Im bliżej zbiorów, tym więcej spekulacji na temat cen wiśni. Według producentów zbiory będą mniejsze, eksporterzy i przetwórcy twierdzą, że ogólna wielkość zbiorów będzie zbliżona do średniej. Co ciekawe, prezes Krajowej Izby Rolniczej (NAK) podał dziś, że według szacunków w tym roku Węgrzy wyprodukują  30 – 40, a może nawet  50% mniej wiśni.  Z tego względu ceny powinny podwoić się. 

Béla Mártonffy (prezes NAK) wyjaśnił, że ubiegłoroczne, niskie ceny były związane z wyjątkowym urodzajem.  Natomiast w tym sezonie, w niektórych rejonach jest mniej o 30 – 40, czasem 50 procent wiśni. Można spodziewać się 50 – 60 tysięcy ton wiśni, w porównaniu do 90 – 100 tysięcy ton w 2018. Powodem jest niesprzyjająca pogoda w kwitnienie i susza wiosną. Jeśli chodzi o jakość, w tym momencie największe obawy związane są z ryzykiem pękania owoców, ze względu na ostatnio częste opady deszczu. 

W kontekście informacji warto przypomnieć, że głównym odbiorcą węgierskich wiśni jest Unia Europejska, przy czym 60% krajowej produkcji sprzedawane jest za granicą, pozostała część to krajowa konsumpcja. Zauważono również, że istnieje pewien zapas wiśni, ale nie ma znaczących niesprzedanych zapasów. 

 

Źródło: NAK

 

Najnowsze komentarze

Ostatnie ogłoszenia