Przymrozki spowodowały duże uszkodzenia w sadach w Bułgarii. Znaczna część potencjalnych zbiorów jabłek, gruszek, śliwek i czereśni została utracona. – Zostaliśmy bez bułgarskich owoców – powiedział Chavdar Marinov, przewodniczący bułgarskiego stowarzyszenia producentów owoców i warzyw.

Według niego sytuacja w północno-wschodniej Bułgarii jest katastrofalna, a w regionach Warny, Burgas i Płowdiw przymorozkami dotkniętych zostało ponad 5000 hektarów jabłoni, grusz i śliw. – Pomiędzy 30 a 80% brzoskwiń, nektaryn, moreli i wiśni w regionie Sliwen zniszczył mróz. Najbardziej dotknięte są sady wzdłuż rzeki Tundja, gdzie występuje do 100% zniszczeń.

Przewodniczący bułgarskiego stowarzyszenia zauważa, że wszystkie branżowe organizacje ostrzegają przed kryzysem, ale Ministerstwo Rolnictwa nie podjęło odpowiednich działań. Postuluje się o pilne zwołanie Rady Konsultacyjnej ds. Produkcji Owoców i Warzyw.

Co ciekawe, w informacji o przymrozkach znajduje się odniesienie do polskich jabłek. – W tym samym czasie setki ton bułgarskich jabłek leży w magazynach, ponieważ duże sieci handlowe odmawiają ich zakupu, powodem jest znacznie tańszy towar z importu. Rynek jest obecnie zalewany jabłkami z Polski, które przyjeżdżają do Bułgarii w cenie 0,60 BGN za kg (1, 29 zł/kg), podczas gdy bułgarskie kosztują 0,75 BGN za kg (1,62 zł/kg).

 

Źródło: blitz.bg

Najnowsze komentarze

Ostatnie ogłoszenia