Likwidacja sadu i od razu truskawki? Ekspert ostrzega: to może być „wejście na minę”
Polecane

Likwidacja sadu i od razu truskawki? Ekspert ostrzega: to może być „wejście na minę”

Podczas konferencji BerryTech 2026 Jarosław Barszczewski z firmy Calfert poruszył temat, który coraz częściej pojawia się wśród producentów owoców. W obliczu trudnej sytuacji ekonomicznej wielu sadowników rozważa likwidację starych sadów i szybkie przejście na produkcję truskawek. Czy jednak po wykarczowaniu drzew można od razu zakładać plantację?

Zdaniem eksperta takie działanie jest bardzo ryzykowne. Jak podkreślił, natychmiastowe wejście z truskawką po sadzie to „wejście na minę, która natychmiast eksploduje”. Szybka perspektywa pierwszych zbiorów może być kusząca, jednak pominięcie etapu przygotowania stanowiska często kończy się problemami z kondycją roślin, plonowaniem i opłacalnością całej inwestycji.

DSC01774.jpg

Gleba po sadzie wymaga przygotowania

Wieloletnia uprawa sadownicza pozostawia po sobie szereg problemów, które mogą poważnie zagrozić młodej plantacji truskawek. Jednym z najważniejszych jest stan gleby.

Po kilkunastu czy kilkudziesięciu latach prowadzenia sadu gleba często ma zaburzoną strukturę, jest zagęszczona i wymaga poprawy stosunków powietrzno-wodnych. Konieczne może być głęboszowanie oraz odbudowa zawartości materii organicznej.

Kolejnym zagrożeniem są pozostałości środków ochrony roślin. Substancje stosowane przez lata w sadach, w tym niektóre herbicydy, mogą długo utrzymywać się w glebie. Truskawka jest rośliną szczególnie wrażliwą i nawet niewielkie pozostałości mogą negatywnie wpłynąć na wzrost oraz rozwój młodej plantacji.

Nie mniej istotny jest problem zmęczenia gleby. W stanowisku po sadzie mogą występować nagromadzone patogeny odglebowe, szkodniki, w tym nicienie, oraz organizmy chorobotwórcze, które dla truskawki stanowią poważne zagrożenie.

Pierwszy krok – dokładna analiza stanowiska

Przed podjęciem decyzji o sadzeniu truskawek konieczna jest szczegółowa diagnostyka gleby. Jarosław Barszczewski zwrócił uwagę, że sama analiza podstawowych parametrów może być niewystarczająca.

– Trzeba sprawdzić nie tylko zasobność gleby, ale również obecność patogenów i nicieni. Dopiero wtedy można ocenić, czy dane stanowisko nadaje się pod nową plantację – wskazywał ekspert.

W przypadku truskawek szczególne znaczenie ma również właściwa ocena zasobności gleby. Jak podkreślił Barszczewski, warto korzystać z metody ogrodniczej, która dokładniej pokazuje ilość składników pokarmowych dostępnych dla roślin niż standardowe badania rolnicze.

Regulacja pH i wapnia – moment, którego nie można zmarnować

Okres po likwidacji sadu jest najlepszym momentem na kompleksową poprawę właściwości gleby. To właśnie wtedy można skutecznie uregulować odczyn oraz uzupełnić poziom wapnia w całym profilu glebowym.

Po założeniu plantacji wykonanie takich zabiegów jest zdecydowanie trudniejsze i mniej efektywne, dlatego warto wykorzystać czas przed sadzeniem.

Dobór nawozu wapniowego powinien być uzależniony od aktualnego pH gleby oraz jej właściwości. W zależności od potrzeb można zastosować między innymi wapno węglanowe lub siarczanowe.

Odkażanie i odbudowa życia biologicznego gleby

Jeżeli badania wykażą obecność groźnych patogenów, konieczne może być przeprowadzenie profesjonalnego odkażania gleby. Fumigacja pozwala znacząco ograniczyć populację organizmów chorobotwórczych, choć – jak zaznaczył ekspert – nie oznacza całkowitego wyeliminowania wszystkich zagrożeń.

Po takim zabiegu równie ważne jest ponowne uruchomienie życia biologicznego gleby. Sterylna gleba nie jest bowiem gwarancją sukcesu – potrzebna jest aktywna mikroflora, która wspiera rozwój roślin.

W tym celu Barszczewski wskazał na znaczenie:

  • stosowania nawozów organicznych, np. obornika w dawce do 30–35 t/ha,
  • wprowadzania roślin na zieloną masę,
  • kilkuletniej regeneracji stanowiska.

Wśród roślin wykorzystywanych do poprawy gleby wymienił m.in. owies, który może ograniczać populację nicieni, a także gorczycę i grykę.

Truskawka wymaga również odpowiedniej infrastruktury

Zmiana kierunku produkcji z sadu na plantację truskawek oznacza nie tylko przygotowanie gleby, ale również zaplanowanie całej technologii uprawy.

Producent musi wcześniej zdecydować m.in. o systemie nawadniania i fertygacji, sposobie prowadzenia plantacji – na płasko lub na podniesionych zagonach – oraz przygotować odpowiednią logistykę produkcji.

Nie można zapominać także o sadzonkach. W przypadku niektórych technologii i odmian materiał szkółkarski trzeba zamawiać nawet z dwuletnim wyprzedzeniem.

Dwa lata przygotowania mogą uratować inwestycję

Choć od razu posadzona truskawka daje możliwość szybszego wejścia w produkcję, pozorna oszczędność czasu może oznaczać dużo większe koszty w kolejnych latach.

Dobrze przygotowane stanowisko pozwala wykorzystać potencjał plantacji i uzyskać wysokie plony przez kilka sezonów. Natomiast zaniedbania popełnione przed sadzeniem często prowadzą do słabego wzrostu roślin, problemów zdrowotnych i strat finansowych.

– Jeżeli nie musicie, nie sadźcie tego natychmiast. Przygotujcie wszystko dobrze, bo to wam się zwyczajnie opłaci – podsumował Jarosław Barszczewski.

W przypadku przejścia z sadu na truskawkę cierpliwość może okazać się najlepszą inwestycją. Kilka lat poświęconych na regenerację stanowiska może zdecydować o powodzeniu całej plantacji.

DSC01777.jpg

Komentarze  

0 #1 Bida 2026-08-04 10:48
Ssdzic panowie bo jest za mało i wkrótce inni wejdą na nasze miejsce
Cytować

Nie przegap najnowszych wiadomości

icon googleObserwuj nas w Google News

Powiązane artykuły