Jabłka przemysłowe po 57 groszy. Sadownicy pytają, dokąd to zmierza
57 groszy za kilogram jabłek przemysłowych. Takie stawki pojawiają się obecnie na rynku, mimo że tegoroczne zbiory jabłek mają być niższe niż przed rokiem. Sadownicy pytają więc, skąd bierze się tak niska cena i jaki wpływ na krajowy rynek może mieć rosnący import koncentratu jabłkowego.
– 57 groszy. Taką cenę wysłał mi znajomy sadownik za jabłka przemysłowe. A przecież szacuje się, że jabłek jest 10 do 20 procent mniej. Więc skąd ta cena? – pyta Grzegorz Socha
Dla wielu gospodarstw obecna sytuacja jest szczególnie trudna, ponieważ koszty produkcji jabłek w ostatnich latach znacząco wzrosły. Tymczasem ceny przemysłu pozostają na poziomie, który – jak wskazują sadownicy – nie odpowiada obecnym kosztom prowadzenia gospodarstw.
Jabłka po 57 groszy. „Jak ten sadownik ma wytrzymać?”
Grzegorz Socha zwraca uwagę, że stawki rzędu 50-60 groszy za kilogram pojawiały się na rynku również w poprzednich latach. Problem w tym, że w tym czasie koszty produkcji sadowniczej wyraźnie wzrosły.
– Dzisiaj czytałem takie opracowanie, że ta cena tak naprawdę to jest mniej niż kiedyś, bo przecież w ostatnich latach wszystkie koszty poszły dwa, trzy razy do góry, a 50-60 groszy. Taka cena jest od bardzo wielu lat. Jak ten sadownik ma wytrzymać? – pyta.
Przy takich stawkach każda tona przemysłu oznacza dla producenta niewielki przychód w stosunku do ponoszonych kosztów zbioru, transportu i prowadzenia sadu.
Import koncentratu z Ukrainy mocno wzrósł
Jednym z tematów, na które zwraca uwagę Socha, jest import soku jabłkowego, w tym koncentratu, z Ukrainy.
Według przywoływanych danych od stycznia do lipca 2026 roku do Polski sprowadzono z Ukrainy 11 619 ton soku jabłkowego, w tym koncentratu. Rok wcześniej w tym samym okresie było to 4938 ton. Oznacza to wzrost o około 135 procent.
Do Polski trafia również koncentrat z innych kierunków, między innymi z Mołdawii i Chin.
Sam wzrost importu nie przesądza oczywiście o tym, że właśnie on odpowiada za obecną cenę jabłek przemysłowych. Dla rynku znaczenie mają także zapotrzebowanie przetwórni, dostępność krajowego surowca, zapasy koncentratu, eksport oraz relacja podaży do popytu.
To jednak właśnie skala importu powoduje, że sadownicy pytają o jego wpływ na krajowy rynek.
„Jak polski sadownik ma konkurować z koncentratem z Ukrainy?”
– Jak polski rolnik, jak polski sadownik ma konkurować z koncentratem z Ukrainy? – pyta Socha.
Jednocześnie zaznacza, że jego uwagi nie są wymierzone w Ukrainę jako taką.
– Nie mam nic przeciwko Ukrainie. Całym sercem wspieram Ukraińców w ich wojnie z Rosją. Ale jednocześnie uważam, że zadaniem polskiego rządu jest przede wszystkim dbanie o interes polskiego rynku, polskiego rolnika i polskiego sadownika – mówi.
W jego ocenie konieczne jest dokładniejsze przyjrzenie się temu, jaki wpływ na polski rynek mają sprowadzane produkty oraz w jaki sposób kontrolowane są ich jakość i pochodzenie.
„Czy za kilka lat będziemy jeszcze mieli tylu sadowników?”
Największe obawy dotyczą jednak nie tylko tegorocznej ceny. Przy utrzymujących się przez kolejne sezony niskich stawkach część producentów może zacząć ograniczać produkcję lub rezygnować z sadów.
– Czy za rok, dwa albo trzy będziemy jeszcze mieli w Polsce tylu sadowników, którzy będą chcieli dalej produkować jabłka? – pyta Socha.
To pytanie nabiera znaczenia szczególnie w sytuacji, gdy tegoroczne zbiory mają być niższe, a mimo to ceny jabłek przemysłowych spadają do poziomu około 57-60 groszy za kilogram.
Sadownicy chcą rozmowy z ministerstwem
Socha ponownie apeluje o bezpośrednie spotkanie ministra rolnictwa z producentami.
Jego zdaniem podczas takiego spotkania powinny zostać omówione przede wszystkim problemy, z którymi gospodarstwa mierzą się obecnie na rynku owoców przemysłowych, w tym kwestia importu oraz opłacalności produkcji.
Bo przy cenie 57 groszy za kilogram pytanie nie brzmi już tylko, ile sadownik zarobi na tegorocznych zbiorach. Coraz częściej pojawia się znacznie poważniejsze pytanie: jak długo produkcja jabłek przy takich stawkach będzie jeszcze możliwa?
Nie przegap najnowszych wiadomości
Sadownicy polują
-
Uszkodził kilkanaście ambon myśliwskich. Usłyszał zarzuty
Siedem zarzutów dotyczących uszkodzenia mienia i narażenia osoby na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty...
-
Sadownicy polują: Polscy myśliwi padają ofiarą agresji?
Taka teza pojawia się w artykule pt. „O agresji wobec myśliwych” autorstwa prof. dr hab. Dariusza...
-
Sadownicy polują: Czy godzi się zabijać zwierzęta dla trofeów?
Stosunek większości Polaków do zabijania dzikich zwierząt przez myśliwych jest taki, że działanie to...
Najnowsze artykuły
- Gruzja wznowiła program dopłat do jabłek przemysłowych
- Czy substancje humusowe mogą ograniczyć zużycie nawozów mineralnych?
- Pogoda na weekend. 19°C w dzień, a nocą możliwe przymrozki
- ZSRP staje w obronie Maliszewskiego. „To próba osłabienia pozycji sadowników”
- Dopłaty do paliwa: KRIR chce zmiany zasad i więcej czasu dla rolników
- Bez zapylaczy nie będzie plonu. Co sadownik może zrobić dla pszczół?
- Gala, Prince i Golden poszukiwane. Kupujący szukają jabłek na eksport


Komentarze
Moje spełnienia to kaganek oświaty, który niosę i edukuje gumofilcow i dzbanow
Na kolana i zbieraj bo tanieje
I żaden dzban nie przestanie sypac bo na ludzi nie ma:)))
Mądrym to trzeba było być 10 lat temu
Teraz to możesz tylko stękać pod kościołem
Szambo mnie nie interesuje więc politykiem nie zostanę
Dziękuję za radę wujku
Kolanuj szybciej bo 50 gr jutro
Nie wiesz co mówisz to nie zabieraj glosu
W biznesie płatności do 180 dni, o kredycie zapomnij.... Tu nikt nie dopłaca do kredytów jak rolnikom.
Co ty bredzisz... Rozpocznij przygodę z cnc
. Byle cyfrowa maszyna 250 tys... Euro
Wyjdź za bramę i zobacz jak wygląda życie
Ktoś kto prowadzi biznes musi zdobyć zamówienia, prowadzić jakiś marketing, bazę klientów itp itd
A gumofilec zawiezie do grupy lub na skup i dziękuję
tak tylko u Was to termin płatności faktury to 7, 14, 21 dni i trzeba płacić a u nas jak na wystawia fakturę z 90 dniowym terminem to nikt nie marudzi.
Ty masz stałą cenę jakąś marżę no i jakie są Twoje nakłady na rozpoczęcie produkcji ciekawe komu jest łatwiej uzyskać kredyt na działalność
Skorzystaj z naszej oferty pożyczek z rocznym oprocentowaniem wynoszącym 3%. Środki dostępne są w ciągu 48 godzin, a kwoty wahają się od 20 000 do 900 000 euro przy okresie spłaty od 2 do 25 lat. Nie pobieramy żadnych opłat wstępnych:
Opłaty notarialne: 0 €
Opłaty za sporządzenie umowy: 0 €
Koszty obsługi prawnej: 0 €
Opłaty za złożenie wniosku: 0 €
Opłaty za zatwierdzenie wniosku: 0 €
Aby uzyskać więcej informacji, skontaktuj się z nami:
E-mail: loanwestlake@proton.me
WhatsApp: +15154259089
Od kiedy rząd ma pilnować prywatnych biznesów??
Zapłać zusy za ludzi i podatki i wtedy możesz coś powiedzieć
A tu ciągle mało... Dopłaty, prowy, młody rolnik, mrozowe, suszowe
I ciągle malo bo po sezonie nie starczy na mieszkanie i nowy samochod
Trochę pokory gumofilce
Jest masa jest kasa
Czas placi nie odmiana
To. Co??? Kto dosadza na wiosnę i ile??
Teraz pytają ja Polacy mają konkurować z ukraińskim koncentratem
Ale jak 20 lat temu zalewalo zachód tanim jabłkiem sprawiając, że tam sadownicy bankrutowali to jakoś im nie wspolczuli
Tylko dosadzali więcej
Karma wraca...
Lata temu mówiłem żeby nie sądzić bo produkcja przesuwa się od atlantyku ma wschód... My wykosilismybzachod nas wykosi wschod
Przypomnijcie sobie co mi odpisyealiscie dzbany
Teraz dopiero otwieracie oczy:)))
W 2018 dzbany kolanowaly po 8 gr i nie miały czasu pytać
Teraz jabłek mniej to na filozofię im sie zebrało
Kabatet
Biznesmeni w gumofilcach zaczynają otwierać oczy że się nie oplaca:)))
Ale jak im. Mówiłem ponad 10 lat temu dokąd to zmierza to tylko hejt i jad mieli w zanadrzu
Zdychac z głodu albo do biedronki na kasr