Na sytuację warto czasem spojrzeć z innej perspektywy. W swojej krótkiej analizie FreshPlaza przedstawia, jak kształtuje się rynek jabłek w poszczególnych krajach UE.   Również w Polsce. 

Polski rynek zdaje się wychodzić z niskich cen, ale nie wszystkie problemy zostały jeszcze rozwiązane. Choć cena może jeszcze wzrosnąć, eksporterzy jako powód do dumy traktują,  że ​​polskie jabłka są nadal najtańsze na rynku. Cena w przemyśle przetwórczym podwoiła się w ostatnich miesiącach i wciąż istnieje zapotrzebowanie ze strony firm przetwórczych. Jeśli chodzi o eksport, polski sektor oczekuje na zaspokojenie dużego popytu ze strony Azji. "Popyt jest bardzo wysoki, a azjatyccy importerzy szukają europejskich jabłek". Jeden z eksporterów zauważa, że to Gala Royal, Gala Must, Red Jonaprince i Golden są szczególnie popularne w Azji."

W chwili obecnej na francuskim rynku jabłek panuje cisza. Dotyczy to również eksportu. Handlowcy twierdzą, że sprzedaż jest w stagnacji, a nawet maleje. Istotną przyczyną jest konkurencja ze strony importowanych owoców, ponieważ dostępne są tańsze jabłka z Polski i Niemiec. Handlowcy decydują się na przechowywanie jabłek i sprzedają je tylko wtedy, gdy rynek faktycznie ich potrzebuje, co jest mało prawdopodobne przed lutym. Ceny są stabilne w porównaniu do ubiegłego roku. Odmienna jest pozycja eksportowa francuskich jabłek w Europie Północnej. Kraje takie jak Belgia i Niemcy są samowystarczalne w tym roku, więc nie ma prawie żadnych możliwości wywozu dla Francuzów. Ogólnie rzecz biorąc, handlowcy są zadowoleni z jakości owoców. Gala, na przykład, skorzystała z ciepłego lata nagranego w ubiegłym roku, więc kolorystyka jest lepsza. Inne odmiany, takie jak Sainte-Claire, bardziej cierpiały z powodu upału.

Niemiecki rynek jabłek zdominowany jest głównie przez jabłka krajowe. Najbardziej popularne odmiany to Elstar, Jonagold, Boskoop i Braeburn. Jak zazwyczaj nie brak również włoskiej produkcji Granny Smitha i Golden Deliciousa, a także francuskiej Pink Lady. Zainteresowanie Red Deliciousem spadło po Nowym Roku. 

Po Świętach konsumpcja i ceny również spadły. Następne dwa tygodnie będą decydujące dla dalszego rozwoju kampanii do końca sezonu, jak twierdzi handlowiec z rejonu Jeziora Bodeńskiego. Kolejną kwestią, której obawiają się eksporterzy to niska jakość przechowywania jabłek domowych, głównie ze względu na wysokie temperatury podczas sezonu wegetacyjnego. Handlowcy mają nadzieję na nieco większy ruch w zakresie konsumpcji, a w konsekwencji wzrost cen.

Holandia – handel jabłkami to głównie kwestia krajowa. Sprzedaż jabłek Boskoop przebiegła bardzo dobrze w ostatnim tygodniu 2018 roku. Dla Elstara i Konferencji holenderscy handlowcy oczekują w nadchodzących tygodniach nieco rosnącego i bardziej stabilnego rynku, biorąc pod uwagę, że dla wielu konsumentów na początku Nowego Roku głównym celem jeść zdrowiej (:)). Sprzedaż jabłek stała się głównie kwestią krajową.

We Włoszech chłodnie są pełne. Według danych opublikowanych przez WAPA, włoski wolumen zbiorów wyniósł 1,7 miliona ton (wzrost o 30%). Niemniej jednak, wielkość ta pozostała poniżej pięcioletniej średniej wynoszącej 2,2 mln ton. Dnia 1 stycznia w magazynach przechowywano 1 013 649 ton jabłek,  na co składały się głównie: Golden Delicious (503 625 ton), Red Delicious (115 450 ton), Gala (80 828 ton), Granny Smith (65 104 ton), Fuji (60 482 ton), Braeburn (49 067 ton) i Cripps Pink (45 998 ton) .

 

Źródło: Fresh Plaza

Najnowsze komentarze

Ostatnie ogłoszenia