Holendrzy nie mają problemu z pracownikami. „Przyjechało więcej Polaków niż zakładano”

Holenderscy sadownicy nie ma problemów z pracownikami do zbiorów owoców. Jak informuje holenderska Organizacja Producentów Owoców (NFO), w tegorocznych zbiorach bierze udział nie tylko więcej Ukraińców i Polaków, ale także Holendrzy są zmotywowani, by zarobić dodatkowe pieniądze.

- Sytuacja była bardzo niepokojąca na początku tego roku. Spodziewano się, że trudno będzie znaleźć wystarczającą liczbę zbieraczy. Na szczęście okazało się, że jest inaczej – mówi Peter Baltus, specjalista ds. pracy i zatrudnienia w NFO. Jednym z powodów jest fakt, że obecnie w naszym kraju pracuje ok. 31 tys. Ukraińców, z których część znalazło zatrudnienie w branży sadowniczej.

SOKI

Ponadto jak zaznacza Baltus do Holandii przyjechało więcej polskich pracowników niż się spodziewano. „Zdaniem mężczyzny "wynika to z tego, że więcej Ukraińców pracuje także w Polsce”.

Jednak nie tylko Ukraińcy i Polacy pomagają sektorowi sadowniczemu. Owoce zbierają również Holendrzy.

„Inflacja może odgrywać w tym pewną rolę: ludzie są bardziej zmotywowani, aby zarobić dodatkowe pieniądze. W rezultacie większości czołowych sadowników udaje się skompletować ekipę do zbiorów”. – powiedział Baltus.

Powiązane artykuły

Kto winduje stawki za zbiór jabłek?

Porozmawiajmy o stawkach za zbiory

Pogoda nie ułatwia decyzji sadownikom

X