Nowa polityka migracyjna ułatwi zatrzymanie ukraińskich pracowników w Polsce na dłużej

Połowa Ukraińców spędza w Polsce maksymalnie 3 miesiące, a niemal co trzeci przyjeżdża na pół roku - wynika z „Barometru Polskiego Rynku Pracy” Personnel Service. To pochodna najpopularniejszej wśród Ukraińców procedury oświadczeniowej, która pozwala na pracę przez 6 miesięcy w ciągu roku. Taki model migracji nie jest optymalny z punktu widzenia pracowników i pracodawców. Ci ostatni od kilku lat postulują zmiany. Teraz może się to udać. Nowy projekt polityki migracyjnej zwraca uwagę na problem krótkotrwałości migracji i skupia się m.in. na uzupełnianiu niedoborów na rynku pracy cudzoziemcami o wysokich kwalifikacjach, których zatrudnianie na krótki czas nie ma sensu.

Imigracja zarobkowa do Polski ma głównie charakter krótkotrwały i cyrkulacyjny. Z „Barometru Polskiego Rynku Pracy” wynika, że 47% kadry ze Wschodu spędza u nas maksymalnie 3 miesiące, 30% przyjeżdża na okres od 3 do 6 miesięcy, 14% pracuje w Polsce od 6 do 12 miesięcy, a tylko 4% ponad rok. Widać jednak, że Ukraińcy przyzwyczaili się do przyjazdów do Polski po zarobek, dlatego większość z nich w ciągu ostatnich pięciu lat była w naszym kraju częściej niż raz (71%). Co więcej, 65% deklaruje, że zamierza przyjechać tu do pracy ponownie.

SOKI

– Konsekwencją modelu krótkotrwałego i cyrkulacyjnego migracji jest zatrudnianie pracowników z Ukrainy na niższym szczeblu. Możliwość legalnej pracy tylko przez pół roku powoduje, że wielu firmom nie opłaca się inwestować w szkolenia kadry ze Wschodu na wyższe stanowiska. Widać jednak stałą tendencję wzrostową jeżeli chodzi o oferowanie pracownikom zza wschodniej granicy lepszych ofert pracy. W 2019 roku wyspecjalizowane stanowiska zajmowało 4% pracujących Ukraińców, w 2020 już 9%, a w 2021 przekroczyliśmy 12%. Jeżeli nowy projekt polityki migracyjnej zostanie wprowadzony w życie te wskaźniki pójdą w górę – komentuje Krzysztof Inglot, Prezes Zarządu Personnel Service.

Fokus na wyspecjalizowanych pracowników

Projekt „Polityka migracyjna Polski – kierunki działań 2021-2022” zakłada uzupełnianie niedoboru na rynku pracy ze znaczącym udziałem cudzoziemców o wysokich kwalifikacjach, jak i robotników wykwalifikowanych. Szczegółowe zapisy mówią m.in.: o zwiększaniu liczy cudzoziemców wykonujących zawody deficytowe, w tym medyczne; przyciąganiu do Polski cudzoziemców studiujących na kierunkach istotnych z punktu widzenia polityki rozwojowej państwa, w tym na kierunkach technicznych i informatycznych czy usprawnieniu procesu uznawania kwalifikacji oraz zagranicznych świadectw, dyplomów i stopni naukowych. To bardzo dobry kierunek zmian, zwłaszcza, że często pracownicy z Ukrainy pracują w Polsce poniżej swojego wykształcenia i kwalifikacji. Z „Barometru Polskiego Rynku Pracy” wynika, że połowa respondentów biorących udział w badaniu posiadała wykształcenie wyższe, natomiast 71% z nich zajmuje w Polsce stanowiska niższego szczebla, co piąty pracuje w usługach, 5% umysłowo, a tylko niecały 1% należy do kadry zarządzającej.

Dłuższy pobyt z korzyścią dla pracodawców

Nowy projekt polityki migracyjnej zakłada również m.in. ujednolicenie postępowań przy wydawaniu pozwoleń na pracę, usprawnienie zarządzania procesami migracyjnymi, integrację cudzoziemców oraz zachęty do ich osiedlania się w Polsce. W jednym z fragmentów dokumentu odniesiono się również wprost do problemu krótkotrwałości migracji zwracając uwagę, że pracodawcy coraz częściej poszukują pracowników z zagranicy do pracy ciągłej przez dłuższy okres niż 6 miesięcy w ciągu roku.

Pracodawcy podnoszą postulaty dotyczące wydłużenia okresu przebywania cudzoziemców w Polsce już od kilku lat. W 2020 roku w „Barometrze Polskiego Rynku Pracy” aż 82% firm twierdziło, że pracownicy z Ukrainy powinni pracować w Polsce w ramach uproszczonej procedury zatrudniania przez co najmniej rok, a 71% firm chciałoby wydłużenia okresu przebywania w Polsce w oparciu o zezwolenie na pracę z 3 do 5 lat.

To, że Ukraińcy będą przyjeżdżali do naszego kraju na dłuższy czas osobiście mnie cieszy, bo dotychczas było to największą bolączką dla pracodawców. To nie tylko powodowało ciągłą rotację, ale też dodatkowe koszty i ograniczenia proceduralne, a także obciążenia administracji publicznej – komentuje Krzysztof Inglot, Prezes Zarządu Personnel Service.

W zakres projektu „Polityka migracyjna Polski – kierunki działań 2021-2022” wchodzi również wykorzystanie potencjału polskich uczelni w zakresie kształcenia cudzoziemców.

Powiązane artykuły

X