Ocena uszkodzeń mrozowych – pierwsze obserwacje i możliwe konsekwencje
Polecane

Ocena uszkodzeń mrozowych – pierwsze obserwacje i możliwe konsekwencje

Dobiega końca okres spoczynku zimowego – przynajmniej naszych drzew i krzewów owocowych, ponieważ dla nas na pewno nie był to czas odpoczynku i spokojnego oczekiwania na wiosnę.

Pomału odchodzi od nas największa od kilkunastu lat zima. Znamienne jest to, że temperatury i opady śniegu które jeszcze kilkanaście lat temu były normą, teraz odmieniamy przez przypadki w kontekście ekstremów i anomalii pogodowych – to pokazuje, jak bardzo nasz klimat się zmienił, a my łatwo przyzwyczailiśmy się do łagodnych zim, co znacząco wpłynęło na obraz upraw owocowych w naszym kraju.

Przegląd sytuacji w drzewach owocowych

Niestety, w znacznej części naszego kraju (szczególnie w części północnej i wschodniej, jak również w regionie grójeckim) spadki temperatur poniżej -20°C spowodowały liczne uszkodzenia wiązek przewodzących oraz podstawy pąków kwiatowych. Dotyczy to przede wszystkim grusz oraz gatunków pestkowych:

gzta1

Fot. 1,2,3,4. Uszkodzenia wiązek przewodzących w czereśniach różnych odmian w obrębie jednego gospodarstwa, 27.02.2026, okolice Golubia-Dobrzynia.

5.jpg

Fot. 5. Lekko podmarznięty pęd czereśni w okolicach Białobrzegów, 3.03.2026 r.

Sytuacja jest również bardzo zróżnicowana w przypadku kwater grusz:

gzta2.jpg

Fot 6, 7, 8. Uszkodzenia wiązek przewodzących w różnych częściach północnej i centralnej Polski. 26-27.02.2026

W przypadku jabłoni sytuację mocno determinują odmiany – boimy się szczególnie o Gale i grupę Red Deliciousa, których młode nasadzenia w wielu przypadkach mogły zostać uszkodzone, a sadownicy często obsypywali śniegiem miejsce szczepienia. W starszych kwaterach obserwujemy głównie uszkodzenia górnych części pędów, oraz podstawy pąka.

gzta3.jpg

Fot. 9,10. Pąki kwiatowe w różnej części Mazowsza, 04.03.2026 r.

Jak widać sytuacja nie możemy generalizować stopnia uszkodzeń mrozowych w skali kraju, nawet w obrębie tych samych odmian. Co więcej, znaczące różnice obserwujemy nawet w obrębie tej samej odmiany, gdy kwatery położone są bardzo blisko siebie. Moim zdaniem, wpływ na tą sytuację, poza oczywistym wpływem stanowiska oraz związanego z nim ruchu mas powietrza (zastoiska, obniżenia terenu) miała wegetacja w roku poprzednim:

Przymrozki wiosenne – tam, gdzie plonowanie było zredukowane (często do zera) wielu sadowników ograniczyło również nawożenie, co wpłynęło na kondycję drzew – jednak zazwyczaj obserwujemy tam dużą ilość pąków kwiatowych,

Jesień – długotrwałe zbiory, przeplatane licznymi opadami, i stosunkowo wczesne nadejście zimy spowodowało, że wiele kwater drzew owocowych nie zdążyło odbudować się po wysiłku polegającym na wyprodukowaniu owoców, i wyprodukowanie wystarczającej ilości asymilatów na okres spoczynku zimowego. Często pogoda uniemożliwiła wykonanie sadownikom zabiegów odżywiania pozbiorczego, szczególnie cynkiem i borem – na tych kwaterach uszkodzenia wiązek przewodzących są zdecydowanie większe.

Uszkodzenia wiązek przewodzących a rozwój kwiatów

Jak obecna sytuacja może się przełożyć na rozwój kwiatów i proces kwitnienia? O ile o sam rozwój kwiatów jestem względnie spokojny (kwitnienie na zielono nie powinno być zjawiskiem masowym), to mam obawy o zdolności odżywienia tych pąków. Jeszcze kilka tygodni temu wydawało się, że po zimie pojawi się dawno nie widziane u nas przedwiośnie – jednak sytuacja pogoda się zmienia, i obserwujemy obecnie bardzo silne ocieplenie i wysokie, jak na początek marca temperatury, sięgające 12 stopni Celcjusza (lokalnie na południu nawet sporo więcej). Bardzo mocno będzie to stymulować rośliny do rozwoju, jednak ziemia wciąż jest chłodna a system korzeniowy jeszcze pewien czas nie będzie aktywnie pobierał składników. Ryzyko gwałtownego przyspieszenia wegetacji, w połączeniu z uszkodzeniami wiązek przewodzących stwarza możliwość że osłabione zimą drzewa rozwiną pąki kwiatowe, ale niewystarczający transport wiązkami przewodzącymi doprowadzi do „zagłodzenia” kwiatów w kluczowym okresie wegetacji.

Przypomina mi to ryzyko wystąpienia sytuacji której doświadczyliśmy na przełomie milleniów na Sądecczyźnie – po ciężkiej zimie były podmarznięte wiązki przewodzące, szczególnie na śliwach i innych gatunkach pestkowych. Wiosna przyszła bardzo szybko i gwałtownie, wielu sadowników odetchnęło z ulgą, widząc pianę kwiatów na drzewach w okresie kwitnienia – była to jednak radość przedwczesna, ponieważ wszystkie kwiaty spadły krótko po kwitnieniu.

Dlatego uważam, że w tym sezonie odżywianie dolistne przed kwitnieniem będzie kluczowe. Właściwe uzupełnianie składników pokarmowych może zdecydować o sukcesie w plonowaniu, tym bardziej że nie mamy niestety pewności że to koniec mrozów które będą dotykać nasze sady.

Z gamy nawozów firmy TImac Agro w tej sytuacji chciałbym Państwu polecić nawóz Vitalfit, który świetnie sprawdził się w regeneracji wiązek przewodzących i budowie masy liściowej w roku ubiegłym, gdy podczas marcowych mrozów wiele kwater zostało uszkodzonych w ten sposób już po rozpoczęciu wegetacji – o czym informowałem Państwa rok temu. Rozbudowa masy liściowej poprawi efektywność nawożenia dolistnego i wydajność roślin w prowadzeniu fotosyntezy, a co za tym idzie – skuteczniejszą regenerację i polepszy kondycję naszych kwiatów.

Nie przegap najnowszych wiadomości

icon googleObserwuj nas w Google News

Powiązane artykuły

Zabiegi regenerujące po mrozach Komunikat PROCAM

Zabiegi regenerujące po mrozach Komunikat PROCAM

Ratujmy co się da

Ratujmy co się da