Źródło: Yakanak News

 

Ogromne pożary australijskiego buszu, dotarły także do Nowej Południowej Walii, gdzie uprawia się jabłka. Sadownicy z miejscowości Batlow, australijskiej stolicy jabłek,powoli szacują szkody.

W miejscowości funkcjonuje między innymi 75- hektarowe gospodarstwo Montague Fresh. Ogromny, sobotni pożar u podnóży pobliskich gór, przyniósł nad okolice ogromne ilości popiołu, które pokryły, nieruchomości, maszyny i sady. Dyrektor firmy z ulgą komentuje, że tylko mały procent sadów został zniszczony. Szacuje, że z ponad 200 000 jabłoni, zniszczeniu uległo około 5000.

Na razie nie padły żadne konkretne liczby. Firma będzie współpracować z lokalnymi sadownikami w szacowaniu i likwidowaniu strat. Producenci komentują, że pożary będą miały wpływ na tegoroczną podaż jabłek. Jednak jak twierdzą, nie zabraknie krajowych jabłek na australijskim rynku.

Inny sadownik z okolicy, Brad Harvey, gospodaruje na 42 hektarach sadu jabłoniowego. Po sobotnim pożarze, 12 hektarów sadu spłonęło, pozostałe 30 hektarów i nieruchomości na szczęście ocalało. 

Australia produkuje rocznie około 300 000 ton jabłek. Szalejące pożary na pewno zmniejszą tegoroczne, zbliżające się zbiory. Ciężko jednak mówić o jakichkolwiek dokładnych liczbach, ponieważ pożary nadal szaleją. Ponadto, jakiś wpływ na owoce zapewne będą miały nieco zmienione przez pożary warunki atmosferyczne w okresie dojrzewania owoców. Do zbiorów pozostało nieco ponad miesiąc.

Najnowsze komentarze

Ostatnie ogłoszenia

Projekt strony www Sitte.pl Lublin