Epidemia koronawirusa obnażyła poważny problem europejskiej produkcji owoców. Zamknięcie lokali gastronomicznych, załamanie koniunktury gospodarczej, bezzasadny lęk konsumentów przed zakupem owoców miękkich jako potencjalnego źródła patogenów oraz inne czynniki przyczyniły się do spadku popytu.

Nadmiar nie sprzedanych owoców szybko zapełnił dostępne zaplecze chłodnicze i brakło miejsca do przechowywania kolejnych partii owoców. Pełne były nie tylko chłodnie własne w gospodarstwach sadowniczych, ale również chłodnie firm specjalizujących się w przechowywaniu owoców.

Wielu producentów zostało postawionych w dramatycznej sytuacji, w której zmuszeni byli do utylizacji owoców, które zostały już zebrane. Nie otrzymali w ten sposób pieniędzy za wyprodukowany towar, a ponieśli koszty zbioru. Na najbliższy kwartał przewiduje się poważne utrudnienia w skupie owoców z przeznaczeniem na mrożenie. W pierwszej kolejności sprzedawane będą i eksportowane zgromadzone dotychczas w chłodniach zapasy.  

Według przedstawiciela międzynarodowej firmy logistycznej Lineage Logistics ponad 90% mocy chłodniczych w Europie jest już zaangażowanych. Bardzo źle sytuacja wygląda w Wielkiej Brytanii, w której prawie nie było zamrażarek. Przywrócenie popytu i normalizacja łańcuchów dostaw pomogą rozwiązać problem magazynowania, jednak potrzeba na to czasu.

Najnowsze komentarze

Projekt strony www Sitte.pl Lublin

No Internet Connection