Fundusz odbudowy przetwórstwa owocowego? „Znów mielibyśmy polskie zakłady”
Polecane

Fundusz odbudowy przetwórstwa owocowego? „Znów mielibyśmy polskie zakłady”

Co zrobić z zakładami przetwórstwa owocowo-warzywnego, które przestały działać, a ich wierzycielami są m.in. rolnicy? Grzegorz Socha, wicemarszałek województwa świętokrzyskiego, proponuje utworzenie specjalnego funduszu odbudowy przetwórstwa owocowego. Jego zdaniem państwo mogłoby pomóc w ponownym uruchomieniu zakładów, a tym samym wesprzeć zarówno wierzycieli, jak i producentów owoców.

W opublikowanym nagraniu Grzegorz Socha zwrócił uwagę na sytuację nieczynnych zakładów przetwórczych. Wśród przykładów wymienił zakłady w Dwikozy oraz Annopol.

– Niedowierzania, dosłownie. Kolejny zakład... stoi. I zarasta lasem. Wielu wierzycieli, nic tu się nie dzieje. Panie premierze, obiecał pan repolonizację – mówi w nagraniu marszałek.

Socha nie poprzestał jednak na krytyce obecnej sytuacji. Przedstawił propozycję rozwiązania problemu, które jego zdaniem mogłoby jednocześnie pomóc zadłużonym zakładom i rolnikom.

„Fundusz odbudowy przetwórstwa owocowego”

Wicemarszałek zaproponował stworzenie funduszu odbudowy przetwórstwa owocowego. Jego pomysł zakłada wykorzystanie zakładów, które znalazły się w trudnej sytuacji finansowej, i ponowne uruchomienie ich produkcji.

– A gdyby tak stworzyć fundusz odbudowy przetwórstwa owocowego? Gdyby po prostu te zakłady w Dwikozach czy Annopolu oddać wierzycielom, czyli między innymi Skarbowi Państwa, zakładom, które oddawały tutaj swoje owoce czy warzywa, i po prostu rolnikom, którym nie zapłacono – mówi Grzegorz Socha.

Jego zdaniem państwo mogłoby wesprzeć ponowne uruchomienie produkcji. W efekcie pomoc trafiłaby nie tylko do samych zakładów, ale również do producentów rolnych.

– A gdyby państwo wspomogło, aby znów produkcja tutaj ruszyła, to przecież pomogłoby i sprzedającym rolnikom. I znowu mielibyśmy polskie zakłady przetwórstwa owocowego – przekonuje marszałek.

Problem dotyczy także rolników

Z perspektywy producentów rolnych zamknięcie lub problemy finansowe zakładów przetwórczych oznaczają nie tylko utratę odbiorcy. W przypadku niezapłaconych należności rolnicy mogą zostać bez pieniędzy za dostarczone owoce czy warzywa, a jednocześnie muszą szukać kolejnych odbiorców swoich produktów.

Wicemarszałek podkreśla, że ponowne uruchomienie takich zakładów mogłoby mieć znaczenie dla całego lokalnego rynku. Działające przetwórstwo oznacza bowiem możliwość sprzedaży owoców przez gospodarstwa oraz utrzymanie infrastruktury i miejsc pracy związanych z branżą.

Pomysł funduszu odbudowy przetwórstwa owocowego jest na tym etapie propozycją przedstawioną przez wicemarszałka. Otwiera jednak szerszą dyskusję o przyszłości krajowego przetwórstwa, własności zakładów oraz sposobach ochrony rolników przed skutkami niewypłacalności odbiorców owoców i warzyw.

Nie przegap najnowszych wiadomości

icon googleObserwuj nas w Google News

Powiązane artykuły