drzewka sadzenieTen temat wciąż powraca. Niedługo termin okulizacji i zbliża się czas zamawiania drzewek w szkółkach. Wśród sadowników dużo emocji budzi dyskusja na temat najbardziej racjonalnego wykorzystania możliwości sadu w plonowaniu.

Jeśli przy obecnym stanie rynku decydujemy się na nowe nasadzenia, muszą się one bardzo szybko zwrócić. Pozwolą nam na to jabłonie karłowe, których pełnia owocowania przypada na 3., 4. rok. U silnie rosnących będzie to dopiero 7.–8. sezon po posadzeniu. Badania pokazują niezbicie, że sad posadzony gęsto (2,5 tys. drzew/hektar) na podkładce słabo rosnącej, zwraca poniesione koszty dużo szybciej, niż ten w luźnej rozstawie.

Ale wybór optymalnej rozstawy wcale nie jest taki łatwy (zależy m.in. od stanowiska, gleby, warunków klimatycznych). Dla przykładu, według prof. A. Miki jabłonie słabo rosnące (Szampion, Gala, Golden Delicious) na podkładkach M.9, P16 powinniśmy sadzić w odległości 3,5x1,0, natomiast te na M.26, M7, P14 – 4,0x2,0; umiarkowanie rosnące (Geneva, Elstar, Ligol) kolejno 3,5x1,5 oraz 4,0x2,5; silnie rosnące (Jonagold, Gloster, Rubin) – 3,5x2,0 oraz 4,0x3,0.

Bardzo gęste sady osiągają 3-krotnie większe plonowanie, niż z luźną rozstawą, mimo że suma jabłek z jednego drzewa jest mniejsza.

Oczywiście, takie rozplanowanie ma swoje minusy i sadownik decydujący się na założenie sadu musi je rozważyć, przy gęstym nasadzeniu bowiem wzrasta konkurencja o wodę oraz składniki odżywcze. Może się również zdażyć, że nie mamy sprzętu dostosowanego do węższego rozstawu międzyrzędzi, co pociąga za sobą kolejne inwestycje.

Podobnie jak w przypadku wyboru podkładki, producent musi podjąć decyzję, czy jest w stanie zapewnić roślinom warunki, które pozwolą mu się cieszyć wysokim plonem. Zadajmy sobie także pytanie, po co sadzimy nowe drzewa. Mają one przynieść nam zysk czy okazale rosnąć?

Najnowsze komentarze

Ostatnie ogłoszenia

Projekt strony www Sitte.pl Lublin