#19 Komunikat sadowniczy, Zbigniew Marek, 02.12.2020
Jesień to czas, kiedy powinniśmy wykonać oprysk mocznikiem, taki zabieg spowoduje rozwój mikroorganizmów, które przyspieszą rozkład liści dzięki czemu źródło parcha na wiosnę będzie mniejsze. Jednak co ważne, metoda jest skuteczna, jeśli wszyscy sadownicy w okolicy wykonają taki zabieg. Jeżeli tylko warunki pogodowe pozwolą, oprysk mocznikiem można wykonać także zimą.
To także dobry moment na zwalczanie chorób kory i drewna – tu warto sięgnąć po preparaty miedziowe.
Zapraszamy do obejrzenia nowego komunikatu, w którym Zbigniew Marek mówi więcej na temat zabiegów, które możemy jeszcze wykonać:
Nie przegap najnowszych wiadomości
Sadownicy polują
-
Uszkodził kilkanaście ambon myśliwskich. Usłyszał zarzuty
Siedem zarzutów dotyczących uszkodzenia mienia i narażenia osoby na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty...
-
Sadownicy polują: Polscy myśliwi padają ofiarą agresji?
Taka teza pojawia się w artykule pt. „O agresji wobec myśliwych” autorstwa prof. dr hab. Dariusza...
-
Sadownicy polują: Czy godzi się zabijać zwierzęta dla trofeów?
Stosunek większości Polaków do zabijania dzikich zwierząt przez myśliwych jest taki, że działanie to...
Najnowsze artykuły
- Wiśnia w fazie zielonego pąka - ochrona i nawożenie
- Złodziej ukrył się pod folią na plantacji truskawek
- Borówka przed kwitnieniem – nawożenie dolistne i fertygacja
- Start truskawek – fertygacja i regeneracja plantacji po zimie, Zbigniew Marek, 15.04.2026
- Zmowa w skupach owoców. Milionowe kary od UOKiK
- Polsko-ukraiński dialog o rolnictwie i integracji z UE
- Przymrozki na Węgrzech: sadownicy liczą straty po fali arktycznego chłodu


Komentarze
Co roku część sadowników tnących mechanicznie robi to jesienią. Teoretycznie - można to robić na odmianach mrozoodpornych i tam, gdzie zależy nam na wzmocnieniu wzrostu wegetatywnego (odmiany drobnoowocowe). W praktyce - mrozoodpornych odmian coraz mniej, ale często chcemy uzyskać trochę większą siłę wzrostu np u Gali czy Goldena.
Im później jest przeprowadzone cięcie - tym słabsza siła wzrostu nowych pędów. Dlatego pasuje nam późne cięcie np. Jonagoldów (do różowego pąka), a wcześniejsze (wczesna wiosna, a nawet jesień) gdy silniejszy wzrost wspomaga nam wyrastanie jabłek.
Jest jeszcze jeden, bardzo praktyczny powód, dla którego niektórzy decydują się na cięcie mechaniczne jesienią - gdy nie ma się własnej maszyny i trzeba ją pożyczyć/wynająć. Wówczas trzeba się liczyć, że wiosną jest wielu chętnych i maszyna "przyjdzie"do nas w mało odpowiadającym nam czasie. Lepiej jest więc przeciąć jesienią (w okresie bezlistnym) i mieć później całą zimę i wiosnę na ręczne poprawki - spokojnie, bez pośpiechu, w słoneczne dni.
odnośnie doświadczeń - zawsze warto... o ile ma się czas tego przypilnować i sprawdzić różnicę.
Powodzenia :)