Kret w sadzie - wróg czy przyjaciel?
Krety nie zasypiają na zimę, lecz okres niskich temperatur spędzają w swych podziemnych korytarzach. Budują poniżej poziomu zamarzania gleby gniazdo, po czym moszczą je mchem oraz trawą. Gromadzą w nim obfite zapasy pożywienia (złożone głównie z żywych, sparaliżowanych dżdżownic, którym sprytnie podcinają zwoje nerwowe). Wykopują sobie również strukturę pełniącą funkcję „studni głębinowej”, która umożliwia im czerpanie z wód gruntowych.
Wraz z nadejściem wiosny aktywność kretów nasila się. Ich pracowitość jest imponująca – wykopują dziennie nawet kilkanaście metrów podziemnych korytarzy, a urobek wyrzucają co jakiś czas w postaci charakterystycznych kopców. Właśnie… To one stanowią kłopot i są powodem narzekań dla wielu sadowników. Pojawia się zatem pytanie: kret w sadzie to nasz wróg czy sprzymierzeniec?
Pojedyncze kopce to oczywiście żaden problem. Jeżeli jednak aktywność kretów przybiera na sile, mogą przyczynić się do powstania trwałych nierówności, które będą utrudniały wykonywanie przejazdów w międzyrzędziach. Trudno o efektywność zabiegu, skoro nie można rozwinąć odpowiedniej prędkości, gdyż ciągnik oraz zagregowana z nim maszyna co chwilę „podskakują” na wybojach, a my obijamy się wraz z nimi.
Aby sprawiedliwie ocenić rolę kretów, należy przyjrzeć się ich zwyczajom. Praktycznie nie dochodzi do skupienia kilku kretów na tym samym obszarze, gdyż zwierzęta te są terytorialnymi samotnikami i bardzo agresywnie reagują na inne osobniki tego samego gatunku. Preferowanym obszarem ich występowania są gleby żyzne i wilgotne, jednak spotykamy je równie dobrze na glebach piaszczystych.
Kret jest drapieżnikiem – poluje i odżywia się pokarmem zwierzęcym, takim jak dżdżownice, pędraki, drutowce. W tym zakresie jest plantatorom bardzo pomocny – ogranicza bowiem populację żernych szkodników glebowych, które uszkadzają system korzeniowy roślin ogrodniczych. Walka ze szkodnikami glebowymi w uprawach trwałych to niełatwa sprawa, gdyż przy nasadzeniach nie można wykonywać orki ani aktywnych zabiegów uprawowych, które zmniejszyłyby ich liczebność. Nagromadzenie szkodników w glebie to bardzo poważny problem, szczególnie na plantacjach truskawki czy w młodych sadach.
Kret, w przeciwieństwie do karczownika, nie zjada korzeni drzew owocowych. Może jedynie naruszać je, kopiąc podziemne korytarze.
Wynika z tego, że walka z kretem nie zawsze znajduje uzasadnienie. Na pewno nie warto stosować trucizn, które miałyby na celu uśmiercenie pożytecznego ssaka. Jeżeli kret daje się we znaki, budując swe kopce, można spróbować przepłoszyć go z danego obszaru mniej drastycznymi metodami. Asortyment w sklepach ogrodniczych jest szeroki. Można stosować w tym celu petardy, świece czy też karbid, którego woń działa na krety odstraszająco.
Sadownicy polują
-
Uszkodził kilkanaście ambon myśliwskich. Usłyszał zarzuty
Siedem zarzutów dotyczących uszkodzenia mienia i narażenia osoby na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty...
-
Sadownicy polują: Polscy myśliwi padają ofiarą agresji?
Taka teza pojawia się w artykule pt. „O agresji wobec myśliwych” autorstwa prof. dr hab. Dariusza...
-
Sadownicy polują: Czy godzi się zabijać zwierzęta dla trofeów?
Stosunek większości Polaków do zabijania dzikich zwierząt przez myśliwych jest taki, że działanie to...
Najnowsze artykuły
- Ujęcie VAT jako kosztu kwalifikowanego – wzmocnienie efektywności wsparcia dla rolników ryczałtowych
- Od marca wyższe emerytury i renty rolnicze
- KRUS: Od 1 marca 2026 r. nowe kwoty przychodu decydujące o zmniejszaniu lub zawieszaniu świadczeń emerytalno-rentowych
- Wysokie ceny i rosnąca konkurencja utrudniają eksport
- Cięcie Gali. Cel: 80 ton jabłek z hektara
- Wiosna coraz bliżej? Termometry pokażą 17°C!
- Sejm o wotum zaufania dla ministra rolnictwa. Stefan Krajewski przedstawił najważniejsze efekty działań


Komentarze