Ile naprawdę jest jabłek? Wyniki z gospodarstw pokazują ogromne różnice
Polecane

Ile naprawdę jest jabłek? Wyniki z gospodarstw pokazują ogromne różnice

Zbiory trwają, a w kolejnych gospodarstwach można już coraz dokładniej ocenić, jak tegoroczny plon wypada na tle poprzedniego sezonu. Szymon Kamiński podzielił się pierwszymi konkretnymi wynikami na swoim profilu na Facebooku „Sadownictwo. Rozmowy Szymona w sadzie”. W przypadku Szampiona różnica jest bardzo duża – plon jest aż o 72 proc. niższy niż rok temu.

– Szybko kończą się niektóre odmiany i już mogę powiedzieć, jak to wygląda pod względem plonów w porównaniu do poprzedniego sezonu – przekazał Szymon Kamiński.

Szampion: 72 proc. mniej jabłek

Tym razem pod lupę trafił Szampion. Jak wynika z danych przedstawionych przez sadownika, tegoroczny plon tej odmiany wynosi zaledwie 28 proc. ubiegłorocznego poziomu, czyli jest o 72 proc. niższy r/r.

Niższy plon nie oznacza jednak automatycznie wysokiego udziału jabłek deserowych. Kamiński zwraca uwagę na jakość owoców. W przypadku Szampiona problemem są m.in. ordzawienia i skrzywienia, a około 20 proc. plonu trafia do przemysłu.

– Jakość jak to z Szampionem – mniej plonu, czyli z automatu GPP więcej, ordzawienia, skrzywienia itd. W tym 20 proc. przemysłu – wskazuje.

Już po kwitnieniu Kamiński oceniał, że Szampiona może być około połowę mniej niż w poprzednim sezonie. Ostateczny wynik jest jeszcze słabszy.

– Mówiłem po kwitnieniu, że będzie około 50 proc. jabłek mniej niż w roku ubiegłym. Bardzo się nie pomyliłem – komentuje.

Sadownicy pokazują swoje wyniki

Komentarze pod wpisem sadownika pokazują, że sytuacja w gospodarstwach jest mocno zróżnicowana. W wielu przypadkach producenci potwierdzają jednak duże spadki plonowania.

Jeden z producentów podał, że Szampiona i Prince'a ma około 50 proc. mniej niż w poprzednim sezonie. W innym gospodarstwie Szampion, w zależności od kwatery, jest na podobnym poziomie jak rok temu, podczas gdy Gala dała około 50 proc. więcej.

Jeszcze większe różnice pojawiają się w przypadku niektórych sportów Gali. Jeden z sadowników podał, że zebrał dotychczas około 20 proc. Gali Brookfield, około 80 proc. Must, 40 proc. z jednej kwatery Goldena, a w przypadku Prince'a – od 5 do 60 proc. zbiorów, zależnie od kwatery. Red Capa w momencie publikacji komentarza nie rozpoczął jeszcze zbioru.

Inny sadownik wskazał z kolei na Gala Must – 50 proc. mniej r/r, Goldena bez większych zmian oraz Prince'a na poziomie około 75 proc. niższym niż w poprzednim sezonie.

Nie wszędzie jednak spadki są tak duże. Jeden z gospodarzy podał, że przy bardzo wysokim plonie bazowym z poprzedniego roku Gala, niezależnie od sportu, osiąga około 110 proc. ubiegłorocznego wyniku, podczas gdy Prince i Jonagored są na poziomie około 40 proc., a Szampion, Lobo, Cortland, Boskoop i Ligol – w granicach 80–90 proc.

Red Cap praktycznie bez plonu

W komentarzach pojawiają się również skrajne przypadki. Jeden z sadowników podał, że Red Cap dał zaledwie 654 kg/ha, co przy takim poziomie plonowania oznacza ogromny problem z ekonomią produkcji. Zbiór takiej kwatery miał zająć około dwóch godzin pięciu osobom.

Inny przykład pokazuje, jak mocno wyniki mogą różnić się między odmianami. W jednym z gospodarstw podano, że Red Cap jest na poziomie 0 proc. ubiegłorocznego plonu, Prince i Jonagored około 40 proc., Gala około 110 proc., natomiast pozostałe odmiany – m.in. Szampion – 80–90 proc.

Pojawiły się też gospodarstwa, gdzie skala spadku jest jeszcze większa. Jeden z sadowników podał, że rok temu zebrał 530 ton, a w tym sezonie spodziewa się zaledwie 30 ton.

Mróz mocno wpłynął na jakość

W części gospodarstw problemem nie jest wyłącznie liczba jabłek na drzewach. Sadownicy zwracają uwagę również na jakość owoców i udział przemysłu.

W jednym z komentarzy podano przykład Gali, gdzie przy plonie ponad 57 t/ha około połowa owoców miała trafić do przemysłu z powodu spłaszczenia jabłek po przymrozkach sięgających -8°C.

To właśnie dlatego sama liczba jabłek na drzewach nie zawsze pokazuje rzeczywistą sytuację gospodarstwa. Ostateczny wynik zależy również od tego, jaka część owoców będzie mogła zostać sprzedana jako deserowa.

„Jabłek jest połowa, a cena też o połowę niższa”

W komentarzach nie zabrakło również odniesień do sytuacji rynkowej. Jeden z sadowników podsumował ją krótko:

„Jabłek może i jest o 50% mniej, ale za to cena jest o połowę niższa.”

Inni zwracają uwagę na problem importu koncentratu oraz konkurencję ze strony Ukrainy. Pojawiły się także głosy, że przy tak dużych różnicach w plonowaniu trudno jednoznacznie ocenić, ile jabłek faktycznie będzie dostępnych na rynku.

To właśnie pytanie o rzeczywistą wielkość tegorocznej produkcji stało się jednym z wątków dyskusji. Jak zauważył jeden z komentujących, bez możliwie dokładnego oszacowania krajowych zbiorów trudno odpowiedzieć na pytania o skalę produkcji, zapotrzebowanie odbiorców czy konkurencję.

Tegoroczne zbiory pokazują więc dużą różnicę między poszczególnymi odmianami i gospodarstwami. 

Komentarze  

0 #1 Bida 2026-10-05 17:26
Ile by nie było ma być po 5 za wagę i tyle w temacie

Jablka są najważniejsze na świecie
Cytować

Nie przegap najnowszych wiadomości

icon googleObserwuj nas w Google News

Powiązane artykuły

WARTO PRZECZYTAĆ