Zbiory jabłek mogą spaść o 50% po wiosennych przymrozkach
Polskim zbiorom jabłek zagrażają poważne szkody wyrządzone przez przymrozki – istnieje realne ryzyko, że tegoroczne plony spadną nawet o 50%. O trudnej sytuacji branży mówi Jakub Krawczyk, kierownik ds. eksportu w firmie Appolonia, zajmującej się eksportem jabłek.
Zima osłabiła drzewa
Jak podkreśla Krawczyk, problemy zaczęły się już zimą. – Zimą temperatury spadły nawet do -20°C, co doprowadziło do znacznych uszkodzeń pąków jabłoni. Szczególnie ucierpiały odmiany Jonagold, Mutsu i Ligol. W rezultacie wiele drzew było w złym stanie, a niektóre musiały zostać całkowicie usunięte – wyjaśnia.
Osłabione drzewa weszły w sezon wegetacyjny w złej kondycji, co znacząco zwiększyło ich podatność na kolejne niekorzystne zjawiska pogodowe.
Dwie fale przymrozków
Dodatkowym ciosem były kwietniowe przymrozki. – W kwietniu miały miejsce dwa poważne epizody. Pierwsza fala wystąpiła między 16 a 18 kwietnia, gdy drzewa były w fazie zielonego pąka. Druga, znacznie groźniejsza, miała miejsce między 26 a 29 kwietnia, już w pełni kwitnienia – mówi Krawczyk.
Jak zaznacza, najtrudniejsza była ostatnia noc drugiej fali: – Temperatura poniżej zera utrzymywała się od godziny 21:00 do 6:00 rano, co miało katastrofalne skutki dla kwiatów.
Ograniczone możliwości ochrony
Sadownicy podejmowali liczne próby ochrony upraw, jednak – jak wskazuje ekspert – ich skuteczność była ograniczona. – Nawadnianie zraszaczami okazało się najskuteczniejszą metodą, ale wymaga ogromnych ilości wody – około 30–35 tysięcy litrów na hektar na godzinę. W warunkach suszy było to niezwykle trudne do zapewnienia, szczególnie że zapasy wody wystarczały często tylko na 1–2 dni, a ochrona była potrzebna nawet przez 4 dni – tłumaczy Krawczyk.
Problemy potęgowały także ograniczenia infrastrukturalne: – Wysokie zapotrzebowanie na energię w nocy prowadziło do przeciążeń i awarii transformatorów, co skutkowało przerwami w dostawie prądu.
Inne metody, takie jak systemy niskowodne, siatki przeciwgradowe, zamgławianie czy rozpalanie ognisk, dawały jedynie częściową ochronę. – Podnoszą temperaturę zaledwie o 1–2°C i są nieskuteczne przy silniejszych mrozach, rzędu -6°C czy -7°C – dodaje.
Straty w całym kraju
Według Krawczyka przymrozki objęły niemal wszystkie kluczowe regiony sadownicze w Polsce. – Dotknięte zostały m.in. Sandomierz, Lubelszczyzna oraz Mazowsze, w tym okolice Warki i Grójca. Temperatury nocą spadały do -5°C w czasie pełnego kwitnienia, co było szczególnie niebezpieczne dla drzew – wskazuje.
Nawet 90% kwiatów zniszczonych
Wstępne szacunki są bardzo niepokojące. – Jest za wcześnie na pełną ocenę szkód, ale obserwacje wskazują, że 80–90% kwiatów mogło zostać zniszczonych. Wstępne prognozy sugerują spadek plonów nawet o 50% – ocenia Krawczyk.
Jak dodaje, ostateczny wynik będzie zależał od wielu czynników, w tym lokalizacji sadów, odmian oraz pogody w kolejnych miesiącach.
Skutki dla rynku i cen
Konsekwencje odczują nie tylko sadownicy, ale i konsumenci. – Wielu plantatorów jest poważnie zaniepokojonych. Ci, którzy mają jeszcze zapasy w chłodniach ULO, prawdopodobnie będą je sprzedawać drożej, aby zrekompensować straty i przetrwać dwa trudne sezony – mówi Krawczyk.
Może to prowadzić do ograniczonej podaży i wzrostu cen jabłek w całym sezonie.
Problemy także w innych uprawachJak podkreśla ekspert, przymrozki dotknęły również inne gatunki owoców. – Ucierpiały także śliwki, wiśnie, brzoskwinie i jagody. Szczególnie problematyczna jest sytuacja odmian letnich jabłek, które zostały zniszczone w trakcie kwitnienia – wyjaśnia.
W efekcie rynek będzie musiał polegać na zapasach: – Jabłka z chłodni będą musiały wypełnić lukę podażową po odmianach letnich, co może wydłużyć sprzedaż zapasów aż do września i dodatkowo wpłynąć na wzrost cen – podsumowuje Krawczyk.
Sytuacja w polskich sadach pozostaje napięta, a najbliższe miesiące pokażą, jak głęboki okaże się tegoroczny kryzys.
Nie przegap najnowszych wiadomości
Sadownicy polują
-
Uszkodził kilkanaście ambon myśliwskich. Usłyszał zarzuty
Siedem zarzutów dotyczących uszkodzenia mienia i narażenia osoby na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty...
-
Sadownicy polują: Polscy myśliwi padają ofiarą agresji?
Taka teza pojawia się w artykule pt. „O agresji wobec myśliwych” autorstwa prof. dr hab. Dariusza...
-
Sadownicy polują: Czy godzi się zabijać zwierzęta dla trofeów?
Stosunek większości Polaków do zabijania dzikich zwierząt przez myśliwych jest taki, że działanie to...
Najnowsze artykuły
- Straty po przymrozkach? Sadownicy muszą szybko zgłosić je do ARiMR
- Ceny jabłek wzrosną dwukrotnie?
- Zbiory jabłek mogą spaść o 50% po wiosennych przymrozkach
- Rolnicy zapłacą mniej za kredyty. Nowe przepisy już przyjęte
- Smak i jędrność truskawek. Zaczynamy zbiory!
- Grusza Konferencja po przymrozkach – ocena zawiązków, presja Pseudomonas i zagrożenie miodówką
- Wsparcie dla sadowników po mrozach: Polska zwraca się do Komisji Europejskie

