fot. Landesfeuerwehrverband Südtirol

 

Włoscy producenci wzywają do ogłoszenia stanu klęski żywiołowej. Zalane pola, zniszczone plantacje i sady, uszkodzone konstrukcje i szklarnie – to efekt załamania pogody, które ma miejsce we Włoszech.

Nawalny deszcz, grad, bardzo silny wiatr, a nawet trąby powietrzne są katastrofalne w skutkach nie tylko dla rolnictwa – ucierpiała również znacznie infrastruktura. Wiele budynków zawaliło się pod naporem wiatru, nieprzejezdne są również drogi. W wielu regionach obowiązuje alarm powodziowy.

Coldiretti, związek włoskich rolników,  informuje, że gwałtowana fala niepogody przeszła przez Włochy z północy na południe. Wzywa, aby na dotkniętych terenach natychmiast aktywować procedurę weryfikacji szkód i ogłoszenie stanu klęski.

W Sardynię uderzyło gradobicie i silny wiatr, który w wielu prowincjach zniszczyły plantacje warzyw i oliwek. Poważne szkody odnotowano również  w szklarniach i konstrukcjach. Wiatr zrywał również dachy w budynkach gospodarczych, z tego względu zniszczone są zapasy siana na zimę.

– Katastrofa naturalna o nieobliczalnych rozmiarach – mówi Coldiretti w kontekście sytuacji w Apulii, gdzie w ciągu zaledwie 15 minut trąba powietrzna poczyniła ogromne szkody w plantacjach oliwek. W Lombardii utrudniony jest transport mleka oraz dostawy pasz dla zwierząt w kilku gospodarstwach w regionie Bergamo z powodu zarwanych dróg. W tym samych regionie z brzegów wystąpiła również lokalna rzeka, która zalała okoliczne pola uprawne.

W Veneto odizolowane są całe doliny, a w wielu gospodarstwach uszkodzone są stajnie i budynki gospodarcze. W prowincji Treviso woda zalała winnice. Ewakuowano niektóre górskie wioski.

W Toskanii trąba powietrzna zerwała dach odkrywając budynek dla krów i cieląt. Zwierzęta zostały zabezpieczone. W Calabrii woda zalała pola i szklarnie z niedawno posadzonymi sadzonkami. Całkowicie zalane zostały gaje cytrusowe i oliwne oraz plantacje warzyw.

W Wenecji  Euganejskiej  wody osiągnęły maksymalne poziomy, przez co w prawie wszystkich prowincjach wydano czerwony alarm powodziowy. Ewakuowano niektóre gminy. Wczoraj i dziś szkoły są zamknięte, a 75 % miasta jest zalane.

Niebezpieczna sytuacja pogodowa dotyczy również Południowego Tyrolu. Ludność została ostrzeżona przed możliwością wystąpienia rzek z brzegów.  

Od początku roku straty poniesione w wyniku niszczycielskiej siły natury wyniosły 600 milionów euro. Zdaniem Włochów obecne wydarzenia tylko potwierdzają szybko zachodzące zmiany w klimacie.

Źródło: Coldiretti

Ostatnie ogłoszenia