Jak popsuć Galę tuż przed zbiorem?
Jeszcze dwa tygodnie temu mieliśmy naprawdę chłodne noce, które sprzyjały wybarwianiu się jabłek. Spadki temperatury sięgały 4–6 stopni Celsjusza, co w połączeniu z dobrym nasłonecznieniem powodowało szybkie powstawanie rumieńca. Teraz powróciły ciepłe noce i tempo kolorowania owoców ustało.
Niektórzy sadownicy rozpoczęli już zbiory Gali, jednak zachęcam do sprawdzania indeksu Streifa, pomiarów jędrności, rozkładu skrobi i poziomu cukru. Rok temu Gala osiągnęła dojrzałość zbiorczą już pod koniec sierpnia, lecz wiedza ta umknęła wielu sadownikom i dotarła do nich dopiero wtedy, gdy jędrność owoców szybko zaczęła spadać w chłodni. Ten sezon jest inny, zaczął się później, a przebieg pogody również jest odmienny. Sadownicy, pamiętając doświadczenia z 2024 roku, zaczynają jednak zbierać Galę wcześniej. Oczywiście, jeśli parametry wskazują na dojrzałość, to nie ma na co czekać i owoce należy zrywać. Na razie jednak, w większości sadów (centralna Polska, mutacje paskowane), nie weszliśmy jeszcze w okno zbioru i należy go odwlekać.
Zbyt wczesne zerwanie owoców to duży błąd, negatywnie wpływa zarówno na trwałość przechowalniczą, jak i walory smakowe, a dodatkowo ogranicza rozmiar jabłek. W ciągu ostatniego tygodnia przed zerwaniem owoc Gali może urosnąć nawet o 4–5 mm. To bardzo dużo, różnica ta może radykalnie zmienić wartość plonu. Gala jest jedną z najdroższych odmian w naszych sadach, przeznaczoną głównie na rynek deserowy, i to ten najbardziej wymagający. Produkcja Gali o niskiej jakości nie ma sensu, lepiej posadzić kwaterę Jonagoreda i produkować taniej, z większym tonażem, który zawsze można sprzedać na obierkę czy przeciery. Gala nie jest najwydajniejszą odmianą, jej opłacalność gwarantują wyłącznie wysokie ceny sprzedaży, osiągalne jedynie wtedy, gdy owoce mają bardzo dobrą jakość.
Skoro cały rok inwestujemy duże pieniądze w produkcję – w przerzedzanie, ochronę przed ordzawieniami, walkę z rakiem, to dlaczego niszczymy ten wysiłek, zrywając owoce w nieodpowiednim terminie? Jędrnościomierz kosztuje około 1000 złotych, refraktometr jeszcze mniej, a płyn Lugola to wręcz grosze. Przy przychodach rzędu kilkudziesięciu tysięcy złotych z hektara Gali naprawdę nie stać nas na wydatek 2000 złotych na narzędzia, które pozwolą określić kluczowy termin zbioru, od którego zależy wartość jabłek? Zamiast prowizorki, postawmy na profesjonalizm.
Widzę po aktywności w sieci, że sadownicy wciąż poszukują informacji o stanie dojrzałości jabłek, takie materiały cieszą się dużym zainteresowaniem. Trzeba jednak pamiętać, że każdy test dotyczy konkretnej partii owoców. Sad sadowi nierówny, szczególnie na mazowieckich „puzlach”, gdzie jedna kwatera bywa położona na trzech klasach i rodzajach gleby. Dochodzą do tego mutacje, wcześniejsze nawożenie, intensywność nawadniania i wiele innych czynników. Stopień dojrzałości owoców każdy powinien badać samodzielnie. Filmik z badania może być inspiracją, ale nie wyznacznikiem terminu zbioru.
Naprawdę dziwnie wygląda sytuacja, gdy ktoś ma wypielęgnowany sad, murawę jak na polu golfowym, pas herbicydowy bez źdźbła chwastu, a termin zbioru wyznacza „na oko”, na podstawie doniesień z internetu. To nie pokazowy sad przy SGGW, lecz fabryka, w której liczy się produkt, a nie wygląd linii produkcyjnej.
Nie przegap najnowszych wiadomości
Sadownicy polują
-
Uszkodził kilkanaście ambon myśliwskich. Usłyszał zarzuty
Siedem zarzutów dotyczących uszkodzenia mienia i narażenia osoby na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty...
-
Sadownicy polują: Polscy myśliwi padają ofiarą agresji?
Taka teza pojawia się w artykule pt. „O agresji wobec myśliwych” autorstwa prof. dr hab. Dariusza...
-
Sadownicy polują: Czy godzi się zabijać zwierzęta dla trofeów?
Stosunek większości Polaków do zabijania dzikich zwierząt przez myśliwych jest taki, że działanie to...
Najnowsze artykuły
- Wsparcie po przymrozkach – konieczne zmiany w systemie
- Mrozy zniszczyły plantacje truskawek. Straty sięgają nawet 90%
- Czerwińsk nad Wisłą: ruszył nabór wniosków o oszacowanie strat po przymrozkach
- Krytyczna noc dla upraw. Lokalnie niemal -7°C
- Skuteczna ochrona sadów przed przymrozkami – doświadczenia z zastosowaniem glikolu propylenowego i krzemu
- Ratujmy co się da
- Do -12 stopni przy gruncie. Mroźna noc niemal w całej Polsce

