. Rzecz jasna, w sklepach te same maliny sprzedawane są po astronomicznych cenach – 136 dinarów (5,00 zł/kg) za 125 gramów. Poza tym, Ministerstwo Rolnictwa ustaliło cenę minimalną dla malin na poziomie 173 dinarów za kilogram (6,35 zł/kg) bez kosztów transportu. Przedstawiciel serbskich producentów malin zapowiada, że jeżeli państwo nie zainterweniuje,  produkcja malin i jeżyn będzie wygaszana. 

Ogromne, bo niemalże 80-cio procentowe straty w produkcji serbskich malin i wiśni skutkują niezrozumiale niskimi cenami. Patrząc na nasz rynek, pomimo wcześniejszych informacji ze strony przetwórców o ogromnych zapasach, popyt wygrywa i ceny sukcesywnie rosną. Za maliny producenci dostaną już 6zł/kg a za wiśnie na mrożenie 2,70 zł/kg.

 

Przeczytaj także: Co robią serbskie władze by pomóc w walce o lepsze ceny?

 

fot.pixabay

Najnowsze komentarze