Fala upałów wywołuje obawy o ryzyko oparzeń słonecznych na jabłkach. Z tego względu, na czas upałów należy przerwać przerzedzanie jabłek oraz cięcie letnie, gdyż nagle odsłonięta skórka jabłek jest bardziej podatna na tego typu uszkodzenia.

Oparzenia słoneczne powstają pod wpływem silnej operacji słonecznej, ryzyko jest większe przy deficycie wody. Przy nawet dużym nasłonecznieniu, ale wystarczającym zaopatrzeniu w wodę ryzyko powstania oparzeń jest mniejsze. Opady w pierwszej części sezonu były małe, przez co na wielu terenach we znaki dała się susza. W sadach cierpiały szczególnie młode nasadzenia.  Chociaż ostatnio występowały opady deszczu pod postacią silnych ulew, nie wszędzie uzupełniły braki wody w glebie, na co wskazują tensjometry. Wody ciągle jest jej za mało, a to już ma wpływ a przyrastające owoce, więc należy sady stale nawadniać. Podanie 4 litrów wody dziennie to minimum, wprawdzie należy w to wliczyć opady z burz, ale efektywność nawodnieniowa takiego opadu jest trudna do zmierzenia i mniej efektywna, szczególnie jeśli deszcz jest intensywny i krótki. Gleba nie jest w stanie przyjąć 30 litrów wody w ciągu kilkunastu minut. Bardzo pomocne jest posiadanie tensjometrów i świadome nawadnianie na podstawie rzeczywistego poziomu wilgoci w glebie. Takie urządzenie powinny być na każdej kwaterze, ze względu na zmienność warunków glebowych – zdarza się, że kilka rzędów dalej gleba może być inna.

Jak na razie fala upałów nie słabnie. Pomocna może okazać się duża ilość rosy, która stopniowo się ogrzewa pod wpływem silnego słońca i paruje schładzając drzewa oraz owoce nad trawą. Im wyższa trawa, tym większe parowanie i lepsze schładzanie, ale też większe straty wody z gleby, ponieważ trawa odparowuje wodę z niej pobraną. Jeśli w sadzie nie ma nawodnienia, lepszą decyzją będzie ścięcie trawy ograniczając parowanie z gleby. Im niższe jej ścięcie tym mniejsze parowanie wody. W sadzie nawadnianym parująca trawa schłodzi drzewa, ale nie ogołoci ich z wody, bo uzupełniamy braki wody.

Efekt rosy można uzyskać przez zastosowanie zraszaczy podkoronowych, które spryskają powierzchnię kwatery. Najwyższa temperatura przypada zazwyczaj na godziny wczesnego popołudnia (14.00-16.00) i to raczej wieczorem trzeba szukać objawów oparzeń. Bardzo dobrym sposobem ochrony przed poparzeniami jest wykorzystanie zraszaczy przeciwprzymrozkowych, jednak zasada tu jest taka jak przy przymrozkach – muszą pracować aż zniknie ryzyko uszkodzeń, czyli do zachodu słońca. Mniejsze ryzyko oparzeń jest w sadach pod sieciami przeciwgradowymi, które cieniują drzewa. W sprzedaży dostępne są również gotowe preparaty mające chronić przed poparzeniami.

Efekt cieniowania można uzyskać poprzez oprysk glinką kaolinową. W pewnym stopniu odstraszy ona również mszyce oraz owocówkę i zwójki. Jednak glinka jest praktycznie nieusuwalna z powierzchni owoców, gdy są one na drzewach. Osad może usunąć dopiero kąpiel podczas wodnego rozładunku w sortowniach owoców.

Ryzyko wystąpienia oparzeń nasila się przy wykonywaniu cięcia letniego albo przerzedzania – wówczas odsłaniamy owoce, które nie były wcześniej wystawione na ekspozycję słoneczną i przez to nie zahartowały się. Z tego względu wyżej wymienione czynności należy odłożyć do ustania upałów.

Najnowsze komentarze

Ostatnie ogłoszenia

Sadownicy polują