Okazuje się, że to możliwe, choć Tasmania raczej nie słynie z produkcji owoców tego gatunku. Tamtejsi sadownicy wpadli na pomysł, aby twarzami kampanii promującej te owoce w Japonii był olimpijski medalista w pływaniu, Ian Thorpe, i znany japoński kucharz, Tetsuya Wakuda.
Od grudnia rusza kampania, której początkiem była wizyta w jednym z tasmańskich sadów.

Co łączy Australię i Japonię? Tylko w tych dwóch krajach wiśnie sprzedawane są po dolarze za kilogram... W Japonii owoce te uchodzą za wyjątkowy prezent, jak przystało na Kraj Kwitnącej Wiśni.
Australijski pływak chwali tasmańskie owoce za wyjątkową zawartość przeciwutleniaczy, wyrazisty, ostry smak. Są one podobno wyjątkowe na skutek specyficznego, morskiego klimatu o długich chłodnych latach. Wkrótce rozpoczną się tam zbiory wiśni i około 80 ton zostanie wyeksportowane do Japonii, w czasie, gdy w kraju tym panuje zima, a zatem nie będą stanowić konkurencji dla rodzimych owoców.
Australijczycy mają nadzieję, że będą je eksportować także do Singapuru i Malezji.

Źródło: abc.net.au, freshplaza.com
 

Najnowsze komentarze

Ostatnie ogłoszenia