Na zdjęciu kwatera „spalonych”  czereśni w miejscowości Grotów (gmina Belsk Duży). Jak relacjonuje gospodarz, już w sobotę, 18 maja, podczas wykonywania oprysku w sadzie, zauważył niepokojące objawy w postaci zwiędniętych liści. Kiedy w poniedziałek przyszedł na lustrację kwatery zastał taki właśnie widok – drzewa są zniszczone i wyglądają jak po opryskaniu herbicydem.

Sprawę bada policja, bo właściciele plantacji wykluczają pomyłkę i wykonanie zabiegu środkiem, który mógłby spowodować takie uszkodzenia. Co ciekawe, kwatera z 64 drzewkami czereśni położona jest w środku sadu. Nie ma mowy o przypadku. Ten, kto zdecydował się wyrządzić szkodę doskonale wiedział, co robi. Gospodarz wstępnie wyklucza, że sprawca użył herbicydu, ponieważ trawa pod drzewkami jest nietknięta. Liście zostały oddane do badań.

Z nieoficjalnego źródła dowiedzieliśmy się, że tego typu zdarzenia miały miejsce również w innych lokalizacjach. Poszkodowani apelują, aby wszystkie podobne przypadki zgłaszać na policję. Być może są to akty wandalizmu. 

1
1
2
2
3
3

Najnowsze komentarze

Ostatnie ogłoszenia