Potężna infekcja z przełomu kwietnia i maja 2010 roku oraz później padające deszcze spowodowały ogromną presję choroby i niezwykle trudno było skutecznie chronić drzewa. W czasie jednego tygodnia wysiało się  tyle zarodników, ile w normalnym sezonie wysiewa się w okresie 6 tygodni. Należało wtedy zintensyfikować ochronę i wykonywać zabiegi co 2, 3 dni, ale nie zawsze było to możliwe. Dodatkowo walkę z parchem utrudniała odporność ras grzyba na fungicydy, nieodpowiednie temperatury, zmywanie, wiatry i długotrwałe deszcze. W tym sezonie preparat Score używany był bardzo często. Powoduje on obumieranie zarodników (trzonków konidialnych). W jego przypadku ważny jest termin stosowania. Środek ten działa najskuteczniej, gdy palmy nie są jeszcze wyraźnie widoczne, ale zaznaczają się w postaci jasnych przebarwień na liściach. Wyniszczanie ich, zwłaszcza na  zawiązkach, nigdy nie jest 100-procentowe. Niestety, w niektórych sadach Score był nadużywany (3-4 razy w ciągu sezonu).
Trudno zwalczać plamy parcha podczas chłodnej pogody. Częstym błędem jest niestosownie preparatów kontaktowych, podczas oczekiwania na wzrost temperatury, który umożliwi skuteczne działanie preparatów triazolowych.  Środki zapobiegawcze są czasami ważniejsze niż preparaty wyniszczające, dlatego że największym problem jest źródło infekcji w postaci zarodnikowania, co jest niebezpieczne dla niezainfekowanych liści i owoców. W normalnym sezonie, gdy temperatury są oscylują w okolicy 20˚C stosujemy Score z Delanem, ale jeśli temperatura jest za niska, nie wolno zaniechać stosowania preparatów zapobiegawczych w czasie oczekiwania na odpowiednią pogodę.
Warto pamiętać, że nie po każdym deszczu dochodzi do wysiewów, a nie po każdym wysiewie - do infekcji. Takie sytuacje w tym roku były wielokrotnie, np. w połowie kwietnia, kiedy mimo deszczu nic praktycznie się nie działo. Jeśli w drugiej połowie sezonu pogoda znacząco się poprawi, słońce – jako skuteczny środek wyniszczający – ograniczy problem występowania parcha jabłoni - mówił Robert Sas.

Jeśli występują plamy na liściach, stopień odporności ras grzyba mnożna ocenić w Zakładzie Zaopatrzenia Ogrodniczego Warka współpracującym z Instytutem Sadownictwa i Kwiaciarstwa. Jest to bezpłatne badanie. ZZO jest zainteresowany jak największą liczbą próbek, co pozwoli na określenia skali zagrożenia ze strony ras odpornych.

Źródło: wypowiedź Roberta Sasa podczas FruitAkademii Show w Tarczynie organizowanej przez ZZO Warka
 

Najnowsze komentarze

Ostatnie ogłoszenia