Grad niszczy sady jabłoniowe w Belgii. Straty przekraczają 50 procent
Polecane

Grad niszczy sady jabłoniowe w Belgii. Straty przekraczają 50 procent

Wiosna ponownie okazała się trudnym okresem dla belgijskich sadowników. W ostatnich tygodniach lokalne burze gradowe przeszły nad wieloma regionami sadowniczymi, powodując znaczne straty w uprawach jabłoni i grusz. 

Według jednego z sadowników szkody w sadach jabłoniowych są poważne i obejmują już ponad połowę plonów. „Szacuję, że ponad 50 procent jabłek zostało uszkodzonych. Takie uszkodzenia nie znikają łatwo” – podkreśla sadownik, zaznaczając, że grad kilkukrotnie przechodził nad jego gospodarstwem.

Choć lokalnie sytuacja była zróżnicowana, niektóre regiony – jak okolice Sint-Truiden – odnotowały jeszcze większe straty. W przypadku gruszek uszkodzenia są wyraźnie mniejsze, choć również obecne, szczególnie na wierzchołkach drzew.

Największe straty dotyczą jabłoni oraz odmian bardziej wrażliwych, takich jak Doyenné de Comice. W wielu przypadkach grad przebijał skórkę owoców, co czyni je trudnymi do sprzedaży. Dla porównania, popularna Conference pear wykazuje większą odporność na uszkodzenia, choć i w jej przypadku widoczne są ślady gradu.

Sadownik zaznacza, że pełna skala strat będzie widoczna dopiero bliżej zbiorów. W przypadku gruszek część uszkodzeń może się jeszcze zregenerować, natomiast w jabłkach uszkodzona skórka pozostaje trwałym defektem. Oznacza to, że znaczna część owoców może zostać finalnie zdyskwalifikowana z handlu.

Coraz większym problemem staje się również zmieniający się klimat. Według producenta, grad pojawia się coraz wcześniej w sezonie, nawet już w maju, co zwiększa ryzyko dla upraw. W jego ocenie bez zabezpieczeń, takich jak siatki przeciwgradowe, produkcja jabłek staje się coraz trudniejsza.

Inwestycje w systemy ochronne nie są jednak proste do uzasadnienia ekonomicznego. Wysokie koszty instalacji wymagają stabilnych cen i plonów, których – szczególnie w obecnym sezonie jabłkowym – brakuje. W przypadku gruszek taka inwestycja nadal bywa opłacalna, ale przy niskich cenach jabłek jej zwrot jest niepewny.

Sadownik przyznaje, że w ostatnich latach gospodarstwo stopniowo przesuwa się w stronę gruszek, choć nie oznacza to całkowitego odejścia od jabłek. Przyszłość tej decyzji zależeć będzie od sytuacji rynkowej w kolejnych sezonach.

Pomimo trudności w uprawie jabłek, perspektywy dla gruszek pozostają relatywnie optymistyczne. Zawiązanie owoców okazało się lepsze niż początkowo przewidywano, a starsze drzewa dają obfite plony. Jeśli warunki pogodowe pozostaną stabilne, sezon gruszkowy może zakończyć się satysfakcjonująco.

Sadownicy mają jednak jedno wspólne życzenie, aby kolejne tygodnie upłynęły bez gradobicia, które w końcowej fazie sezonu może wyrządzić największe szkody.

Nie przegap najnowszych wiadomości

icon googleObserwuj nas w Google News

Powiązane artykuły