Silne korzenie to w efekcie wysokie plony
Podczas spotkania „Truskawkowe Inspiracje” w Hornigach zwróciliśmy uwagę, że coraz więcej producentów dostrzega rosnącą presję chorób odglebowych, częstsze okresy suszy i ograniczania liczby dostępnych substancji aktywnych środków ochrony roślin. W tych aspektach znaczenia nabierają biologiczne technologie Bioagris. O ich praktycznym zastosowaniu oraz doświadczeniach prowadzonych na plantacjach produkcyjnych rozmawiamy z Szymonem Kamińskim, doradcą Bioagris.
Coraz więcej mówi się o biologii gleby. Czy preparaty mikrobiologiczne to chwilowy trend, czy już stały element nowoczesnej technologii?
Szymon Kamiński: Zdecydowanie to drugie. Jeszcze kilka lat temu preparaty mikrobiologiczne traktowano jako ciekawy dodatek do nawożenia. Dzisiaj sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Mamy zmieniający się klimat, coraz częstsze okresy suszy, wysokie temperatury, większą presję chorób odglebowych oraz ograniczenia dotyczące stosowania środków ochrony roślin i pozostałości substancji aktywnych w owocach.
W takich warunkach nie możemy myśleć wyłącznie o tym, czym dokarmimy roślinę. Najpierw musimy zadbać o to, aby miała zdrowy, aktywny system korzeniowy, który będzie w stanie pobierać wodę i składniki pokarmowe. Dlatego rozwiązania mikrobiologiczne stają się dziś ważnym elementem nowoczesnej technologii uprawy.
Dlaczego właśnie korzenie są dziś tak ważne?
S.K.: Bo od nich zaczyna się wszystko. To korzenie odpowiadają za pobieranie wody, składników pokarmowych i współżycie z mikroorganizmami zasiedlającymi ryzosferę. Jeżeli korzeń funkcjonuje prawidłowo, roślina lepiej wykorzystuje nawożenie, łatwiej radzi sobie ze stresem oraz szybciej regeneruje się po niekorzystnych warunkach pogodowych.
W ostatnich sezonach wyraźnie obserwujemy, że plantacje posiadające dobrze rozwinięty system korzeniowy zdecydowanie lepiej znoszą okresowe niedobory wody oraz wysokie temperatury.
Jak wygląda program mikrobiologiczny Bioagris?
S.K.: Nasz program nie opiera się na jednym preparacie. Stawiamy na rozwiązania, które wzajemnie się uzupełniają.
Pierwszym elementem jest MycoTech BIO, zawierający grzyby mikoryzowe oraz bakterie ryzosferowe. Mikoryza zwiększa powierzchnię chłonną korzeni, poprawia pobieranie wody i składników pokarmowych oraz wspiera rozwój całego systemu korzeniowego.
Drugim produktem jest BalansTech BIO, który dostarcza pożytecznych bakterii oraz substancji o działaniu pro- i prebiotycznym. Dzięki temu tworzymy korzystne środowisko dla rozwoju mikroorganizmów już obecnych w glebie i tych wprowadzanych wraz z preparatami.
Natomiast tam, gdzie pojawia się ryzyko chorób odglebowych, rekomendujemy TrichoTech BIO. Zawarte w nim grzyby z rodzaju Trichoderma kolonizują strefę korzeniową i skutecznie konkurują z patogenami o przestrzeń oraz składniki pokarmowe.
Największą skuteczność osiągamy wtedy, gdy wszystkie te rozwiązania stanowią element jednej, dobrze zaplanowanej technologii.

W Hornigach uczestnicy mogli zobaczyć efekty tej technologii w praktyce. Jaki był schemat zastosowany na tej plantacji?
S.K.: Właśnie na tym najbardziej nam zależy, aby pokazać gotowe technologie i efekty. Nie chcemy opowiadać o nich wyłącznie w teorii. Pokazujemy producentom rozwiązania sprawdzające się na rzeczywistych plantacjach.
Plantacja państwa Włodarczyków jest bardzo dobrym przykładem. Program rozpoczęliśmy od odpowiedniego przygotowania stanowiska i pobudzenia rozwoju korzeni. Następnie, po kilku dniach od zastosowania nawożenia fosforowego, wprowadziliśmy MycoTech BIO razem z BalansTech BIO, aby stworzyć optymalne warunki do zasiedlenia systemu korzeniowego przez grzyby mikoryzowe.
Kolejnym etapem było zastosowanie TrichoTech BIO, który dodatkowo stabilizuje mikroflorę ryzosfery i ogranicza rozwój patogenów odglebowych. To właśnie taka kolejność pozwala uzyskać najlepszy efekt biologiczny.
Czy kolejność stosowania produktów rzeczywiście ma aż takie znaczenie?
S.K.: Ogromne. Każdy mikroorganizm ma swoją funkcję i swoje wymagania. Jeżeli chcemy, aby mikoryza skutecznie skolonizowała korzenie, musimy stworzyć jej odpowiednie warunki.
Dlatego zwracamy uwagę między innymi na termin aplikacji po nawożeniu fosforowym. Zbyt wysokie stężenie łatwo dostępnego fosforu może ograniczać proces tworzenia mikoryzy. W praktyce najlepiej zachować kilkudniowy odstęp między nawożeniem fosforowym a aplikacją preparatu mikoryzowego.
Równie ważna jest temperatura gleby. Mikoryza najlepiej rozwija się wtedy, gdy gleba osiąga minimum 12°C, a optymalne warunki występują przy 15–20°C.
Czy preparaty mikrobiologiczne mogą zastąpić nawożenie lub ochronę roślin?
S.K.: Nie i warto to wyraźnie podkreślić. Preparaty mikrobiologiczne nie zastępują nawożenia ani ochrony chemicznej. Ich zadaniem jest zwiększenie efektywności całego programu produkcji.
Jeżeli mamy dobrze funkcjonujący system korzeniowy, roślina znacznie lepiej wykorzystuje wodę, nawozy i biostymulatory. To przekłada się na zdrowotność, wzrost oraz potencjał plonowania.
Dlatego mówimy o biologii jako o elemencie technologii, a nie zamienniku innych zabiegów.

Bioagris od kilku lat prowadzi liczne doświadczenia z rozwiązaniami mikrobiologicznymi. Co pokazują wyniki?
S.K.: Wszystkie nowe technologie najpierw sprawdzamy na plantacjach produkcyjnych i w gospodarstwach demonstracyjnych. Dopiero po potwierdzeniu ich skuteczności trafiają do naszych rekomendacji.
Kilkuletnie doświadczenia pokazują, że dobrze zaplanowany program mikrobiologiczny może zwiększyć plon truskawki nawet o 8–17%, w zależności od odmiany, stanowiska i przebiegu pogody.
Obserwujemy również lepszy rozwój systemu korzeniowego, większą efektywność pobierania składników pokarmowych oraz poprawę jakości owoców.
To właśnie dlatego tak duży nacisk kładziemy na doświadczenia prowadzone w warunkach produkcyjnych. Chcemy, aby producenci otrzymywali gotowe, sprawdzone technologie, a nie wyłącznie pojedyncze produkty.
Jakie najważniejsze przesłanie chciałby Pan przekazać producentom po spotkaniu w Hornigach?
S.K.: Żeby patrzeć na plantację przede wszystkim przez pryzmat korzeni. Silny system korzeniowy to większa odporność na stres, efektywniejsze wykorzystanie nawożenia i większa stabilność plonowania.
Biologia gleby nie jest przyszłością ogrodnictwa. Ona już dziś staje się jednym z najważniejszych elementów nowoczesnej technologii produkcji truskawki. A naszym zadaniem w Bioagris jest dostarczenie producentom rozwiązań, które zostały sprawdzone w praktyce i przynoszą wymierne efekty na plantacjach.

Nie przegap najnowszych wiadomości
Sadownicy polują
-
Uszkodził kilkanaście ambon myśliwskich. Usłyszał zarzuty
Siedem zarzutów dotyczących uszkodzenia mienia i narażenia osoby na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty...
-
Sadownicy polują: Polscy myśliwi padają ofiarą agresji?
Taka teza pojawia się w artykule pt. „O agresji wobec myśliwych” autorstwa prof. dr hab. Dariusza...
-
Sadownicy polują: Czy godzi się zabijać zwierzęta dla trofeów?
Stosunek większości Polaków do zabijania dzikich zwierząt przez myśliwych jest taki, że działanie to...
Najnowsze artykuły
- Silne korzenie to w efekcie wysokie plony
- Mit „bogatego sadownika” i bezwzględna gra sieci handlowych
- Gruszki: plon to nie wszystko. O sukcesie sezonu zdecyduje jakość owoców
- Dopłaty do paliwa i nawozów - projekt rozporządzenia gotowy
- Gala przed zbiorem – jakie zabiegi na ostatniej prostej?
- 26. Dzień Otwarty Sadu Doświadczalnego SGGW – nauka, praktyka i debata o przyszłości sadownictwa
- Czy 2,7 mln ton to realna prognoza zbiorów jabłek?

