Cięcie zimowe idzie pełną parą. Podróżując drogami w okolicach Grójca, co rusz można natknąć się na sadowników, którzy przystąpili już do cięcia. Co ciekawe, wydaje się, że przeważająca część z nich tnie w towarzystwie dwóch, trzech osób, a nawet w pojedynkę.

Według prognoz pogody, zima jak na razie nie zawita, w wręcz przeciwnie – na drugą część tygodnia zapowiadane jest ocieplenie. Miejscami temperatura w ciągu dnia może przekroczyć nawet 10 stopni na plusie. Chociaż są obawy, co do wystąpienia wyższych spadków temperatur, większość sadowników przystąpiła już do cięcia od starszych nasadzeń i silniej rosnących podkładek.

Warto dodać, że najczęściej spotyka się jedną lub dwie osoby w sadzie. Jest więc zatem kontynuowany trend z ubiegłego roku i sadownicy w miarę możliwości starają się wykonywać cięcie swoimi siłami, z pomocą domowników lub jednego, dwóch pracowników. Ekipy tnące na zlecenie są w zdecydowanej mniejszości.

Stawki dniówek wahają się od 140 do 160 zł. Zdarzają się ekipy mające najlepszą renomę i doświadczenie, które życzą sobie więcej. Wydaje się, że przy tak wysokich stawkach sadownicy, którzy mają szansę poradzić sobie własnymi siłami, decydują się zrezygnować z najmowania ekip. Co więcej, spora część sadowników jest w trakcie wymiany nasadzeń i zwyczajnie poradzi sobie samodzielnie z drzewkami na M9. 

 

 

Najnowsze komentarze

Ostatnie ogłoszenia