Ukraina coraz bliżej UE?
Ukraina zrobiła kolejny krok na drodze do członkostwa w Unii Europejskiej. Państwa UE zgodziły się na otwarcie kolejnych obszarów negocjacyjnych, obejmujących m.in. funkcjonowanie rynku wewnętrznego oraz konkurencyjność. Decyzja była możliwa po wycofaniu sprzeciwu przez Węgry. Dla unijnego rolnictwa, w tym sektora owoców i warzyw, szczególne znaczenie będą miały jednak dalsze rozmowy dotyczące warunków integracji ukraińskiego rolnictwa ze wspólnym rynkiem.
Kolejne rozdziały negocjacji z Ukrainą
13 października przedstawiciele państw członkowskich UE zgodzili się na otwarcie kolejnych klastrów w negocjacjach akcesyjnych Ukrainy. Chodzi o obszary dotyczące rynku wewnętrznego oraz konkurencyjności i wzrostu sprzyjającego włączeniu społecznemu.
Postęp rozmów był wcześniej blokowany przez Węgry. Budapeszt sprzeciwiał się otwieraniu kolejnych obszarów negocjacyjnych, wskazując m.in. na kwestie dotyczące praw mniejszości w Ukrainie.
Ukraina przyjęła zmiany dotyczące praw językowych mniejszości, co pozwoliło na przełamanie impasu i dalsze prowadzenie negocjacji.
Rolnictwo jednym z najtrudniejszych tematów
Otwarcie kolejnych klastrów nie oznacza jednak zakończenia najtrudniejszych rozmów. Jednym z kluczowych problemów pozostaje przyszłe funkcjonowanie ukraińskiego rolnictwa w ramach jednolitego rynku UE.
Ukraina dysponuje ogromnym potencjałem produkcyjnym w sektorze rolnym. Jej pełna integracja z unijnym rynkiem oznaczałaby konieczność ustalenia zasad dotyczących m.in. dostępu do rynku, konkurencji oraz dostosowania ukraińskiego sektora rolnego do unijnych wymogów.
To szczególnie istotna kwestia dla producentów z państw członkowskich, którzy już dziś konkurują z ukraińskimi produktami na rynku europejskim.
Co z ukraińskimi owocami?
Dla unijnych producentów owoców jednym z najważniejszych pytań będzie przyszłość zasad handlu produktami rolnymi z Ukrainą. W ostatnich latach zwiększony napływ ukraińskich produktów na rynek UE wielokrotnie wywoływał dyskusję wśród organizacji rolniczych i producentów.
W przypadku pełnego członkostwa Ukrainy kwestia ta nabrałaby jeszcze większego znaczenia. Konieczne będzie bowiem określenie, na jakich zasadach ukraińskie produkty rolne będą funkcjonować na wspólnym rynku oraz w jaki sposób zostaną uwzględnione różnice w potencjale produkcyjnym poszczególnych państw.
Szczególnie wrażliwy pozostaje sektor owoców i warzyw, w którym poziom produkcji Ukrainy oraz jej możliwości eksportowe mogą mieć wpływ na europejską podaż i poziom cen.
Mołdawia również w procesie akcesyjnym
Równolegle z Ukrainą postępuje proces akcesyjny Mołdawii. Oba państwa są obecnie na różnych etapach dostosowywania swoich przepisów i gospodarek do wymogów Unii Europejskiej.
Samo otwarcie kolejnych klastrów nie oznacza jednak rychłego członkostwa Ukrainy w UE. Przed Kijowem pozostaje jeszcze wiele obszarów wymagających uzgodnienia i dostosowania do unijnych standardów.
Dla europejskiego rolnictwa najważniejsze będą natomiast negocjacje dotyczące warunków, na jakich ukraińska produkcja rolna zostanie w przyszłości włączona do wspólnego rynku.
Nie przegap najnowszych wiadomości
Sadownicy polują
-
Uszkodził kilkanaście ambon myśliwskich. Usłyszał zarzuty
Siedem zarzutów dotyczących uszkodzenia mienia i narażenia osoby na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty...
-
Sadownicy polują: Polscy myśliwi padają ofiarą agresji?
Taka teza pojawia się w artykule pt. „O agresji wobec myśliwych” autorstwa prof. dr hab. Dariusza...
-
Sadownicy polują: Czy godzi się zabijać zwierzęta dla trofeów?
Stosunek większości Polaków do zabijania dzikich zwierząt przez myśliwych jest taki, że działanie to...
Najnowsze artykuły
- Gruzja wznowiła program dopłat do jabłek przemysłowych
- Czy substancje humusowe mogą ograniczyć zużycie nawozów mineralnych?
- Pogoda na weekend. 19°C w dzień, a nocą możliwe przymrozki
- ZSRP staje w obronie Maliszewskiego. „To próba osłabienia pozycji sadowników”
- Dopłaty do paliwa: KRIR chce zmiany zasad i więcej czasu dla rolników
- Bez zapylaczy nie będzie plonu. Co sadownik może zrobić dla pszczół?
- Gala, Prince i Golden poszukiwane. Kupujący szukają jabłek na eksport


Komentarze
Z danych Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi wynika, że w 2025 r. Polska sprowadziła z Ukrainy 27,5 tys. ton mrożonych malin o wartości 412,9 mln zł. Rok wcześniej import wyniósł 20,4 tys. ton, co oznacza wzrost o ok. 35 proc.
Dane za pierwsze miesiące 2026 r. wskazują jednak na dalsze zwiększanie przywozu. Od stycznia do maja Polska sprowadziła 6,790 tys. ton mrożonych malin z Ukrainy o wartości 119,5 mln zł. W porównaniu z analogicznym okresem 2025 r. oznacza to wzrost o 0,65 tys. ton i 48,5 mln zł.
GUS zwrócił uwagę, że "import malin mrożonych urósł w tym okresie najsilniej" spośród wszystkich analizowanych owoców mrożonych. Wzrost rok do roku wyniósł 68,2 proc.
"Wiele lat temu Polacy uczyli Ukraińców, jak uprawiać maliny, a teraz ich rolnictwo opiera się głównie na średnich i dużych gospodarstwach. Za średnie gospodarstwo na Ukrainie uważa się takie o powierzchni 5–10 tys. ha, na którym rozwija się nie tylko produkcja zbóż czy rzepaku, lecz także owoców i warzyw" – podkreśla Witold Boguta.
Jednym z przykładów rozwoju ukraińskiego sektora jest West Berry, eksporter mrożonych owoców jagodowych działający od 2016 r. Firma początkowo kupowała jagody i wysyłała je do Polski. Obecnie przetwarza ok. 7 tys. ton produktów rocznie, przede wszystkim mrożonych malin, ale także borówek, jeżyn i porzeczek.
Przedsiębiorstwo kupuje owoce od producentów oraz zbieraczy dzikich jagód. Następnie sortuje je, przetwarza, zamraża, pakuje i eksportuje do dziewięciu krajów. Jak podaje "Forbes Ukraine", połowa eksportowej sprzedaży West Berry trafia do Polski.
Od 2022 r. przychody eksportera zwiększyły się o ponad 400 mln hrywien. To niemal dwa razy więcej niż firma zarobiła w ciągu pięciu wcześniejszych lat. Na 2026 r. właściciele zakładają przychody na poziomie ok. 750 mln hrywien, czyli ok. 62,5 mln zł.
Zakład przy granicy z Polską
W lutym 2026 r. West Berry uruchomił nowy zakład produkcyjny w rejonie Drohobycza, w obwodzie lwowskim, niedaleko granicy z Polską. Obiekt ma ok. 10 tys. mkw. Powstały w nim m.in. linie sortowania i przetwarzania, dwa tunele do szokowego zamrażania o łącznej wydajności 7 ton na godzinę oraz sześć komór do przechowywania gotowych produktów. – Przy pracy około 20 godzin na dobę daje to mniej więcej 140 ton produktów dziennie – wyliczał dyrektor firmy Wołodymyr Samborski.
Przy takiej wydajności obecny roczny wolumen przedsiębiorstwa, wynoszący 7 tys. ton, można byłoby przetworzyć w ok. 50 dni roboczych. Rozwojowi eksportu sprzyjały m.in. zniesienie przez Unię Europejską ceł i kontyngentów na ukraińskie produkty oraz ograniczenia handlowe wobec Rosji i Białorusi.
Oby tak dalej.........
• Status: Turcja ma status państwa kandydującego do UE (uzyskany w 1999 roku).
• Negocjacje: Rozmowy akcesyjne rozpoczęły się w 2005 roku, ale od lat znajdują się w martwym punkcie (zamrożone m.in. z powodu problemów z praworządnością oraz sporu wokół Cypru)
28 lutego 2022 r., niedługo po zaatakowaniu przez Rosję, Ukraina złożyła wniosek o członkostwo w Unii Europejskiej (UE). Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zażądał natychmiastowego przyjęcia w ramach „nowej specjalnej procedury”[1], a prezydenci ośmiu państw UE wezwali do przyspieszenia procesu akcesyjnego[2]. Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen oświadczyła, że popiera akcesję Ukrainy, ale proces ten wymaga czasu[1]. W dniu 1 marca 2022 r. Parlament Europejski zalecił, aby Ukraina została oficjalnym kandydatem do członkostwa, a 10 marca 2022 r. Rada Unii Europejskiej zwróciła się do Komisji o opinię w sprawie wniosku. 8 kwietnia 2022 r. von der Leyen przekazała Zełenskiemu kwestionariusz legislacyjny, na który Ukraina odpowiedziała 9 maja[3]. 17 czerwca 2022 r. Komisja Europejska zaleciła Radzie Europejskiej przyznanie Ukrainie statusu kandydata do członkostwa w Unii Europejskiej[4][5].
23 czerwca 2022 r. Parlament Europejski przyjął rezolucję wzywającą do niezwłocznego przyznania Ukrainie statusu kandydata do członkostwa w Unii Europejskiej[6]. Tego samego dnia Rada Europejska przyznała Ukrainie status kandydata do członkostwa w Unii Europejskiej[7].
Wyjaśnienie:
Tak, liczba ludności państwa członkowskiego ma ogromny i bezpośredni wpływ na jego siłę przywódczą i decyzyjną w Unii Europejskiej. Wynika to wprost z mechanizmów instytucjonalnych UE, które faworyzują demografię w kluczowych obszarach.
Liczba europosłów z danego kraju jest ustalana na zasadzie degresywnej proporcjonalności. Choć mniejsze kraje otrzymują nieco więcej mandatów w przeliczeniu na mieszkańca, to w liczbach bezwzględnych ludniejsze państwa mają gigantyczną przewagę:
• Niemcy (najbardziej zaludniony kraj) posiadają maksymalną dozwoloną liczbę 96 mandatów.
• Polska posiada 53 mandaty.
• Najmniejsze państwa (np. Malta, Luksemburg) mają zaledwie po 6 mandatów.
Większa liczba posłów pozwala dużym krajom dominować w kluczowych frakcjach politycznych i komisjach parlamentarnych, które kształtują unijne prawo.
Liczba ludności Turcji w 2026 roku wynosi około 87 926 082 osób.
W 2026 roku ludność Niemiec wynosi około 83,4 – 83,6 miliona mieszkańców.
Wniosek: Turcji nigdy nie przyjmą do UE zagrażała by rządom Niemiec a Ukraina :
W wymownym poście na platformie X Karol Olszanowski, prawnik i ekonomista związany z branżą rolną, wymienia 10 największych posiadaczy ziemskich na Ukrainie, wraz z miejscami rejestracji spółek, tj.:
1. „Kernel (rejestracja Luksemburg ok. 360 tys. ha w rękach oligarchy A. Verevski 90% inni posiadacze m.in. banki i fundusze z USA i Europy.
2. UkrlandFarming (Cypr), pow. trudna do ustalenia. Spółka publikuje tylko dane fragmentaryczne. Należy do oligarchy O. Bakhmatyuk, który ukrywa się przed ukraińskim wymiarem sprawiedliwości. W wywiedzie z 2022 r. przyznał, że dysponuje ok. 460 tys. ha, ale nie jest w stanie podać wyników finansowych spółki, ponieważ… serwery zostały zniszczone. Dalej Bakhmatyuk przyznał, że kontrolował 670 tys. ha.
3. MHP (Cypr) 340 tys. Należy do oligarchy Y. Kosiuk. W spółce udziały mają również zagraniczne instytucje finansowe.
4. TNA Corporate (USA) Spółka wg doniesień medialnych miała przejąć ok 200 tys. ha ziemi od O. Bakhmatyuka ( właściciela Ukrlandfarming).
5. NCH Capital (USA) – amerykański fundusz inwestycyjny, zajmujący się głównie skupem ziemi. Posiada ok. 200 tys. ha.
6. PIF (Arabia Saudyjska) – fundusz inwestycyjny kontrolowany przez rodzinę królewską Arabii Saudyjskiej. Kontrolują przez spółkę zależną SALIK ok. 200 tys. ha ziemi.
7. Industrial Milk Company (Luksemburg) ok. 120 tys. ha. Głównym udziałowcem jest O. Petrov.
8. Agroton (Cypr) – 94 tys. ha, należący do oligarchy I. Zhuravlov.
9. Astarta (Holandia) – ok. 90 tys. ha, należąca w 40% do oligarchy Ivanchuk oraz w 30% do kanadyjskiej spółki Firefax Financial.
10. Nibulon (Ukraina) – ok. 80 tys ha. Należący do A. Vadaturskyi (jego ojciec zginął w rosyjskim ataku rakietowym w 2022 r.)”.
Paluch za gruby.. Miało być 15
Korupcję niech zlikwidują ...30% każdej pomocy jest rozkradzione
polska się starała najwyżej 15 lat a nie 25 lat.
Jeden artykuł i dostajecie małpiego rozumu. Z takim złodziejstwem i Banderą na sztandarach nie wejdą szybko. A w czasie wojny to wcale.
To jest pierdolenie na użytek gawiedzi. Ktoś za to musi zapłacić a chętnych nie widzę.
Nie chcemy !! Ale Czarzasty powiedział że to jego marzenie !! Kur....a ! Co za debil !!!!
Do jakiej Unii???
Polska bez wojny 25vlat się starała a tu nagle kraj w totalnej ruinie, gdzie potrzeba setek miliardów dolarów na odbudowę
Chcecie przyjąć do Unii???