– Poza truskawką i borówką pozostałe gatunki owoców nie miały zadowalających cen i niestety bardzo prawdopodobne, że w przyszłych latach również w ich przypadku nastąpi pogorszenie opłacalności – zauważył dr Janusz Andziak, prezes Stowarzyszenia Plantatorów Truskawek podczas swojego wystąpienia podczas VII Konferencji Sadowniczej w Chynowie.

Zdaniem dr Andziaka, jeżeli uprawa jabłek stanie się nieopłacalna lub wprowadzi się dopłaty do karczowania starych sadów, może okazać się, że sadownicy przebranżowią się i podejmą uprawę borówki lub truskawki. – Jeżeli w niedługim czasie sadownicy będą się ratować i posadzą truskawki myślę, że najbliższe trzy lata mogą być ciężkie. Naszym największym niebezpieczeństwem jest masowe sadzenie czegokolwiek – mówi.

Jednak trzeba zauważyć, że produkcja truskawki nie jest łatwa, wymaga wiele pracy – bardzo możliwe, że ci, którzy zajmą się produkcja truskawki dorywczo, szybko z niej zrezygnują.

Fragment wystąpienia dr Andziaka:

 

Najnowsze komentarze

Ostatnie ogłoszenia