SADY i POLEmiki odc 59 - Mocznik i bakterie po zbiorach
Rozkład materii organicznej, najczęściej pozostałych w sadach części wegetatywnych drzew, bardzo często stanowi dużo problem zwłaszcza w kontekście przyszłorocznej ochrony sadów. Główną masę stanowią w tym przypadku liście. To w nich przez cały sezon produkowane były substancje odżywcze oraz regulowana była gospodarka wodna i mineralna. W nich, w dalszym ciągu zgromadzonych jest bardzo wiele substancji pożądanych przez inne organizmy i chętnie wykorzystywanych do szybkiego i efektywnego pomnażania.
Dzięki tak dużym ilościom materii organicznej (łatwego do pozyskania źródła węgla, azotu, fosforu czy potasu, występujących nie tylko w postaci jonów, ale także bardziej skomplikowanych aminokwasów, peptydów, kwasów organicznych m.in. kwasów nukleinowych) w dużych ilościach rozwijać się mogą mikroorganizmy wywołujące liczne choroby lub stanowiące konkurencję dla drzew w kolejnym sezonie wegetacyjnym, zwłaszcza wczesną wiosną. Dla ograniczenia takich zjawisk już od wielu lat stosuje się zabiegi przyspieszające rozkład tej materii organicznej i ograniczające wzrost patogenów bytujących na odpadłych liściach.
Skuteczną metodą jest wprowadzenie oprysków mocznikowych już po zbiorach owoców. Małe dawki tego związku mogą jeszcze przed odpadnięciem liści stanowić źródło dość łatwo przyswajalnego azotu (w tym przypadku lepsze mimo wszystko są aminokwasy). W dużych ilościach 5% i więcej, kiedy odpadanie liści jest już nagminne, mocznik przyspiesza rozkład materii i ogranicza rozwój patogenów. W konsekwencji jego działania dochodzi do uwolnienia substancji zawartych w komórkach liści. Te związki organiczne oraz mineralne wykorzystywane są przez mikroorganizmy przyspieszające rozkład liści. To zmniejsza pulę substancji mogących być wykorzystane przez patogeny, głównie parcha jabłoni, ale nie tylko. Ograniczenie występowania mikroorganizmów, nawet nie będących stricte patogenem, a konkurującymi o zasoby z drzewem, zawsze jest korzystne dla sadu. Co więcej, obecność mikroorganizmów niepożądanych wywołuje odpowiedź ze strony rośliny. Odpowiedź ta wymaga zainicjowania dodatkowych przemian i procesów na które drzewo wydatkuje energię. Ogranicza w ten sposób zasoby i środki jakie mogłoby inwestować w inne przemiany.
Wartym podkreślenia i propagowania jest zastosowanie mikroorganizmów. Wprowadzenie bakterii i grzybów probiotycznych, nie tylko przyspieszy przebieg procesów rozkładu, ale także ograniczy nisze ekologiczną i występowanie patogenów. Z doświadczeń polowych oraz aplikacji w sadach wiemy, że doskonałym dodatkiem do bakterii są oferowane także przez Zbyszka produkty zawierające kwasy humusowe. Warto pod koniec wykonać właściwe zabiegi i połączyć efektywność działania kilku różnych substancji i mikroorganizmów, aby w przyszłym roku zmniejszyć ilość siwych włosów i kilku niedospanych nocy.
Nie przegap najnowszych wiadomości
Sadownicy polują
-
Uszkodził kilkanaście ambon myśliwskich. Usłyszał zarzuty
Siedem zarzutów dotyczących uszkodzenia mienia i narażenia osoby na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty...
-
Sadownicy polują: Polscy myśliwi padają ofiarą agresji?
Taka teza pojawia się w artykule pt. „O agresji wobec myśliwych” autorstwa prof. dr hab. Dariusza...
-
Sadownicy polują: Czy godzi się zabijać zwierzęta dla trofeów?
Stosunek większości Polaków do zabijania dzikich zwierząt przez myśliwych jest taki, że działanie to...
Najnowsze artykuły
- Wiśnia w fazie zielonego pąka - ochrona i nawożenie
- Złodziej ukrył się pod folią na plantacji truskawek
- Borówka przed kwitnieniem – nawożenie dolistne i fertygacja
- Start truskawek – fertygacja i regeneracja plantacji po zimie, Zbigniew Marek, 15.04.2026
- Zmowa w skupach owoców. Milionowe kary od UOKiK
- Polsko-ukraiński dialog o rolnictwie i integracji z UE
- Przymrozki na Węgrzech: sadownicy liczą straty po fali arktycznego chłodu


Komentarze
Tu nie chodzi o to , że 1 zabieg mniej. Chodzi o to, że infekcje będą słabsze, a więc ochrona będzie łatwiejsza.
Niestety, nie ręczymy za sąsiadów. Zarodniki wysiewające się wiosną mogą być przenoszone z wiatrem na sąsiednie sady i wysiłek jednostki może być zmarnowany przez innych. Ważne jest więc, żeby takie zabiegi mocznikiem były wykonywane masowo.
Zawsze jednak najwięcej zarodników pozostaje w "swoim" sadzie - warto więc wykonywać jesienne zabiegi mocznikiem - nawet jeśli sąsiad o tym zapomni.
wcale nie bedziesz musiec pryskac
pewne info