Ostrzegamy ogrodników amatorów oraz plantatorów profesjonalnych – muszka plamkoskrzydła (Drosophila suzukii) poważnie zagraża uprawom wielkopowierzchniowym, jak i ogródkom działkowym. Występowanie szkodnika w Polsce potwierdzono w 2014 roku, zaś do Europy dotarł już parę lat wcześniej. Zawleczono go z Azji, najprawdopodobniej wraz z transportowanymi stamtąd owocami. Zadomowił się w naszym klimacie, w którym znalazł dostatek pożywienia i sprzyjające warunki do rozwoju. Jest gatunkiem o bardzo dużej szkodliwości, który nawet w mniejszym nasileniu może powodować poważne straty gospodarcze. Jak można zabezpieczyć się przed szkodnikiem?

Zimuje postać dorosła, kryjąc się w spękaniach kory lub w pobliżu ludzkich siedzib (magazyny, stodoły itp.). Stadium szkodliwym muszki plamkoskrzydłej są larwy, które żerują w owocach. Wiosną, kiedy temperatura powietrza wzrasta powyżej 5 stopni C, zaczynają się wyloty postaci dorosłych. Do kopulacji dochodzi w temperaturze cieplejszej, ale niższej niż 25-30 stopni C. Zapłodnione samice poszukują miejsc, do których będą mogły złożyć jaja.  D. suzukii od gatunku siostrzanego, czyli wszystkim dobrze znanej muszki owocowej, wyróżnia to, że zwabiona barwą (szczególnie czerwoną i fioletową, wynikającą z nagromadzenia antocyjanów) oraz aromatem, składa jaja do dojrzewających owoców. Powoduje to zniszczenie plonu i pozbawia go wartości handlowej. Powszechnie występująca muszka owocowa składa jaja do owoców przejrzałych, opadłych, gnijących.

D. suzukii jest szkodnikiem wielożernym, którego larwy atakują wiele gatunków roślin uprawnych – pestkowe (czereśnie, wiśnie, śliwy, brzoskwinie, morele), jagodowe (borówka wysoka, jeżyna, malina, truskawka, poziomka, porzeczka czarna i czerwona, agrest, winogrona), a także warzywa (pomidory, papryka). W przypadku braku owoców pełnowartościowych, muszki plamkoskrzydłe odżywiają się również gatunkami dziko rosnącymi (np. bzem czarnym, sokami dębu, wydzielinami miodników na liściach wiśni i czereśni), a także owocami opadłymi. Jabłka wybierają tylko w przypadku braku innego pożywienia w okolicy, składając jaja do rozmiękłych owoców leżących pod drzewem. Występują zarówno w uprawach odkrytych, jak i pod osłonami. Większe nasilenie obserwuje się na plantacjach otoczonych lasami, zaroślami bądź sadami zaniedbanymi, mniejsze natomiast w towarzystwie monokultur rolniczych (zboża, ziemniaki, buraki cukrowe).

Najwcześniejszą oznaką złożenia jaj przez muszkę plamkoskrzydłą będą widoczne pod lupą zranienia skórki owocu (często rozmieszczone w jednej linii), z których wystają niteczki (tzw. rurki oddechowe).  Charakterystycznym póżniejszym objawem żerowania szkodnika jest zapadanie się skórki owocu w miejscu, w którym miąższ jest wyjadany przez larwę. Widoczna jest również korkowaciejąca blizna będąca śladem po nacięciu wykonanym na skórce owocu przez pokładełko samicy. Owoc marszczy się i kurczy. Często pojawiają się oznaki chorób towarzyszących żerowaniu szkodnika, gdyż spowodowane przez muszkę uszkodzenia sprzyjają wnikaniu patogenów (np. szarej pleśni) oraz innych owadów, które pogarszają stan owoców.

 

Problemy przy zwalczaniu szkodnika

- D. suzukii został zawleczony z Azji – na terenie Europy nie ma organizmów pożytecznych, które skutecznie ograniczałyby jego populację. Skuteczność rodzimej fauny oceniana jest zaledwie na 2%.

- Wysoka płodność szkodnika – w naszych uwarunkowaniach klimatycznych szacuje się, że rozwija do kilku pokoleń (3 do nawet 9). Jedna samica składa od 200 do 400 jaj pojedynczo lub po kilka-kilkanaście do tego samego owocu.

- Wielożerność sprzyja dyspersji muszki – praktycznie wszędzie znajduje sobie pokarm.

- Ciepłe, łagodne zimy tworzą dogodne warunki do przezimowania postaci dorosłych.

- Okres aktywności szkodnika jest bardzo długi; obejmuje czas od wiosny do miesięcy zimowych (w Polsce odnotowano muszkę plamkoskrzydłą w grudniu).

- Atakowanie owoców dojrzewających, na krótko przed zbiorami, znacznie ogranicza zakres dostępnych metod zwalczania chemicznego z uwagi na poziomy pozostałości insektycydów w plonie i okresy karencji.

- Stosowanie ochrony chemicznej nie eliminuje szkodnika w całości, a jedynie zmniejsza jego presję (skala uszkodzeń owoców 20-40% przy zwalczaniu chemicznym w stosunku do 100% wobec braku ochrony).

- D. suzukii jest szkodnikiem ruchliwym, nalatuje z okolicznych obszarów, a punktowe prowadzenie ochrony chemicznej nie ogranicza jej liczebności w najbliższym sąsiedztwie.

- Mamy niewiele zarejestrowanych preparatów.

- Badania nad ochroną biologiczną i repelentami są w powijakach.

 

Pułapki i monitoring

Pułapki można sporządzić samodzielnie bądź skorzystać z oferty profesjonalnych dostawców (np. firmy BIOCONT, która oferuje produkt Drosal PRO). Własna produkcja pułapek jest dobra dla sadowników-amatorów, którzy potrzebują ich mniej, natomiast profesjonaliści powinni zdać się na gotowe produkty o potwierdzonej skuteczności.

Do samodzielnego wykonania pułapki potrzebny będzie plastikowy pojemnik bądź butelka po napoju (zamknięte od góry), w szczycie której wywiercamy kilka otworów o średnicy 3 mm. Wewnątrz umieścić należy płyn wabiący. Może składać się z 50 ml czerwonego wina i 200 ml octu winnego, wzbogaconych o dodatek cukru i drożdży. Taką recepturę przekazali pracownikom IO w Skierniewicach włoscy specjaliści. Gotowe pułapki wyposażone są natomiast w profesjonalny płyn wabiący. Substancje te nie bazują jednak na feromonach, lecz na atraktantach, tak więc zwabiają różne gatunki muchówek.  Kluczową sprawą będzie identyfikacja, która może wymagać opinii eksperta.

Ważna jest wysokość zawieszenia pułapek – w sadach powinno być to 1 – 1,5 m; na plantacjach krzewów owocowych – na wysokości owocowania, natomiast w uprawach truskawki bezpośrednio nad ziemią, aby nie były uszkadzane przez lance opryskiwacza. Pułapki należy przeglądać raz w tygodniu, wybierać zatopione w cieczy owady, po czym identyfikować je przy pomocy szkła powiększającego. Trzeba pamiętać o uzupełnianiu i wymianie płynu wabiącego.

Pułapki powinno się wystawić już na początku sezonu, a koniecznie w momencie dojrzewania owoców. Początkowo należy umieścić je na obrzeżach plantacji, od strony zakrzaczeń, nieużytków, lasów itp., skąd będą nalatywać muszki. W przypadku stwierdzenia D. suzukii da to optymalny czas na podjęcie działań. Lokowanie w początkowym okresie obserwacji pułapek bezpośrednio na plantacji może nieść to ryzyko, że ściągną one D. suzukii wprost na teren uprawy. W przypadku stwierdzenia obecności szkodnika na brzeżnych pułapkach, należy ulokować je również na roślinach danego gatunku.

 

Dostępne metody profilaktyki i walki z muszką plamkoskrzydłą

- Przede wszystkim monitoring przy pomocy pułapek.

- W przypadku potwierdzonego zagrożenia ze strony muszki, zastosowanie techniki masowych odłowów. Polega ona na rozmieszczeniu 150 – 200 pułapek na hektarze plantacji, aby jak najliczniej wyłapywały się do nich szkodniki.

- W uzasadnionych przypadkach ochrona chemiczna. Zarejestrowane substancje to w sadach deltametryna (np. Decis Mega 50 EW), a w jagodnikach także spinosad (SpinTor 240 SC) i cyjanotraniliprol (Benevia 100 OD).

- Bardzo skuteczną metodą zabezpieczenia przed muszką plamkoskrzydłą jest okrywanie owocujących plantacji siatkami (średnica oczek co najmniej 1 x 1 mm), ale jeszcze przed początkiem dojrzewania owoców, aby nie dopuścić do wcześniejszego wniknięcia szkodników.

- W ramach profilaktyki można zbierać opadłe owoce, ale należy odpowiednio z nimi postępować. Zamknięcie ich w zamkniętych zbiornikach i przefermentowanie to skuteczna metoda zwalczenia muszki plamkoskrzydłej. Dopiero po tym zabiegu można bezpiecznie pozbyć się odpadu, np. wyrzucając go na pole.

- Większa częstotliwość zbiorów zapobiega gromadzeniu się na drzewach/krzakach dojrzałych owoców, w które D. suzukii składa jaja.

- Luźna korona drzew zniechęca owady (lubią zacienienie).

 

Jak przedstawia się zagrożenie w obecnym sezonie?

- Łagodna zima stworzyła warunki sprzyjające przezimowaniu szkodnika, ale chłodna wiosna przyniosła opóźnienie wegetacji i zbiorów owoców – widać to na przykładzie truskawek. Należy się spodziewać, że presja szkodnika będzie przesunięta w czasie. W latach ubiegłych pierwsze muchy odławiano w połowie czerwca.

- W minionych sezonach upały ograniczały presję szkodnika w miesiącach letnich (lipiec, sierpień), gdyż temperatura 30 stopni C i powyżej nie sprzyja jego rozwojowi. Zagrożenie odżywało na jesieni, tj. we wrześniu i październiku, kiedy jednak zbiory wielu gatunków jagodowych były już zakończone.  W tym roku łagodniejsze lato może dać lepsze warunki do rozwoju szkodnika.

Uwaga, niektóre firmy doradcze prowadzą monitoring na własną rękę i informują opinię publiczną o odłowieniu muszek w tej czy innej części kraju, a jednak – jak twierdzą specjaliści Instytutu Ogrodnictwa w Skierniewicach – stosowane przez te podmioty metody nie gwarantują, że odłowiony gatunek muchówek to muszka plamkoskrzydła. Kluczową sprawą jest właściwa identyfikacja, która jest zagadnieniem bardzo trudnym, wymaga specjalistycznej wiedzy oraz sprzętu powiększającego. Z rezerwą należy podchodzić również do doniesień producentów o tym, że Drosophila suzukii dokonała zniszczeń na plantacji. Bardzo często okazuje się bowiem, że kiedy przyjdzie co do czego, plantatorzy odmawiają przesłania próbek do analizy w IO.

Najnowsze komentarze

Choroby i szkodniki

Projekt strony www Sitte.pl Lublin

No Internet Connection