Gala i Golden dają nadzieję na mniejsze straty – co dalej?
Polecane

Gala i Golden dają nadzieję na mniejsze straty – co dalej?

Kilka nocy z rzędu z temperaturami spadającymi nawet do -8°C przy gruncie spowodowało znaczne uszkodzenia kwiatów jabłoni. Skala zniszczeń jest duża, jednak – jak pokazują pierwsze obserwacje – nie wszystko zostało stracone.

Komunikat w formie wideo dostępny jest pod tym linkiem:

Które kwiaty przetrwały?

Najbardziej ucierpiały kwiaty, które w momencie przymrozków znajdowały się w pełni kwitnienia. W ich przypadku często widoczne są czarne wnętrza, co jednoznacznie wskazuje na uszkodzenia i brak szans na zawiązanie owoców. Takie kwiaty w najbliższym czasie będą się różnicować, a następnie opadną.

Inaczej wygląda sytuacja w przypadku kwiatów będących w fazie różowego pąka – szczególnie tych wcześniejszych, które nie weszły jeszcze w fazę balona. To właśnie one wykazują największą odporność na niskie temperatury. W wielu przypadkach ich słupki pozostają zielone, co oznacza, że są żywe i mogą zostać zapylone.

Szacuje się, że obecnie około 20–30% kwiatów zachowało potencjał plonotwórczy. Co istotne, ich kondycja często jest lepsza w wyższych partiach drzew, gdzie wpływ przymrozków był nieco mniejszy.

Odmiany i działania ochronne mają znaczenie

Różnice widoczne są również pomiędzy odmianami. Na przykład odmiana Gala stosunkowo dobrze zniosła przymrozki – wciąż można zaobserwować znaczną liczbę zdrowych, zielonych słupków.

Na stan kwiatów wpłynęły także działania podejmowane wcześniej w sadzie. Bielenie drzew przyczyniło się do opóźnienia kwitnienia, co w wielu przypadkach pozwoliło „ominąć” najgorszy moment przymrozków. Dodatkowo intensywniejsze nawadnianie w warunkach suszy mogło poprawić kondycję roślin i ich odporność na stres.

Nie bez znaczenia pozostają również zabiegi biostymulacyjne, które wspierają regenerację tkanek po uszkodzeniach mrozowych.

Co dalej? Kluczowe działania po przymrozkach

Mimo trudnej sytuacji nie należy rezygnować z dalszej ochrony i wspierania roślin. Wręcz przeciwnie – obecny moment jest kluczowy dla uratowania części plonu.

Najważniejsze działania to:

  1. Zapewnienie odpowiedniej ilości wody – susza dodatkowo pogłębiła skutki przymrozków, dlatego nawadnianie powinno być priorytetem.
  2. Wsparcie zapylania – przy ograniczonej liczbie zdrowych kwiatów konieczne jest maksymalne wykorzystanie ich potencjału poprzez aktywność owadów zapylających.
  3. Kontynuacja biostymulacji i regeneracji – zabiegi te pomagają roślinom odbudować się po stresie i zwiększają szanse na utrzymanie zawiązków.
  4. Dostarczanie wapnia – szczególnie istotne przy spodziewanym niższym plonie, aby ograniczyć ryzyko wystąpienia chorób fizjologicznych, takich jak gorzka plamistość podskórna.

Na ostateczne wnioski trzeba poczekać

Choć pierwsze obserwacje pozwalają na wstępną ocenę strat, pełny obraz sytuacji będzie znany dopiero za kilka tygodni. Niezapłodnione kwiaty będą stopniowo żółknąć i opadać, natomiast te, które przetrwały, rozpoczną rozwój zawiązków.

Dokładniejsza ocena plonu będzie możliwa po opadzie czerwcowym. Już teraz jednak wiadomo, że mimo dużych strat całkowitej klęski nie ma – a odpowiednie działania w najbliższym czasie mogą znacząco wpłynąć na końcowy wynik sezonu.

Komentarze  

0 #1 Maryla 2026-05-09 10:21
E- sądownictwo, kto pisał ten artykuł. ? ? Jak już się narobiło szumu, że klęska, zmarzło to trzymamy się tego do końca a nie teraz ogłaszać że jednak nie jest tak źle. Co za debilizm.
Cytować

Nie przegap najnowszych wiadomości

icon googleObserwuj nas w Google News

Powiązane artykuły