Niedobór jabłek na holenderskim rynku

Holenderscy pośrednicy zajmujący się sprzedażą owoców informują o topniejących zapasach jabłek. Twierdzą, że obecnie zdecydowanie trudniej jest kupić niż sprzedać jabłka. Niedobór dotyczy wszystkich odmian. Zapasy Jonagolda znikają równie szybko jak Elstara.

„Istnieje ogromna różnica między sytuacją panującą obecnie na rynku jabłek i gruszek. Jeśli chodzi o jabłka, mamy deficyt wszystkich odmian – w tej chwili zdecydowanie trudniej je kupić niż sprzedać. – mówi Erik Kieftenburg zajmujący się sprzedażą owoców na łamach portalu freshplaza.com

Nie oznacza to, że holenderskie jabłka znikną szybko z rynku, zostaną odpowiednio rozdysponowywane, tak były dostępne w najbliższych miesiącach, jednak z pewnością ilości, które są zamknięte w chłodniach nie są w stanie zaspokoić potrzeb rynku, więc bez importu się nie obędzie.

Oczywiście będzie to miało odzwierciedlenie w cenie. Na przykład obecnie Boskoop jest sprzedawany w cenie 1,70 euro za kilogram, czyli w przeliczeniu 7,76 zł/kg. Taka cena zdecydowanie cieszy holenderskich sadowników, inna sytuacja jest z gruszkami. Ceny wahają się od 0,70 do 0,85 euro, czyli 3,20-3,88 zł/kg, jeśli chodzi o większe owoce i od 0,45 do 0,55 euro, czyli 2,05-2,51 zł/kg za owoce drobniejsze (55-65 mm). Tu mamy analogiczną sytuację, do tej jaką obserwujemy obecnie na polskim rynku jabłek. Nie są to ceny zadawalające producentów, zwłaszcza gdy weźmiemy pod uwagę koszty związane z przechowywaniem. Holendrzy liczą jednak, że nastąpi ożywienie i ceny nieco wzrosną.

Powiązane artykuły

Czy zarobimy na eksporcie jabłek?

Duży popyt na polskie jabłka na lokalnym rynku

Da się eksportować jabłka z własnego gospodarstwa