Kołodziejczak wraca na barykady. Agrounia chce ratować polskich rolników
W całej Polsce rolnicy zmagają się z kryzysem, którego najbardziej widocznym skutkiem stała się fala tzw. samozbiorów – akcji, w których mieszkańcy mogą samodzielnie zbierać warzywa prosto z pól, często płacąc tyle, ile uznają za stosowne. Dla wielu gospodarzy to jedyny sposób, by uniknąć marnowania plonów w obliczu drastycznie niskich cen skupu i braku zainteresowania ze strony przetwórni.
Rekordowe zainteresowanie samozbiorami tej jesieni to efekt pogłębiających się problemów w sektorze rolnym. W Niewirkowie koło Zamościa rolnicy zmuszeni byli zaprosić mieszkańców do wspólnego zbioru pomidorów, gdyż przetwórnia odbiera od nich tylko jedną ciężarówkę dziennie. Podobna sytuacja dotyka plantatorów papryki, ziemniaków, cebuli, marchwi i kapusty.
Na falę samozbiorów zareagował Michał Kołodziejczak, były wiceminister rolnictwa i poseł Koalicji Obywatelskiej, który w czerwcu opuścił resort kierowany przez PSL.
– To akt desperacji rolników. Chwała ludziom, że jadą im pomóc, bo to realne wsparcie dla polskiej wsi – powiedział w rozmowie z Faktem.
Kołodziejczak ostro skrytykował obecne kierownictwo resortu, zarzucając mu brak strategii i reakcji na pogłębiający się kryzys. – W Polsce mało kto poważnie podchodzi do polityki rolnej i do budowania silnych marek polskiej żywności. Rynek jest całkowicie rozregulowany – ocenił.
Były wiceminister postawił resortowi ultimatum. – Daję jeszcze kilka dni na przedstawienie konkretnych propozycji pomocy. Jeśli ich nie będzie, przedstawię własne rozwiązania jako Agrounia – zapowiedział.
Kołodziejczak odniósł się również do wypowiedzi Marka Sawickiego z PSL, który winą za trudną sytuację obarczył poprzedni rząd PiS. – Przerzucanie odpowiedzialności to gest Piłata. Od dwóch lat resortem rolnictwa kierują ludowcy, więc czas wziąć odpowiedzialność za swoje decyzje – stwierdził.
Były wiceminister dodał, że za jego kadencji w resorcie „pośrednicy w handlu żywnością wiedzieli, że ktoś pilnuje rynku”. – Wtedy takich problemów nie było. Dziś brakuje kogoś, kto uderzy pięścią w stół i wymusi na sieciach handlowych uczciwe ceny dla rolników – podkreślił.
Do zarzutów odniósł się minister rolnictwa Stefan Krajewski z PSL, który 6 października podczas konferencji prasowej wskazał, że kryzys ma wiele przyczyn.
– Z jednej strony rolników dotknęły trudne warunki pogodowe, z drugiej mamy do czynienia z nadprodukcją niektórych gatunków i brakiem kontraktacji, która gwarantowałaby stabilne ceny – tłumaczył.
Minister zwrócił uwagę, że wielu rolników nie ma umów ani gwarancji cen, przez co nie są w stanie planować produkcji w dłuższej perspektywie. – Musimy wzmocnić system kontraktacji i wspierać rolników w negocjacjach z przetwórniami i handlem – dodał.
Choć samozbiory pomagają ograniczyć straty i marnotrawstwo, są przede wszystkim symbolem kryzysu, który dotknął polską wieś. Rolnicy apelują o natychmiastowe działania, a eksperci ostrzegają, że bez systemowych zmian w polityce rolnej problem może się pogłębiać.
W obliczu rosnących kosztów produkcji, braku stabilnych kontraktów i nierównowagi na rynku, samozbiory pozostają aktem solidarności, ale też desperacji.
Sadownicy polują
-
Uszkodził kilkanaście ambon myśliwskich. Usłyszał zarzuty
Siedem zarzutów dotyczących uszkodzenia mienia i narażenia osoby na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty...
-
Sadownicy polują: Polscy myśliwi padają ofiarą agresji?
Taka teza pojawia się w artykule pt. „O agresji wobec myśliwych” autorstwa prof. dr hab. Dariusza...
-
Sadownicy polują: Czy godzi się zabijać zwierzęta dla trofeów?
Stosunek większości Polaków do zabijania dzikich zwierząt przez myśliwych jest taki, że działanie to...
Najnowsze artykuły
- Pierwszy krok do podniesienia żyzności gleby
- Polskie jabłka wkrótce mogą trafić na rynek Mercosuru
- Własna woda w gospodarstwie nie powinna grozić karą
- Przed nami wyjątkowo mroźny weekend: nocami nawet -25°C!
- Ceny jabłek pod presją
- Ruszają kredyty preferencyjne dla rolników
- Premie dla młodych rolników 2026: kto dostanie 300 tys., a kto 200 tys. zł?


Komentarze
A rolników mają w dupie, jak zawsze.
PSL jest ślepy i głuchy. Ta ich trzecia drogą to droga w przepaść ⛔
Tak ich rudy wyprowadził że mają 1 % poparcia. Ale dalej brną w jego bagnie.