Alergie, obok otyłości, nowotworów czy nerwic, stały się chorobami cywilizacyjnymi, typowymi dla dobrze rozwiniętych społeczeństw XXI wieku. Choć niektórzy nie zdają sobie z tego sprawy, bardzo częstym schorzeniem jest uczulenie na jabłka. Czy wobec wzrastającej liczby osób uczulonych, uprawa odmian jabłoni nie wywołujących reakcji alergicznych stanie się w najbliższych latach dochodowym interesem? Produkcja wieloletnia ma to do siebie, że ze sporym wyprzedzeniem trzeba umiejętnie przewidzieć, co będzie się opłacało za kilka lat, kiedy drzewa osiągną pełnię owocowania. Nie jest to prosta sztuka. Według wielu producentów najważniejsze z punktu dochodowości uprawy to „wstrzelić się w niszę”; zacząć produkować coś, na co kształtuje się popyt (bądź wszystko wskazuje na to, że popyt będzie wzrastał w najbliższych latach), ale konkurencja nie jest duża. Ciekawą opcją są czerwonomiąższowe odmiany jabłek, które nie tylko zwracają uwagę swoim nietypowym zabarwieniem, ale także zawierają wiele związków biologicznie czynnych (barwników, polifenoli, witamin i innych), które są niezwykle pożądane w zdrowej diecie. Wydaje się, że do ukształtowania popytu wystarczyłoby rozreklamować je jako zdrowszą alternatywę dla tradycyjnych jabłek, by młodzi wyznawcy kultu zdrowego trybu życia zapłacili za nie więcej niż nawet są warte, podobnie jak płacą teraz za sałatki z mango lub avocado… Jeszcze inną obiecującą alternatywą dla produkcji mogą być odmiany jabłoni, których owoce nie powodują alergii pokarmowych. Uczulenia są bowiem zmorą XXI wieku. Stwierdza się je coraz częściej u dzieci, które niebawem dorosną i to właśnie od nich zależeć będzie struktura popytu na owoce. Najczęstszymi objawami alergii na jabłka są swędzenie w jamie ustnej i obrzęk błony śluzowej jamy ustnej, języka lub warg. U pacjentów mogą wystąpić objawy na oczach, w nosie, na skórze, a także trudności w oddychaniu. Symptomy pojawiają się zwykle pięć do dziesięciu minut po zjedzeniu jabłka i ustępują po 20 minutach. Alergia na jabłka bardzo często połączona jest z uczuleniem na pyłki  leszczyny, olchy oraz brzozy, których struktury białkowe podobne są do tych występujących w komórkach jabłek. Badania wskazują na dwa potencjalne kierunki produkcji przyjaznej alergikom. Pierwszy z nich, to uprawa starych odmian jabłoni. Charakteryzują się one znacznie większą zawartością polifenoli, czyli związków nadających jabłku jego kolor i smak. Przez dziesięciolecia selektywnej hodowli pracowano nad zmniejszeniem zawartości polifenoli w jabłkach, gdyż przyspieszają one brązowienie miąższu owoców po przekrojeniu oraz nadają im charakterystyczny, cierpki smak.  Badania potwierdzają jednak, że bogate w polifenole stare odmiany jabłek nadają się do żywienia osób uczulonych, gdyż związki te łagodzą objawy alergii. Czy oznacza to renesans dawnych odmian? Nie wiadomo. Ich tendencja do silnego wzrostu nie pasuje do powszechnego modelu produkcji sadowniczej na karłowych podkładkach M9/P22, na których mogą nie chcieć rosnąć bądź słabo się udawać. Niektóre z tych odmian nie wykorzystywanych dziś w produkcji towarowej charakteryzują się bardzo niską podatnością na uciążliwe choroby (np. parcha), inne – wręcz przeciwnie.   Jest jeszcze drugi kierunek, mianowicie uprawa odmian o zielonych owocach. Są względnie dobrze tolerowane przez osoby uczulone, gdyż nie zawierają likopenu, czerwonego barwnika mogącego wywoływać alergie. Ponadto mają w składzie mniej cukrów, w związku z czym są pokarmem odpowiednim dla chorych na cukrzycę, kolejną ważną chorobę cywilizacyjną, na którą według różnych szacunków cierpi nawet 420 mln ludzi, co stanowi ok. 5% światowej populacji. Czy jabłka hipoalergiczne mają szansę przebić się na rynku w najbliższych latach? Wiele by na to wskazywało. Wszystko zależy jednak od umiejętnie poprowadzonej reklamy, gdyż bez niej żaden uczulony konsument nie będzie wiedział o prozdrowotnych właściwościach tych jabłek. A reklama, jak wszyscy wiemy, drogo kosztuje… Dodaj komentarz

  Azjatyckie odmiany grusz powoli, ale jednak wytrwale zdobywają popularność w szkółkach drzew oraz krzewów owocowych i są przenoszone na polski grunt. Póki co, orientalne grusze nabywane są przede wszystkim na potrzeby ogrodnictwa amatorskiego. Mają jednak wiele korzystnych cech, które wskazywałyby na ich wysoką przydatność do profesjonalnej uprawy wielkoobszarowej. Czy w najbliższym czasie grusze azjatyckie mają szansę zdobyć popularność wśród polskich sadowników i stać się konkurencją dla powszechnie uprawianych odmian zachodnich? Wyróżnia się dwie grupy odmian gruszy – grusze zachodnie, dobrze nam w Europie znane, a także grusze orientalne, określane często jako „nashi” (co w języku japońskim oznacza po prostu „grusza”). Wyhodowano je z gatunków występujących w Azji, m. in. gruszy chińskiej, brzozolistnej, wierzbolistnej oraz innych. Uprawy grusz orientalnych zajmują znaczne obszary w Chinach, Japonii, Korei czy w Indiach, w Europie mają natomiast znaczenie marginalne. Cechą typową dla ich owoców jest kulisty, bardziej zbliżony do jabłek, kształt. Są one średniej wielkości, zaś skórka jest przeważnie wybarwiona w odcieniach żółci i pokrywają ją charakterystyczne ordzawienia. Badania przeprowadzone w Sadzie Doświadczalnym w Samotworze pod Wrocławiem (Sosna, 2018, Evaluation of several asian pear cultivars in the climatic conditions of Lower Silesia) wykazały, że wybrane azjatyckie odmiany grusz bardzo dobrze udają się w polskim klimacie, szczególnie w regionach cieplejszych, do których zalicza się Dolny Śląsk. Doświadczenia, które mają wyłonić odmiany najbardziej przydatne do naszych warunków uprawy wciąż trwają. Według Instytutu Ogrodnictwa w Skierniewicach, bardzo dobrym wyborem na podkładkę dla gruszy „nashi” jest grusza kaukaska. Nie nadają się na ten cel podkładki z pigwy – po kilku latach grusza azjatycka wykazuje silne objawy niezgodności fizjologicznej i zamiera.   Wśród zalet odmian azjatyckich, które mogłyby się przyczynić do ich rozpowszechnienia na Starym Kontynencie wymienia się: - bardzo wysoką plenność. - kruchy miąższ o słodkim, lekko waniliowym, nietypowym smaku i aromacie. - wszechstronność zastosowania owoców, które mogą być przeznaczone do bezpośredniego spożycia, na przetwory, do wypieku ciast czy produkcji alkoholi. - bardzo bogate w błonnik pokarmowy owoce. - wysoką naturalną wytrzymałość na szkodniki oraz powszechne choroby (np. parch, zarazę ogniową). - wysoką mrozoodporność w czasie zimowego spoczynku (do prawidłowego owocowania drzew niezbędna jest 400-700-godzinna ekspozycja drzew na ujemne temperatury w czasie zimy). - działanie wspomagające przy w dolegliwościach gastrycznych.   Kruchość jest wielką wadą gruszek azjatyckich – są one bardzo podatne na uszkodzenia w przechowalniach oraz w transporcie. Dlatego częstą praktyką jest umieszczanie owoców w otoczce ze specjalnej pianki amortyzującej wstrząsy i chroniącej przed odgnieceniami. Należy pamiętać, że grusze orientalne zakwitają wcześniej od odmian europejskich – problemem w ich uprawie może być podatność na uszkodzenia spowodowane wiosennymi przymrozkami. Dlatego też powinno się dla nich wybierać stanowiska cieplejsze. Jako drzewa obcopylne wymagają do zawiązania owoców odpowiednio wcześnie zakwitających zapylaczy – nadają się do tego przede wszystkim inne odmiany azjatyckie, choć możliwe jest również zapylenie z udziałem odmiany europejskiej. Mają tendencję do obfitego kwitnienia i zawiązywania owoców, w związku z czym niezbędna jest redukcja liczby zawiązków. Zbiory przypadają na koniec września/październik. Prowadzone w Azji prace hodowlane ukierunkowane są przede wszystkim na poprawienie przydatności przechowalniczej gruszek orientalnych i zwiększenie masy owoców. Obejmują także modyfikacje wybarwienia skórki. W Polsce największą popularnością cieszą się odmiany uprawne: Chojuro, Hosui, Shinseiki i Nijisseiki. Warto wspomnieć o tej ostatniej – starą japońską odmianę odróżnia od innych gruszek brak komórek kamiennych oraz dobra wartość przechowalnicza owoców. Drzewo nie rośnie zbyt intensywnie i ma średni termin kwitnienia, co pretenduje je do uprawy w warunkach naszego kraju. Jak na razie sprzedawane w sklepach wielkopowierzchniowych oraz delikatesach gruszki „nashi” pochodzą z importu. Polscy spożywcy kupują je chętnie, choć w małych ilościach – przyczynia się do tego wysoka cena oraz utarte preferencje względem popularnych odmian zachodnich. Poza tym produkt ten wciąż posiada status rarytasu, który nabywa się i konsumuje okazjonalnie. Należałoby przeprowadzić liczne kampanie reklamowe, aby wzmocnić popyt na gruszki orientalne rodzimej produkcji. Dlatego też inwestycja w odmiany azjatyckie wydaje się na obecnym etapie przedsięwzięciem bardzo ryzykownym. Nie wiadomo jednak, jak sytuacja będzie wyglądać w perspektywie kilku najbliższych lat - dlatego dobrze, że już teraz prowadzone są nad tymi odmianami gruszy badania. Dodaj komentarz

W grupie wiśni o wczesnym terminie dojrzewania warto zwrócić uwagę na polską odmianę o nazwie ‘Sabina’. Jest drzewa są wytrzymałe na mróz, mało podatne na choroby, niezawodne w plonowaniu, przydatne do uprawy w sadach towarowych i amatorskich. Owoce dojrzewają zwykle w pierwszej dekadzie lipca. Są średniej wielkości, ciemnoczerwone, kuliste. Miąższ jest stosunkowo luźny, delikatnie kwaskowy, ale smaczny. Owoce mogą być wykorzystywane do spożycia w stanie świeżym i na przetwory. Bardzo smaczne owoce ma dojrzewająca w zbliżonym terminie węgierska odmiana ‘Erdi Bötermö’. Niestety, jej pąki kwiatowe i kwiaty są podatne na uszkodzenia przez wiosenne przymrozki, dlatego w naszych warunkach klimatycznych jest zawodna w plonowaniu. Owoce są duże (6-7 g), czerwone i mają kształt okrągły, spłaszczony na wierzchołkach. Miąższ jest dość jędrny, słodko-kwaśny, aromatyczny. Jedną z najwcześniej dojrzewających wiśni w naszym kraju jest inna węgierska odmiana o nazwie ‘Piramis’. Jej owoce osiągają dojrzałość zbiorczą na przełomie drugiej i trzeciej dekady czerwca. Są duże (ok. 7 g), czerwone do ciemnoczerwonych i mają kształt okrągły, spłaszczony na wierzchołkach. Miąższ jest dość jędrny, soczysty, słodko-kwaśny, smaczny. Niestety drzewa późno wchodzą w okres owocowania i są stosunkowo mało plenne. Bardzo wcześnie osiągają dojrzałość zbiorczą również owoce ukraińskiej odmiany ‘Czudo Wisznia’. Jej drzewa rosną silnie, późno wchodzą w okres owocowania, plonują regularnie, ale zwykle średnio obficie. Owoce są duże do bardzo dużych (7-8 g), ciemnoczerwone i mają kształt nerkowaty. Miąższ jest ciemnoczerwony, jędrny, kwaśno-słodki, smaczny. Dodaj komentarz

Największym zainteresowaniem w naszym kraju cieszą się odmiany czereśni o czerwonych owocach. Mało znane i bardzo rzadko uprawiane są natomiast odmiany o żółtej barwie skórki (bez rumieńca). Liczba takich odmian jest niewielka. Dawną odmianą o żółtych owocach jest ‘Kanarkowa’. Do dnia dzisiejszego można ją spotkać w alejach przydrożnych i starych sadach przydomowych. Jej drzewa rosną silnie, plonują dobrze i regularnie. Owoce dojrzewają w drugiej połowie czerwca, a ich masa wynosi ok. 5 g. Miąższ jest miękki, soczysty, słodki i bardzo smaczny. Należy podkreślić, że owoce tej odmiany najlepiej smakują zrywane prosto z drzewa, ponieważ są bardzo delikatne i łatwo się odgniatają. Jędrniejsze i większe owoce o żółtej barwie skórki ma ukraińska odmiana ‘Dacznica’ (‘Letniskowa’). Dojrzewają one zwykle w pierwszej dekadzie lipca. Są duże, o masie 9-10 g, osadzone na długich i grubych szypułkach. Miąższ jest jędrny, słodko-kwaskowy, smaczny pod warunkiem, że owoce nie są zbyt wcześnie zrywane z drzewa. Owoce nie odgniatają się tak łatwo jak owoce innych odmian o żółtej skórce, ale niestety są podatne na pękanie. Do odmian o żółtych owocach i późnym terminie dojrzewania należą ‘Dönissena Żółta’ i ‘Drogana Żółta’. Ich drzewa są wytrzymałe na mróz (zwłaszcza drzewa odmiany ‘Dönissena Żółta’) i mało podatne na choroby. Plonują one zwykle obficie i regularnie. Owoce dojrzewają w drugiej połowie lipca i osiągają 5-6 g (‘Dönissena Żółta’) i 6-7 g (‘Drogana Żółta’). Ich miąższ jest dość jędrny, słodki, czasami z delikatną goryczką, smaczny. Niestety, podobnie jak owoce większości odmian o żółtej barwie skórki, są one podatne na pękanie i odgniecenia. 3 komentarze

Poza takimi cechami odmian czereśni jak: wytrzymałość na mróz, mała podatność na choroby oraz wysoka jakość owoców, bardzo ważne jest też dobre i regularne plonowanie drzew. Niestety w przypadku niektórych odmian czereśni ten ostatni warunek jest trudny do spełnienia. Spośród odmian często spotykanych w uprawie w naszym kraju do najbardziej zawodnych w plonowaniu w ostatnich latach należą ‘Summit’ i ‘Regina’. Często zdarza się, że mimo intensywnego kwitnienia i dobrego zawiązania owoców, po 2-3 tygodniach zawiązki tych odmian przebarwiają się i masowo opadają. Procent zdrowych zawiązków pozostałych na drzewach jest wtedy niski, a plonowanie drzew bardzo słabe, szczególnie na silnie rosnących podkładkach takich jak: czereśnia ptasia, F12/1 czy Colt. Trudno jest jednoznacznie wyjaśnić przyczynę tego zjawiska. Wiadomo jednak, że wyższe plony można uzyskać na podkładkach słabo rosnących, takich jak Gisela 5. Należy jednak pamiętać, że drzewa szczepione na podkładkach karłowych mają większe wymagania glebowe. Sad powinien być również nawadniany w celu uniknięcia drobnienia owoców. Poza wspomnianą wadą, odmiany ‘Summit’ i ‘Regina’ mają wiele zalet. Wyróżniają się one m. in. atrakcyjnymi owocami, stosunkowo mało podatnymi na pękanie, o dużej wartości handlowej. Do zalet odmiany ‘Regina’ należy również bardzo późne dojrzewanie owoców. Konkurencją dla odmiany ‘Summit’ może być w przyszłości czeska odmiana ‘Sandra’, a dla ‘Reginy’ – również czeska odmiana o nazwie ‘Tamara’ lub kanadyjska ‘Staccato’. Dodaj komentarz

W grupie czereśni o średnio wczesnym terminie dojrzewania najpopularniejszymi obecnie odmianami uprawianymi w polskich sadach są: ‘Vanda’, ‘Summit’ i ‘Techlovan’. Ich owoce zbiera się w IV-V tygodniu czereśniowym (ostatnia dekada czerwca - początek lipca). Nowymi odmianami, perspektywicznymi w naszych warunkach klimatycznych są: Aida’, ‘Vera’ i ‘Sandra’. ‘Aida’ i ‘Vera’ to odmiany pochodzące z Węgier. Drzewa odmiany ‘Aida’ rosną średnio silnie i tworzą rozłożyste korony. Kwitną wcześnie, plonują regularnie, ale w pierwszych latach po posadzeniu średnio obficie. Owoce dojrzewają 2-3 dni przed owocami odmiany ‘Vanda’. Są atrakcyjne, duże, o masie 8-10 g. Mają kształt kulisty, spłaszczony na wierzchołkach i osadzone są na średnio długiej, dość grubej szypułce. Okrywa je początkowo ciemnoczerwona, a w pełnej dojrzałości - brązowoczerwona skórka. Miąższ jest czerwony, chrząstkowaty, bardzo smaczny. Drzewa odmiany ‘Vera’ rosną średnio silnie, kwitną wcześnie, wcześnie wchodzą w okres owocowania i obficie plonują. Owoce dojrzewają równocześnie z owocami odmiany ‘Vanda’ i są od nich większe. Ich średnia masa wynosi 8,5-10 g. Są bardzo atrakcyjne, ciemnoczerwone, okrągłe, osadzone na dość krótkiej szypułce. Ich skórka jest średnio podatna na pękanie w czasie opadów deszczu. Miąższ jest ciemnoczerwony, chrząstkowaty, bardzo smaczny. Odmiana ‘Sandra’ pochodzi z Czech. Jej drzewa rosną średnio silnie, wcześnie wchodzą w okres owocowania i plonują średnio obficie. Owoce dojrzewają prawie równocześnie z owocami odmiany ‘Techlovan’. Są bardzo atrakcyjne, duże, o masie przekraczającej często 10 g, sercowate, osadzone na długiej szypułce. Skórka czerwona do ciemnoczerwonej, lśniąca. Miąższ czerwony, chrząstkowaty, soczysty, smaczny. Warto podkreślić, że ‘Sandra’ należy do stosunkowo niewielkiej grupy odmian o jędrnym miąższu i bardzo małej podatności skórki na pękanie. Dodaj komentarz

Projekt strony www Sitte.pl Lublin

No Internet Connection