Czas próby dla polskich jabłek na indyjskim rynku
Po 5 latach obowiązywanie Indie znoszą odwetowe cło na amerykańskie jabłka.
W 2018 roku zostało ono wprowadzone jako retorsje na amerykańskie cło na import aluminium i stali z Indii. Rząd w Delhi postanowił uderzyć w amerykańskich sadowników i wprowadził cło w wysokości 20% na import jabłek z USA. Jabłka te stanowiły istotną część indyjskiego rynku. Sprzedaż na ten rynek przyniosła 120 milionów USD dochodu w 2017 roku (ostatni pełny rok sprzedaży przed nałożeniem cła). Natomiast w 2022 roku już tylko 760 tys. USD. Także retorsje się udały i praktycznie cały import jabłek z USA został wyeliminowany z rynku. W efekcie Indie zaczęły intensywnie szukać nowych kierunków dostaw, w tym z Europy, z dużym naciskiem na Polskę. To właśnie Europa ma podobną szerokość geograficzną jak USA i zbiory w podobnym czasie, a więc mogliśmy dostarczać świeżutkie zbiory, w czasie gdy Chile, Nowa Zelandia czy RPA oferowały jabłka z chłodni. Brak amerykańskiej konkurencji ułatwił nam zadomowienie się na tym rynku, teraz (w ciągu trzech miesięcy) cła zostaną zniesione i jest chyba pewne, że jesienią już będziemy mieli w Indiach jabłka z USA. Oznacza to, że rynek ten stanie się dla nas dużo trudniejszy. Prezes USApple, Pan Jim Bair, wprost mówi o chęci odzyskania udziałów w rynku i chyba należy poważnie potraktować te słowa, bo swego czasu był to dla nich bardzo ważny kierunek sprzedaży. Największym importerem jabłek z USA jest Meksyk, drugim – przez lata – były Indie. Już w 2019 roku USA dostrzegły eksport jabłek z Europy do Indii i zidentyfikowały go, jako największe zagrożenie dla ich powrotu na ten rynek. Wyraźnie mówił o tym Pan Todd Fryhover, wskazując, że im więcej czasu dostaną Europejczycy na zbudowanie sobie pozycji, tym trudniej będzie Amerykanom wrócić do Indii. Przychodzi dla nas moment próby, który pokaże czy rzeczywiście udało nam się nawiązać trwałe relacje z odbiorcami z subkontynentu indyjskiego oraz czy wyrobiliśmy tam sobie jakąś markę i pozycję.
Sadownicy polują
-
Uszkodził kilkanaście ambon myśliwskich. Usłyszał zarzuty
Siedem zarzutów dotyczących uszkodzenia mienia i narażenia osoby na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty...
-
Sadownicy polują: Polscy myśliwi padają ofiarą agresji?
Taka teza pojawia się w artykule pt. „O agresji wobec myśliwych” autorstwa prof. dr hab. Dariusza...
-
Sadownicy polują: Czy godzi się zabijać zwierzęta dla trofeów?
Stosunek większości Polaków do zabijania dzikich zwierząt przez myśliwych jest taki, że działanie to...
Najnowsze artykuły
- Komunikat: wysoka presja chorób kory i drewna, 16.12.2025
- Wyższa jakość i niższe ceny
- Bezpłatna aplikacja i szkolenia – MRiRW przygotowuje rolników do ewidencji elektronicznej
- Pomoc po przymrozkach: ponad 16 tys. wniosków, głównie z Mazowsza
- 23 tony owoców na drodze. Kierowca trafił do szpitala
- Ciągniki znów w Brukseli? Rolnicy szykują protest 18 grudnia
- Kolejna zmowa przy sprzedaży maszyn rolniczych. Wysokie kary dla producenta i dealerów


Komentarze
W tym roku pan idared;)
Ja go pierdzielę. Większość lat jest nadmiar jabłek. A on zapłaci tylko w lata nieurodzaju. W pozostałe trafia na patelnie. Pryskane na kryształ. Dokładanie do interesu albo skórka za wyprawkę
Nikt nie robi takiego idareda jak my
Choć w tym roku może być cyna na króla idareda