Jeśli ciepła aura utrzyma się, a w kolejnych dniach spadnie deszcz, to może dojść do pierwszej infekcji parcha jabłoni. Jakie preparaty można połączyć w zabiegu, aby zminimalizować ryzyko wyrządzenia szkód przez parcha, a także szkodniki czy grzyby wywołujące choroby kory i drewna? Najważniejsze aspekty wyjaśnia dr Kamil Jeziorek z Syngenty.

Ze względu na słoneczną i ciepłą pogodę, w końcówce minionego tygodnia nastąpił gwałtowny rozwój pąków. – Dojrzewają również zarodniki parcha jabłoni (Venturia inaequalis) i można przypuszczać, że jeżeli pogoda utrzyma się, a w dalszej części tygodnia wystąpią opady deszczu, może dojść do pierwszej infekcji parcha jabłoni – wyjaśnia dr Jeziorek. Im później opady będą miały miejsce, tym presja parcha będzie silniejsza, bo większa ilość zarodników będzie gotowa do wysiewu.

Nie można również zapomnieć o patogenach wywołujących choroby kory i drewna (m.in. grzybach z grupy Neonectria). Symulacje potwierdzają, że wraz z deszczem nastąpi również infekcja z ich strony. Zatem zabieg zapobiegawczy jaki powinniśmy wykonać przed opadami deszczu, powinien brać pod uwagę oba zagrożenia: parcha jabłoni oraz choroby kory i drewna.  W tym celu możemy wybrać miedź lub kaptan.

Powinniśmy mieć również świadomość, że od kilku sezonów kumuluje się zagrożenie ze strony mączniaka jabłoni i jeśli wiosna będzie przebiegała tak, jak do tej pory (długie okresy bez opadów i wysoka temperatura), mączniak będzie miał idealne warunki do rozwoju. Rozwijające się pąki należy zabezpieczać przed tym grzybem poprzez nanoszenie dużej ilości siarki.

Zabieg ten można łączyć z opryskami przeciw parchowi oraz chorobom kory i drewna. Bezwzględnie należy jednak pamiętać o fitotoksycznym połączeniu siarki i oleju, nawet podanych osobno w kolejnych zabiegach. Pan Jeziorek radzi również unikać połączenia siarki i miedzi.

Do mieszaniny możemy również dołączyć pyretroid, nawet wówczas, jeśli zastosowaliśmy wcześniej preparat olejowy. Wykonując taki zabieg już na starcie sezonu, zwiększamy prawdopodobieństwo wygranej w walce z mszycami. Biorąc pod uwagę tempo postępowania wegetacji, można przypuszczać, że niedługo skończy się okno czasowe na stosowanie pyertroidów. Wraz z ocieplaniem się, będzie pojawiało się coraz więcej pożytecznych owadów, a pszczoły będą szukały pierwszych kwiatów na polach. Mając na myśli dobro pożytecznych owadów, powinniśmy zrezygnować z tych skutecznych, ale agresywnych środków. Ciepła pogoda może również sprzyjać pojawianiu się kwieciaka jabłkowca, szkodnika żerującego w pąkach. Owad ten wychodzi w ciepłe i słoneczne dni (temperatura powyżej 15 stopni Celsjusza) i taki właśnie dzień należy wybrać na wykonanie zabiegu.

dr Jeziorek nadmienia, że wszelkie decyzje powinny być oparte na indywidulanej lustracji sadów.

W zależności od przyjętej strategii, niektórzy sadownicy wykonali już zabieg preparatami na bazie oleju parafinowego, dlatego wykluczone jest zastosowanie środków zawierających kaptan. Musimy pamiętać, że między zastosowaniem oleju, a opryskiem kaptanem musi nastąpić 10-dniowy odstęp czasu. Podobnie jest w przypadku siarki, której nie możemy łączyć z preparatami olejowymi – przerwa, podobnie jak w przypadku kaptanu, to około 10 dni.

Jeśli nie stosowaliśmy wcześniej oleju, możemy połączyć preparat oparty na oleju, miedź lub kaptan oraz pyretroid.

Jeśli stosowaliśmy już olej, zabieg może oprzeć się na miedzi oraz pyretroidzie.

Jeśli nie mamy zamiaru stosować oleju, możemy użyć mieszaniny: miedź lub kaptan plus pyretroid.

Jeśli chodzi o stosowanie siarki, trzeba pamiętać, aby nie łączyć jej z miedzią.

Zamiast miedzi bądź kaptanu możemy również użyć preparatów opartych na ditianonie, jednakże jego skuteczność w zwalczaniu grzybów wywołujących choroby kory i drewna np. Neonectria  w porównaniu do miedzi jest niższa, wyższa natomiast jeśli chodzi o zapobieganie parchowi. Nie poleca się mieszaniu ditianonu z olejami, należy również zachować odstęp czasowy między ich użyciem. 

Bardzo ważne jednak, aby w sytuacji, kiedy opad deszczu przesunie się znacznie, należy ustalić na jakim etapie rozwoju są liście, ponieważ miedź może zadziałać na tkankę parząco.

W przypadku błyskawicznego przyrostu powierzchni rozwijających się liści i wysokiej temperatury z długimi okresami bez deszczu, należy uważnie śledzić prognozy pogody, by przed każdym opadem skuteczne zabezpieczać świeżą tkankę. Długie okresy bez deszczu będą prowadzić do kumulacji potencjału infekcyjnego zarodników parcha i tym samym do silnych ich wysiewów.