IMG 5436Jeden z naszych Czytelników – Pan Radek poruszył ostatnio w komentarzu bardzo ważną kwestię doboru podkładki w sadzie jabłoniowym. Poddał w wątpliwość sensowność stosowania podkładek karłowych przy zmieniającym się w Polsce klimacie: częściej wiejących wiatrach oraz obniżonym poziomem wód spowodowanym brakiem opadów.

Ów temat jest przedmiotem sporów i mimo że odpowiedź początkowo nie wydaje się jednoznaczna, spróbujemy się z nią zmierzyć.
Oczywistym jest, że to podkładka odpowiadać będzie za właściwy rozwój drzewa, jego odporność na warunki atmosferyczne (suszę, mróz) oraz choroby i co najważniejsze, za możliwości drzewa w plonowaniu. Fachowcy radzą dobierać ją pod względem jakości gleby. Karłowe poleca się jedynie na I, II oraz III klasie ziemi. Do pozostałych powinniśmy wybrać półkarłowe lub silniej rosnące. Jak to wygląda w praktyce?

Przyjrzyjmy się bliżej dwóm typom: M9 (najbardziej popularna wśród karłowych) i M26 (silnie rosnąca półkarłowa). Wydaje się, że ta ostatnia stoi wyżej na wielu poziomach: drzewo jest silniejsze, bardziej odporne na mróz i choroby. Jednak przewaga jest tylko pozorna. Musimy bowiem odpowiedzieć sobie na pytanie, czego oczekujemy: silnych drzew czy wysokich plonów. Niepodważalnym jest przecież, że karłowa rodzi obficiej. Jesteśmy jednak zobowiązani zapewnić jej optymalne warunki, aby otrzymać wysoką jakość i ilość.

Producent wybierający M9 liczy się, więc z koniecznością postawienia konstrukcji wspierających oraz instalacji nawadniania. Są to inwestycje konieczne.
Jeśli więc zależy nam na dobrym jakościowo plonie musimy być gotowi poczynić większe nakłady. Wybierając podkładkę, nie liczmy na warunki atmosferyczne czy opady deszczu. Przy obecnym stanie rynku zyska jedynie ten, kto zadba o drzewo najlepiej.

Najnowsze komentarze

Ostatnie ogłoszenia

Projekt strony www Sitte.pl Lublin