jablka-Skrzynka2W naszym kraju w ciągu ostatnich 10 lat spadło spożycie jabłek z 23 do 16 kg na mieszkańca. Spożycie spada nie tylko w Polsce, lecz w także krajach, gdzie aktywnie promuje się i różnymi sposobami zachęca się do większego spożycia jabłek, podkreślając walory zdrowotne.
 
Inaczej jest w naszym kraju. W skromnym zakresie zaczęła się promocja naszych jabłek. Mało jest informacji o wartościach nie tylko zdrowotnych naszych jabłek, odwrotnie - ukazują się negatywne informacje.
W serialu telewizyjnym "Ojciec Mateusz" co najmniej  po raz drugi w odcinku pt. „Jabłka”, emitowanym w dniu 20 grudnia ub. roku pokazano osoby leczące się w szpitalu, które spożyły polskie jabłka zatrute pestycydami. Jaki był cel takiej informacji? Przecież w kraju nie stwierdzono masowego zatrucia naszymi jabłkami. Przeciwnie, w oparciu o badania na licznej próbie jabłek nie stwierdzono zawartości pestycydów szkodzących zdrowiu. Z całą odpowiedzialnością można twierdzić, że polskie jabłka są bezpieczne dla konsumentów. Ich spożycie poprawia, nie tylko zdrowie.
 
Druga informacja budząca zastrzeżenie co do wartości uprawianych odmianach jabłoni, ukazała się w listopadowym numerze PANI ". Autor bardzo krytycznie ocenia obecnie uprawiane odmiany jabłoni. Nie różnią się smakiem i pod tym względem znacząco ustępują starym odmianom. Tę niekorzystną zmianę, jak uważa za szkodliwą dla naszego sadownictwa, przypisuje prof. S.A. Pieniążkowi. Zaleca powrót do starych i zbojkotowanie nowych odmian. Należy zaznaczyć, iż na całym świecie stare odmiany zamieniane są na nowe, nie z powodu zaleceń czy mody, ale wymogu konsumentów. Nigdzie nie ma powrotu od nowych do starych odmian. Jakby dziś wyglądało nasze sadownictwo, spożycie i rynek jabłek ? Produkcja, zamiast około 3 mln ton wyniosłaby kilkaset tysięcy ton, wtedy spożycie spadłoby poniżej 10 kg/mieszkańca, a rynek byłby zdominowany importowanymi jabłkami. Taka sytuacja nie wymaga komentarza.
 
Te dwie informacje uważam za szkodliwe i są antyreklamą dla naszych jabłek. Mogą ujemnie wpłynąć na chęć zakupu i spożycia naszych jabłek. Na ten temat zdania są podzielone. W związku z tym zwracam się z prośbą do osób czytających tę informację bądź  znających ten problem, czy takie informacje mogą mieć wpływ na mniejsze spożycie naszych jabłek? Proszę o informacje na stronie internetowej, bądź bezpośrednio na mój adres:Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.Potrzebna jest wiedza o wartości naszych jabłek i dlaczego trzeba ich więcej spożywać niż do tej pory.
 
 
Prof. dr  hab. Eberhard Makosz
Towarzystwo Rozwoju Sadów Karłowych Lublin

Najnowsze komentarze

Ostatnie ogłoszenia